Karol Nawrocki, Wołodymyr Zełenski w tle.
Karol Nawrocki odebrał Order Orła Białego Prezydentowi Ukrainy Fot. Shutterstock

Karol Nawrocki po obradach Kapituły Orderu Białego zdecydował się na odebranie odznaczenia nadanego Wołodymyrowi Zełenskiemu przez Andrzeja Dudę. Jego gest jest reakcją na czyn swojego ukraińskiego odpowiednika, którym było nadanie imienia "UPA" jednemu z oddziałów.

REKLAMA

– Wobec zgody Prezydenta Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy "Bohaterów UPA", po konsultacji z Kapitułą, podjąłem decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego Prezydentowi Ukrainy – zadeklarował prezydent.

Karol Nawrocki wyjaśnił przyczyny swojej decyzji

– Szanowni Państwo, ofiar naszych przodków nie wolno zdradzić milczeniem – rozpoczął swoje niemal 13-minutowe przemówienie prezydent RP.

W nagraniu opublikowanym przez Kancelarię Prezydenta RP Karol Nawrocki zarysował światopogląd stojący za jego decyzją. Prezydent poinformował, że "nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy odwołującej się do zbrodniarzy z UPA ma znaczenie wykraczające daleko poza wewnętrzną sprawę Ukrainy".

Według Karola Nawrockiego "Polska wielokrotnie sygnalizowała stronie ukraińskiej szczególną wagę tej kwestii", a stanowisko strony ukraińskiej pomimo zapowiedzi ze strony Warszawy nie uległo zmianie.

Według Karola Nawrockiego kwestia UPA niszczy konsensus wypracowany latami

– Przez ostatnie lata konsekwentnie budowaliśmy relacje z Ukrainą oparte na partnerstwie i dialogu. Po objęciu przeze mnie urzędu prezydenta podjęliśmy wspólnie z Prezydentem Ukrainy wysiłek odbudowy zaufania w obszarach pozostających źródłem napięć. Udało się osiągnąć postęp w sprawach, które przez dziesięciolecia pozostawały nierozwiązane – deklarował prezydent.

Karol Nawrocki przytoczył w tym miejscu zwrot kościoła św. Mikołaja w Kijowie, a także zgody na poszukiwania i ekshumacje polskich ofiar. Dodał również, że dotychczasowa współpraca sugerowała, "że Polska i Ukraina stopniowo odnajdują drogę do trwałego pojednania".

Prezydent określił decyzję władz ukraińskich jako oburzającą, niezrozumiałą i głęboko rozczarowującą. Według polityka Polska od lat aktywnie wspierała europejskie aspiracje Ukrainy.

Dalsza część artykułu poniżej.

Karol Nawrocki nawiązał również do reakcji Polaków na rosyjską inwazję w 2022 roku. – Polacy otworzyli granice, swoje domy i swoje serca dla milionów Ukraińców. (...) Robiliśmy, co mogliśmy, by ratować naszych sąsiadów. Polska w tym strasznym momencie udzieliła bezprecedensowej pomocy humanitarnej, politycznej, gospodarczej i wojskowej – przypomniał prezydent.

Karol Nawrocki o skali współpracy z Ukrainą i dalszych relacjach pomiędzy Warszawą a Kijowem

– Skala pomocy finansowej, którą przekazaliśmy walczącej Ukrainie, to miliardy złotych – zaakcentował polityk, by po chwili przypomnieć, że to polskie wojsko szkoliło tysiące ukraińskich żołnierzy. – Nie możemy dziś przejść obojętnie wobec faktu, że część z nich teraz będzie służyć pod sztandarem UPA. To jest dla nas nie do zaakceptowania – zauważył prezydent.

– Decyzja ta nie jest przeciwko narodowi ukraińskiemu. Nie oznacza zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa – podkreślił Karol Nawrocki. – Wspieraliśmy i wspieramy Ukrainę, ponieważ wiemy, że rosyjska agresja stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski i całej Europy – zwrócił uwagę prezydent RP, przypominając, że za rozpętanie konfliktu odpowiedzialny jest Putin, a Rosja jest agresorem.

– Ukraina ma prawo do obrony swojej niepodległości, a Polska pozostaje orędownikiem jej suwerenności i integralności terytorialnej. Polska pozostaje gotowa do współpracy z Ukrainą. Polska pozostaje zwolennikiem dialogu – tak Karol Nawrocki opisał dalszą współpracę na linii Kijów-Warszawa. Dodał jednak do niej pewien kluczowy apel: – Wróćcie na drogę prawdy i wzajemnego szacunku.

Prezydent na koniec swojego przemówienia zapowiedział zmiany w prawie

– Tak samo jak odrzucamy symbole niemieckiego nazizmu i sowieckiego komunizmu, musimy odrzucać kult sprawców zbrodni wołyńskiej – zapowiedział prezydent. – W polskiej przestrzeni publicznej nie ma miejsca dla czerwono-czarnych banderowskich flag. Najwyższy czas usankcjonować to prawnie. Jednocześnie nie może być przyzwolenia na zrównywanie UPA z AK czy żołnierzami niezłomnymi – stwierdził Karol Nawrocki odnosząc się do wypowiedzi wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego, który w wywiadzie na początku czerwca w TOK FM stwierdził, że UPA to "trochę tacy ukraińscy żołnierze niezłomni".

– Ci, którzy głoszą takie kłamstwa, powinni być wykluczeni z publicznej dyskusji. Szkodzą Polsce – skwitował prezydent.