
Awantura z udziałem Daniela Obajtka i prezesa zarządu IKS Solino Wojciecha Kotlarka nie powinna być określana mianem "interwencji poselskiej". Były prezes Orlenu oczywiście posłem jest, ale do Parlamentu Europejskiego. Do tej kwestii odniósł się m.in. były minister sprawiedliwości.
Przypomnijmy, w czwartek 9 lipca były prezes Orlenu, a obecnie europoseł Daniel Obajtek zdecydował się na wsparcie strajku głodowego pracowników kopalni Solino. Strajk trwa od 15 marca 2026 roku. Polityk PiS chciał wziąć udział w proteście, solidarnie poszcząc przez niecałe dwa dni (do piątku).
– Idę tam symbolicznie. Będę protestował do piątku do wieczora, z moimi pracownikami. To będzie strajk głodowy. Mam prawo wejść na teren tej firmy, jestem europarlamentarzystą, nie wchodzę w część produkcyjną, a tylko biurową, bo chcę zwrócić opinii publicznej uwagę, że takie skandale gospodarcze nie powinny mieć miejsca – tłumaczył Obajtek swoje wtargnięcie do kopalni Solino w Inowrocławiu.
Obajtek w kopalni Solino działał bezprawnie. To nie była "interwencja poselska"
– Pan Obajtek nie ma uprawnień do przeprowadzania tego rodzaju kontroli. Jako poseł do Parlamentu Europejskiego najwyraźniej nie zna zakresu swoich kompetencji lub nie zapoznał się z obowiązującymi przepisami – przekazał w rozmowie z "Faktem" prof Zbigniew Ćwiąkalski. Były minister sprawiedliwości stwierdził wprost: Obajtek nie ma prawa kontrolować instytucji państwowych ani prywatnych w Polsce.
– Idąc tym tokiem rozumowania, równie dobrze europoseł z Francji czy Niemiec mógłby kontrolować instytucje w Polsce, gdyby przysługiwały mu takie uprawnienia – zwrócił uwagę prof. Ćwiąkalski. "Natychmiast zawiadamiam prokuraturę o złamaniu prawa" – poinformował w czwartek europoseł KO Krzysztof Brejza, komentując akcję polityka PiS w kopalni soli.
Być może Daniel Obajtek wzorował się na innym polityku (obecnie europośle), który często dokonywał "interwencji poselskich". Mowa tu oczywiście o Grzegorzu Braunie, który ma na koncie np. spalenie flagi UE, blokowanie wykładów o Holokauście, wyrzucanie choinek, atak na świece chanukowe czy wtargnięcie do szpitala w Oleśnicy, za co miał usłyszeć zarzuty bezprawnego pozbawienia wolności Gizeli Jagielskiej.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Warto jednak odnotować, że Braun nie każde z tych działań prowadził pod egidą "interwencji poselskiej", a posługiwał się też pojęciem "zatrzymania obywatelskiego".
Orlen zajął stanowisko w sprawie kopalni Solino
Biuro prasowe Orlenu zdecydowało się odnieść do zarzutów Daniela Obajtka. Z wpisu udostępnionego przez spółkę koncernu na X wynika, że Daniel Obajtek w 2022 roku nie zadbał należycie o interes kopalni. "Za jego prezesury doszło do podpisania niekorzystnej dla Solino umowy z QEMETIKĄ. Zerwano wówczas z wieloletnią praktyką, w której umowy na dostawy solanki i odbiór soli wiązały firmy na jednolite okresy" – przekazali przedstawiciele czempiona.
Orlen twierdzi, że działania Obajtka stworzyły możliwość wstrzymania dostaw soli ze strony QEMETICA. Miało to sprawić, że firma mogła negocjować kilkudziesięcioprocentową podwyżkę swoich stawek. W wyniku tych niedopatrzeń Orlen musiał przeplanować swój łańcuch dostaw.
Spółka zwraca zresztą uwagę na fakt, że QEMETICA należy do prywatnego inwestora. Według biura prasowego Orlenu, obecne próby "rozkręcenia afery medialno-politycznej" zmierzają do zwiększenia wyceny tej spółki.
QEMETICA podpisała niedawno przedwstępną umowę sprzedaży swojego biznesu z niemieckim gigantem K+S. Wartość transakcji szacowana jest na około 1,5 mld złotych. Transakcja ta jest zresztą jednym z powodów obecnego strajku głodowego.
Jak wynika z ogłoszenia NSZZ Solidarność, pracownicy IKS Solino domagają się też m.in. przejęcia przez Skarb Państwa kontroli nad strategicznymi aktywami związanymi z produkcją sody i soli, przygotowania programu dla kompleksu energetyczno-solnego na Kujawach, budowy warzelni soli, powołania spółki odpowiedzialnej za bezpieczeństwo solno-magazynowe państwa, a także wstrzymania sprzedaży i likwidacji infrastruktury strategicznej.






