Kobieta doprowadziła do awantury w samolocie
Awantura w samolocie na lotnisku w Krakowie. Sprawa skończy się w sądzie Fot. Nahlik/Shutterstock

Sezon wakacyjny w pełni, a polscy turyści pakują walizki i lecą do Turcji, Egiptu, ale i do Grecji. To właśnie na jednej z greckich wysp swoje wakacje miała spędzić pasażerka lecąca z Krakowa. Jej sytuacja diametralnie zmieniła się po wejściu do samolotu.

REKLAMA

Polscy klienci biur podróży pozostają wierni kilku kierunkom wakacyjnym. Nie od dziś wiadomo, że latem równych sobie nie ma all inclusive w Turcji. Bardzo dużą popularnością cieszą się także wczasy w Egipcie i Grecji. Rodos to wręcz polski przystanek w Helladzie (a szkoda, bo jest tam wiele innych miejsc wartych odkrycia), który porwał serca naszych turystów. Strażników i obsługi lotu nie porwały natomiast kwieciste wulgaryzmy, którymi zaczęła rzucać jeszcze przed startem jedna z pasażerek.

Pasażerka sprawiała problemy w Krakowie jeszcze przed startem samolotu na Rodos

To miał być kolejny z wielu lotów na Rodos realizowanych z lotniska w Krakowie. Jak podał we wtorek 7 lipca Karpacki Oddział Straży Granicznej, załoga przygotowywała się do startu samolotu na wyspę w Grecji, kiedy jedna z podróżnych nagle zaczęła sprawiać problemy.

Kobieta miała kategorycznie odmawiać wykonywania poleceń załogi, które miały bezpośredni związek z bezpieczeństwem lotów. Między nią a pracownikami przewoźnika doszło do kłótni, która zaczęła szybko eskalować. Kiedy ją upominano, reagowała agresywnie i rzucała wulgaryzmami w kierunku członków załogi.

Nikt nie mógł pozwolić na pobłażanie takiemu zachowaniu. W związku z tym pilot przerwał procedury związane ze startem maszyny i o całym zajściu zawiadomił Straż Graniczną. Z powodu karygodnego zachowania kobiety podjął decyzję o wyproszeniu jej z samolotu i uniemożliwieniu jej kontynuowania podróży.

Awanturowała się w samolocie do Grecji. Sprawa skończy się w sądzie

"W związku z tym, że kobieta nie reagowała na upomnienia kapitan statku powietrznego podjął decyzję o wycofaniu jej z rejsu, a o interwencję poproszono Straż Graniczną. Na miejsce przybyli funkcjonariusze z Zespołu Interwencji Specjalnych Placówki SG w Krakowie-Balicach i w ich asyście kobieta musiała opuścić samolot" – przekazał Karpacki Oddział Straży Granicznej w swoim komunikacie.

Ta sprawa nie dobiegnie jednak szybko końca. Po opuszczeniu samolotu Straż Graniczna chciała ukarać kobietę mandatem zgodnie z art. 210 ust. 1 pkt 9 ustawy Prawo lotnicze. Będąc agresywną i wulgarną w stosunku do załogi, złamała bowiem przepisy wspomnianej ustawy i popełniła wykroczenie. Jak podaje Straż Graniczna, kobieta odmówiła jednak przyjęcia mandatu. W związku z tym, zgodnie z obowiązującymi w Polsce procedurami, sprawa trafi do sądu.

Niestety, ale podobne incydenty z udziałem pasażerów nie są niczym nowym. Agresywni, wulgarni i bardzo nieprzyjemni podróżni są codziennością na pokładach samolotów latających z i do Polski, ale nie tylko. Wielu z nich jest pod wpływem alkoholu, co tylko potęguje problem.

Stąd apele m.in. Ryanaira o drastyczne ograniczenie ilości alkoholu sprzedawanego pasażerom na lotniskach. Irlandzki przewoźnik chciałby, żeby każdy mógł wypić maksymalnie dwa drinki czekając na lot. Drugim problemem pozostaje jednak kwestia alkoholu kupowanego w strefie bezcłowej. W teorii podróżni nie mogą spożywać go na pokładach samolotów. W praktyce zasady te są cały czas naruszane, co prowadzi do eskalacji wielu konfliktowych sytuacji.