
Duński dziennikarz Rasmus Svaneborg został gwiazdą internetu. Nagranie z nim niesie się w mediach społecznościowych i wywołuje aplauz. Powód? Reporter nie gryzł się w język i podczas szczytu NATO w Ankarze zadał tak szczere pytanie sekretarzowi generalnemu Sojuszu, że w komentarzach pojawił się szczery zachwyt.
"Tak właśnie wygląda prawdziwe dziennikarstwo i odpowiedzialny dziennikarz", "Zadał pytanie, po którym Mark Rutte niemal się jąkał, nie potrafiąc udzielić odpowiedzi!", "Brawo, Rasmus, brawo!" – płyną komentarze na X.com.
Duński dziennikarz Rasmus Svaneborg błyskawicznie zyskał międzynarodową sławę. A wszystko dzięki nagraniu z konferencji prasowej podczas szczytu NATO w Ankarze, które 8 lipca obiegło świat.
Duński dziennikarz zaskoczył pytaniem skierowanym do szefa NATO
Svaneborg wypomniał szefowi NATO, że siedzi obok Donalda Trumpa, gdy ten mówi o podboju Grenlandii, czy atakuje sojuszników takich jak Hiszpania i rozpoczyna wojny handlowe. – To rzeczy, których, jak się wydaje, dawny Mark Rutte by nie poparł. Czy ma to jakikolwiek wpływ na pana szacunek do samego siebie, kiedy siedzi pan obok niego i nic nie mówi? – tak zwrócił się do sekretarza generalnego NATO Svaneborg.
Nagranie szybko obiegło sieć. Sam dziennikarz później na nie zareagował. Pod jego postem na X.com Duńczycy piszą: "Myślę, że w imieniu całej Danii zadał pan dokładnie właściwe pytanie", "Gratulacje, Rasmus! Zrobiłeś to, co trzeba było zrobić!", "Perfekcyjne pytanie", "Szacunek" – piszą pod jego postem na X.com Duńczycy.
Mark Rutte odpowiedział, że dzięki Trumpowi NATO jest silniejsze i że dzięki zwiększeniu wydatków na obronę UE staje się silniejszym partnerem dla USA. Dodał też, że w kwestii Grenlandii zgadza się z oceną zagrożeń związanych aktywnością Rosji i Chin w Arktyce, ale odpowiedzią powinny być wspólne działania państw NATO.
Mark Rutte krytykowany za ugodowość wobec Trumpa
Mark Rutte, były premier Holandii (2010-2024), od dwóch lat sekretarz generalny NATO, dwoi się i troi, by w obecnej sytuacji utrzymać Sojusz w ryzach. Ostatnio bardzo chwalił Polskę.
– W zasadzie osiągnęliście już wszystkie cele. Reformujecie obecnie swoje siły zbrojne. Wiecie, że Stany Zjednoczone są silnie zaangażowane w sprawy Polski. Słyszeliśmy to od każdego ważnego polityka w USA. Ale oczywiście musimy dbać o to, byśmy byli jak najsilniejsi – mówił podczas szczytu NATO w Ankarze.
Rutte grzmi o zagrożeniu ze strony Rosji i upomina innych członków NATO. – Obawiam się, że zbyt wielu sojuszników spoczywa na laurach – mówił niedawno, wzywając kraje Sojuszu do zwiększenia wydatków na obronność.
Ostrzegał kilka miesięcy temu, że Rosja może zaatakować kraj NATO w ciągu najbliższych pięciu lat. "Musimy być przygotowani na wojnę na skalę, jaką znosili nasi dziadkowie i pradziadkowie" – ogłaszał.
Jednak zarzuca mu się też to, że jest zbyt uległy wobec Donalda Trumpa.
Zobacz także
"Opanował do perfekcji sztukę zabiegania o względy Trumpa"
Aaron Rupar, dziennikarz, który zamieścił na X nagranie z konferencji w Ankarze, podzielił się jeszcze jednym, na którym widać, jak uśmiechnięty Rutte próbuje zwrócić uwagę Trumpa na premiera Albanii, który do wspólnego zdjęcia ustawił się w białych sneakersach.
Wiadomo, że Rutte to łącznik między NATO a Trumpem. To on na przykład w kwietniu 2026 roku – po wizycie w Waszyngtonie – przekazał, że amerykański prezydent "jest wyraźnie rozczarowany wieloma sojusznikami". Trump wprost nazywał wtedy Sojusz "papierowym tygrysem". – Rozumiem jego punkt widzenia – stwierdził wówczas Rutte.
W czerwcu przekazał zaś, że USA ograniczają swój wkład w siły reagowania kryzysowego Sojuszu.
Teraz, w obliczu nowego konfliktu na Bliskim Wschodzie, "Deutsche Welle" tak komentuje jego działania: "Rola rozjemcy znów przypada szefowi NATO Markowi Ruttemu, który opanował do perfekcji sztukę zabiegania o względy Trumpa – posuwając się wręcz do postawy, którą można określić jedynie mianem umniejszającego, choć skutecznego płaszczenia się".





