
We wtorek wieczorem, u wybrzeży Karaczi, z radarów nagle zniknął Boeing 737. Maszyna zaliczyła spadek wysokości zaledwie kilka minut po tym, jak piloci zgłosili usterkę systemów nawigacyjnych. W środę po południu odnaleziono wrak samolotu na Morzu Arabskim.
Jak podaje "BBC", zaginiony samolot transportowy leciał z Szardży w Zjednoczonych Emiratach Arabskich do Karaczi na południu Pakistanu. Jak poinformowały tamtejsze władze, kontakt z maszyną urwał się we wtorek o godzinie 21:21 czasu lokalnego.
Wstępne dane z platformy Flightradar24 potwierdzają następujący przebieg zdarzeń: zanim Boeing 737 całkowicie zniknął z radarów, systemy odnotowały wahania wysokości, po których nastąpiło nagłe pikowanie w kierunku wody. Podobny scenariusz – utrata łączności zaledwie kilka minut po starcie – towarzyszył jednej z najgłośniejszych tragedii ostatnich lat, jaką była katastrofa samolotu w Etiopii, gdzie zginęło 157 osób.
Boeing 737 K2 Airways zniknął z radarów
Maszyna należy do K2 Airways, czyli prywatnych pakistańskich linii cargo, które działają na rynku od 2018 roku. Przedstawiciele przewoźnika opublikowali już oficjalne oświadczenie, w którym podali tożsamość pięciu zaginionych członków załogi.
"W pełni współpracujemy z Pakistańskim Urzędem Lotnictwa Cywilnego oraz innymi agencjami rządowymi", przekazała firma w komunikacie. "Gorąco modlimy się o bezpieczeństwo naszych kolegów" – dodano. Tuż przed zniknięciem piloci mieli przekazać do Karachi Area Control Center komunikat, że samolot "kołysze się lub dryfuje".
Zgłoszona przez pilotów awaria systemów nawigacyjnych po raz kolejny zwraca uwagę na kondycję techniczną Boeingów – w przeszłości głośno było choćby o tym, że wadliwe maszyny z usterkami trafiły do klientów już z fabryki.
W rejon prawdopodobnego wypadku wysłano zespoły ratunkowe. W poszukiwania samolotu oraz załogi zaangażowano m.in. siły powietrzne i marynarkę wojenną Pakistanu. Służby ścigają się z czasem, przeczesując wybrzeża Karaczi. Jest to najpoważniejszy incydent lotniczy w tym regionie od 2020 roku, kiedy to pasażerski samolot linii Pakistan International Airlines rozbił się podczas podchodzenia do lądowania w Karaczi. W tamtej katastrofie zginęło 97 spośród 99 osób znajdujących się na pokładzie.
Aktualizacja – godz. 17:40
W środę po południu napłynęły niestety tragiczne informacje. Po ponad 12 godzinach poszukiwań pakistańskie służby odnalazły wrak Boeinga 737. Jak potwierdził Pakistan Airports Authority (PAA), szczątki zlokalizowano w wodach Morza Arabskiego w pobliżu miejscowości Ormara. Służby wciąż poszukują pięciu członków załogi.
Zobacz także
Tragedia lotu Pakistan International Airlines sprzed lat
Zaginięcie maszyny K2 Airways obudziło w Pakistanie wspomnienia z 2020 roku. Doszło wtedy do katastrofy pasażerskiego samolotu narodowego przewoźnika, która wstrząsnęła całym krajem.
Do tragedii doszło 22 maja 2020 roku, dokładnie w tym samym miejscu, do którego zmierzał zaginiony Boeing, czyli na lotnisku w Karaczi. Samolot lecący z Lahaur rozbił się tam zaledwie kilkaset metrów od pasa startowego. Piloci zgłaszali wcześniej problemy z podwoziem i silnikami po pierwszej, nieudanej próbie lądowania. Śledztwo wykazało później wiele błędów ludzkich oraz zaniedbania ze strony załogi i kontrolerów ruchu, co doprowadziło do reform w pakistańskim sektorze lotniczym.
Przez długi czas pakistańska linia nie mogła latać do Europy. W 2024 roku została jednak wykreślona z czarnej listy. Jak podkreślono w komunikacie, jej przedstawiciele, a także Pakistan Civil Aviation Authority (PCAA) "poczynili znaczne postępy w poprawie wyników w zakresie bezpieczeństwa i możliwości nadzoru".
Dodajmy, że katastrofy z udziałem Boeingów regularnie wracają na czołówki serwisów – wystarczy przypomnieć, że w 2020 roku ukraiński Boeing 737 rozbił się po starcie w Teheranie, w 2024 roku opinią publiczną wstrząsnęła katastrofa samolotu w Korei Południowej. Z kolei 2025 roku w Indiach Boeing 787 Dreamliner uległ katastrofie tuż po starcie.






