
W miniony weekend systemy weryfikacji Google Maps całkowicie zawiodły. Warszawskie ulice, abytki, muzea i obiekty państwowe w internecie zmieniły się w arenę żartów. I to raczej tych mało smacznych, wręcz wulgarnych. Teraz międzynarodowy gigant tłumaczy się z całej afery.
Wśród podróżujących o wyszukiwarce Google jest głośno nie tylko za sprawą "Google Flights". Wiele dyskusji wywoływał także tryb AI w wyszukiwarce, a teraz uwagę przyciągnął wirtualny "wandalizm" w Google Maps dotknął w ostatnim tygodniu kilkunastu ważnych obiektów w Warszawie. Ofiarą internetowych żartów padły m.in. Pałac Prezydencki, Grób Nieznanego Żołnierza i Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. Wszystkie te obiekty figurowały w internecie pod zmienionymi nazwami. Nowe szyldy w mapach odwoływały się do symboliki nazistowskiej i ordynarnych wyzwisk. Zjawisko to szybko wywołało duże poruszenie.
Kulisy incydentu Google Maps. Jak do tego doszło?
Choć skala zmian mogła sugerować działania grup hakerskich, rzeczywistość okazała się raczej prozaiczna. Z ustaleń Ministerstwa Cyfryzacji wynika, że nie mieliśmy do czynienia z zewnętrznym atakiem. Sprawcy, którzy zmienili nazwy obiektów w mapach Google, wykorzystali po prostu możliwość udzieloną przez aplikację, która pozwala społeczności zgłaszać własne poprawki na mapie. System weryfikacji zgłoszeń po stronie amerykańskiej firmy przepuścił wulgaryzmy, uznając je za poprawne dane. Ministerstwo określiło to zdarzenie jako nieodpowiedzialną zabawę młodzieży.
Choć sam incydent miał charakter chuligański, urzędnicy zwracają uwagę na drugie dno tej sprawy. Fakt, że tak łatwo można zmienić internetowe nazwy ważnych punktów w stolicy europejskiego państwa, stanowi niebezpieczny precedens. Po nagłośnieniu sprawy przez media, Google przystąpił do usuwania skutków tej nieśmiesznej akcji. Amerykańska firma potwierdziła, że zablokowała już konta odpowiedzialne za te zmiany i przywróciła poprawne nazwy obiektów. Firma zadeklarowała też zaostrzenie procedur, by podobne incydenty nie powtórzyły się w przyszłości. Może tym razem będą bardziej skuteczni niż w 2018 roku.
Zobacz także
"Lokalni Przewodnicy" Google tym razem zawiedli
Zmiana nazw polskich symboli narodowych została wykonana przy pomocy tzw. Lokalnych Przewodników Google. Lokalni Przewodnicy to "społeczność" użytkowników, którzy dobrowolnie aktualizują Mapy Google. Każda osoba, która ma konto Google, może dołączyć do tego programu. Uczestnicy pomagają innym użytkownikom i właścicielom firm poprzez wykonywanie prostych zadań w aplikacji. Główny cel inicjatywy to sprawienie, aby mapy były jak najbardziej dokładne i aktualne.
Algorytmy Google automatycznie zatwierdzają modyfikacje zgłaszane masowo przez konta o wysokim statusie zaufania. Nadużycie tej funkcji w sposób opisany powyżej przenosi w tym przypadku internetowy żart w sferę odpowiedzialności karnej. Zmiana nazwy Grobu Nieznanego Żołnierza na sformułowanie nawiązujące do zbrodni nazistowskich wykracza poza ramy zwykłego wygłupu. Może nawet podlegać pod przepisy Kodeksu Karnego dotyczące znieważenia miejsca pamięci narodowej.






