
W Częstochowie trwa 35. Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja. W sobotę na Jasnej Górze pierwsze skrzypce grało dwóch duchownych. Biskup gdański Wiesław Szlachetka stwierdził na przykład, że nie ma potrzeby korzystać z in vitro, bo są okna życia. A Tadeusz Rydzyk podsumował polityków, nazywając część z nich "żulikami w eleganckich krawatach".
Dwudniowa 35. Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja przyciągnęła na jasnogórskie błonia wiernych z całego kraju. Obchody rozpoczęły się w sobotni wieczór od mszy świętej. To właśnie w jej trakcie oraz tuż po zakończeniu liturgii padły słowa, które lotem błyskawicy rozniosły się po sieci.
Biskup Szlachetka o in vitro: "Nie ma potrzeby, są okna życia"
Biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej, Wiesław Szlachetka, który odprawił wieczorną mszę, postanowił skupić się na kwestiach obrony tradycyjnych wartości, instytucji rodziny oraz krytyce działań rządu. Mówił też o procedurze in vitro. Hierarcha określił ją mianem "kłamliwie nazywanej leczeniem bezpłodności". – W każdej diecezji jest "okno życia", nie trzeba uciekać się do procedur in vitro. Rodzice mogą podjąć metodę leczenia zwaną naprotechnologią, w dużym stopniu skuteczną i jednocześnie zgodną z nauką Kościoła – przekonywał biskup gdański.
Szlachetka skrytykował również dążenia do prawnego usankcjonowania związków jednopłciowych i umożliwienia im adopcji dzieci, co nazwał "aktem bezprawia wobec dziecka". Stwierdził także, że aborcja "zabójstwo, a nie wolność".
Sporo miejsca poświęcił też sytuacji w polskich szkołach. Ostro skrytykował Ministerstwo Edukacji Narodowej za lekcje religii w szkole na nowych zasadach, m.in. niewliczanie oceny do średniej czy umieszczanie zajęć poza właściwą siatką godzin. W jego opinii jest to "jawny przejaw dyskryminacji i lekceważenia ludzi wierzących". – Bezmyślne dążenie, by wyrzucić ze szkół w naszej ojczyźnie lekcje religii stało się swoistą obsesją – grzmiał. Diagnozował jednocześnie, że celem takich działań może być wychowanie "egoistycznych ateistów", którzy w przyszłości nie będą mieli skrupułów, by stosować eutanazję wobec osób starszych i chorych.
Duchowny skrytykował również nowy przedmiot w szkole – edukację zdrowotną. Jak stwierdził, jest on "zatruty ideologią" i wprowadza się go na siłę w miejsce wychowania do życia w rodzinie. – Ktoś może powiedzieć, że w internecie młodzież i dzieci mają dostęp do większego zła i to jest prawda, ale jeśli w szkole i w ogóle, zło nazywane jest dobrem, to zgoda na to staje się grzechem, który nigdy nie będzie odpuszczony – oznajmił.
Zobacz także
Tadeusz Rydzyk: "W Sejmie jakbym żulików widział"
Nie tylko o homilii dobrego znajomego ojca Tadeusza Rydzyka jest głośno. Po zakończeniu mszy świętej do pielgrzymów przemówił też założyciel toruńskiej rozgłośni. I poniekąd nawiązał do słów bp. Szlachetki, który stwierdził, iż "to nieprawda, że polityka jest brudna", bo jego zdaniem "brudni są ludzie, którzy się nią zajmują". Redemptorysta odniósł się do bieżącej sytuacji politycznej, ale także medialnej w kraju. W pewnym momencie skierował ostre słowa pod adresem polityków zasiadających w parlamencie.
– Nieraz patrzę na niektóre twarze w Sejmie, to jakbym żulików jakichś widział, no naprawdę. Nie mówię tego przeciwko człowiekowi, tylko: człowieku, czyń dobrze – oświadczył o. Rydzyk, dodając: – Żuliki nie z tej Ziemi (...) w krawatach eleganckich mówią, w koszulach.
Dyrektor Radia Maryja mówił też o atakach na Kościół i duchownych. Porównał je do metod stosowanych na początku XX wieku przez totalitaryzmy hitlerowski oraz komunistyczny, wskazując, że oba budowano na kłamstwie. – Jak oni atakowali Kościół, księży. Jak robili z nich p*dofilów i nie wiadomo jakich przestępców. A teraz co robią w Polsce? Grzech może się wszędzie zdarzyć, niepokalana była tylko Maryja. Ale robić z księży przestępców? Co by było w Polsce, gdyby nie księża? Nie dajcie się zwieść tym kłamstwom. Kłamstwo na kłamstwie i kłamstwem popycha – stwierdził.
W swoim przemówieniu Tadeusz Rydzyk wbił też szpilę prawicowym mediom. Choć przyznał, że dobrze, iż istnieją, zarzucił im hipokryzję z powodu emitowania "antyrodzinnych reklam" dla zysku. Zwrócił się także z apelem do rodzin w sprawie edukacji młodego pokolenia, promując jednocześnie Akademię Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, uczelnię należącą do założonej przez siebie fundacji "Lux Veritatis".
– Do mediów potrzeba dziennikarzy. Macie młodzież, to nie wysyłajcie jej na uniwersytety, te marksistowskie, na dziennikarstwo, bo będą następni kłamcy. Po to została stworzona Akademia Kultury Społecznej i Medialnej. Liczymy na świadomych katolików i odważnych, z wielkimi charakterami, a nie takich, którzy będą ludzi oszukiwać – skwitował redemptorysta.






