Jarosław Kaczyński, flagi UE i Ukrainy
Jarosław Kaczyński "nie wpuści" Ukrainy do UE Fot. Shutterstock / montaż: naTemat

Jarosław Kaczyński znowu grzmi w sprawie Ukrainy. W liście do polityków PiS oskarża rząd Donalda Tuska o "służalczość" wobec Kijowa i przekonuje, że jeśli jego partia wróci do władzy, zablokuje wejście Ukrainy do Unii Europejskiej. Jego zdaniem nasz wschodni sąsiad będzie mógł dołączyć do wspólnoty tylko wtedy, gdy całkowicie odrzuci "kult Bandery" i UPA.

REKLAMA

Po tym, jak Wołodymyr Zełenski nadał ukraińskiej jednostce nazwę "Bohaterów UPA", stosunki Polski z ukraińskim sąsiadem są bardzo napięte. Kryzys dyplomatyczny pogłębia się po odebraniu prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego oraz bezpośrednimi następstwami tego kroku Karola Nawrockiego w postaci masowych zwrotów innych polskich odznaczeń przez ukraińskich polityków. Zrobili to m.in. były premier Mateusz Morawiecki, a także lider PiS Jarosław Kaczyński, który postanowił napisać do członków swojej partii list. Dotarła do niego Polska Agencja Prasowa.

Jarosław Kaczyński uderza w Donalda Tuska. Oskarża go o "służalczość" wobec Ukrainy

Na początku Kaczyński przypomina stanowisko Polski po inwazji Rosji. "Od początku wszczętej przez Rosję wojny z Ukrainą Polska i Polacy stali po stronie prawdy, po stronie niepodległości i integralności terytorialnej Ukrainy" – napisał.

Lider PiS przekonuje również, że kierowany przez Mateusza Morawieckiego rząd podjął "bezprecedensowe" działania na rzecz walczącego sąsiada, "przede wszystkim o charakterze wojskowym, a także dyplomatycznym i humanitarnym". "W pierwszym najtrudniejszym dla Ukrainy okresie wojny, wnieśliśmy ogromny wkład w uratowanie państwa ukraińskiego przed upadkiem. To wielka zasługa naszego narodu jak i rządu PiS" – ocenił Kaczyński.

Po czym zaczął krytykować obecną politykę rządu Donalda Tuska wobec Kijowa. Jego zdaniem po zmianie władzy relacje polsko-ukraińskie zaczęły być prowadzone w sposób sprzeczny z interesami Polski.

"Po 2023 r. w relacjach polsko-ukraińskich zaczął dominować dyktowany Tuskowi z Berlina coraz bardziej służalczy model jednostronnego podporządkowywania się interesom, czy wręcz zachciankom naszego wschodniego sąsiada" – napisał Kaczyński, określając skutki takiej polityki jako "katastrofalne".

Dalsza część artykułu poniżej.

Znaczną część listu poświęcił kwestii pamięci historycznej i decyzji władz Ukrainy o nadaniu jednostce wojskowej imienia "Bohaterów UPA". "Doszło do niesłychanie bezczelnego i pełnego pogardy aktu jakim było nazwanie ważnej jednostki wojsk ukraińskich, na które przecież Polacy płacą, imieniem niebywale bestialskich i okrutnych morderców ludności polskiej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej" – stwierdził.

Kaczyński: Ukraina nie może zostać wpuszczona do Unii Europejskiej z kultem Bandery

Kaczyński zaznaczył przy tym, że Polska nie zamierza ingerować w budowanie ukraińskiej państwowości, jednak nie może zaakceptować gloryfikowania zbrodniczych ideologii. Tym samym, zdaniem lidera PiS, Ukraina nie powinna wejść do Unii Europejskiej.

"Polska we własnym interesie, ale także w interesie krajów Europy, a co więcej, w interesie całej chrześcijańskiej cywilizacji, nie może pozwolić, by do tej wspólnoty wpuszczono banderyzm" – grzmiał Kaczyński.

Prezes PiS zapowiedział, że opozycyjna partia będzie sprzeciwiać się akcesji Kijowa, jeśli nie dojdzie do całkowitego odrzucenia kultu Bandery i UPA. "Ukraina nie może zostać wpuszczona do Unii Europejskiej, jeśli całkowicie nie odrzuci przyjętego dziś kierunku" – podkreślił.

Na zakończenie listu Kaczyński złożył polityczną deklarację na wypadek powrotu PiS do władzy. "Prawo i Sprawiedliwość deklaruje Polkom i Polakom: Ukraina z kultem Bandery i innych zbrodniarzy, gloryfikacją UPA i OUN – nie wejdzie do Unii Europejskiej! Jeśli wygramy wybory, na pewno do tego nie dopuścimy" – zapowiedział, apelując jednocześnie do działaczy partii o blokowanie działań obecnego rządu zmierzających do integracji Ukrainy z Unią Europejską.