Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński też ma coś do powiedzenia ws. zwrotu orderów Fot. Shutterstock.com

Decyzja Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu wywołała wśród ukraińskich polityków ruch solidarności, polegający na tym, że zwracają oni do Polski nadane im wcześniej odznaczenia. Z kolei Jarosław Kaczyński właśnie ogłosił, że również podejmie stanowczy krok związany ze swoim własnym ukraińskim orderem.

REKLAMA

Jarosław Kaczyński podczas czwartkowej konferencji prasowej odniósł się do wyjątkowo napiętej w ostatnich dniach sytuacji na linii Polska-Ukraina. Ten pogłębiający się kryzys dyplomatyczny jest związany głównie z odebraniem Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego oraz bezpośrednimi następstwami tego kroku w postaci masowych zwrotów innych polskich odznaczeń przez ukraińskich polityków. Prezes PiS postanowił również dołożyć do tego swoją cegiełkę – ale po drugiej stronie barykady – i sam podjął decyzję w sprawie własnego ukraińskiego wyróżnienia.

Jarosław Kaczyński zwróci swój order Ukrainie

W trakcie spotkania z dziennikarzami lider Prawa i Sprawiedliwości otwarcie zapowiedział, że odeśle do Kijowa przyznane mu wcześniej odznaczenie państwowe.

Ja też zwrócę order, bo mam dość wysokiej rangi, Order Księcia Jarosława Mądrego drugiej klasy. To będzie wyraz mojego stosunku do elit ukraińskich i akt lojalności wobec naszego prezydenta – zadeklarował polityk.

Kaczyński odniósł się również do narastającego konfliktu na linii Warszawa-Kijów, zaznaczając przy tym, że z jego perspektywy winę za ten stan rzeczy ponoszą nasi sąsiedzi, a on sam nigdy nie był za pogłębianiem sporu. – Byłem zwolennikiem i mówiłem o tym publicznie, żeby tego konfliktu nie eskalować. Tylko że ten konflikt jest eskalowany gwałtownie przez drugą stronę – stwierdził.

Jarosław Kaczyński odebrał Order Księcia Jarosława Mądrego II klasy w czerwcu 2022 roku w Kijowie z rąk samego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Zresztą dokładnie tym samym orderem uhonorowano wówczas ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego.

Kwestia Wołynia i blokowanie unijnych negocjacji

Podczas konferencji poruszony został także temat zbrodni wołyńskiej. Kaczyński podkreślił, że wydarzenie to "nie może zostać czymś, co jest traktowane jako sfera niebytu". Wskazał przy tym, jakiego podejścia w tej sprawie oczekuje dziś od ukraińskich władz.

– Przyznanie się do winy, przeprosiny, pochowanie wszystkich ofiar, oczywiście wcześniej ekshumacje. To są nasze warunki – wymieniał prezes PiS. Dodał także mocną opinię na temat polityki europejskiej i integracji wschodniego sąsiada. – I według mnie, ale nie jest to zdanie partii, Polska powinna rozpocząć blokowanie kolejnych klastrów, rokowań dotyczących wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej – podsumował.

Dyplomatyczna burza i masowe zwroty orderów

Przypominamy, że w piątek 19 czerwca prezydent Karol Nawrocki poinformował o tym, że wobec zgody prezydenta Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy "Bohaterów UPA", podjął on decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy. Reakcja Kijowa była wręcz natychmiastowa. Wołodymyr Zełenski błyskawicznie odesłał order Nawrockiemu, o czym poinformował we wpisie na portalu X.

Na tym jednak sprawa się nie skończyła. W ramach solidarności ze swoim przywódcą, swoje odznaczenia zaczęli masowo zwracać Polsce także inni ukraińscy politycy. Szef tamtejszego MSZ, Andrij Sybiha, oficjalnie zrzekł się przyznanego mu Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Podobnie postąpili szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar.

Do tej grupy protestacyjnej błyskawicznie dołączyli także byli prezydenci Ukrainy. Leonid Kuczma, Petro Poroszenko oraz Wiktor Juszczenko również oficjalnie zrzekli się swoich Orderów Orła Białego, które otrzymali od Polski w ubiegłych latach. Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP dokonał z kolei interpretacji tych powracających do kraju orderów, porównując je do... orłów, które wracają do swoich gniazd.