Abp Wacław Depo
Winny laicyzacji jest długi weekend. Abp Depo tłumaczy, dlaczego urlop odciąga od Boga Fot: Wikimedia / Silar, CC BY-SA 4.0

Arcybiskup Wacław Depo przekonuje, że długie urlopy mogą oddalać wiernych od Boga. Jednocześnie sam przygotował dla fanów grilla pewne istotne kanoniczne udogodnienia.

REKLAMA

Jak podaje Onet, arcybiskup Wacław Depo podczas uroczystości Bożego Ciała zdecydował się wygłosić kazanie, dotyczące laicyzacji. Według niego jednym z winnych jest idea długiego urlopu: – Nawet coraz dłuższe urlopy odciągają od Boga, bo nie ma podczas nich czasu na pójście do kościoła – stwierdził hierarcha.

Arcybiskup zaapelował też, by sztuczna inteligencja nie stała się "jakimś bogiem", a także stanął w obronie tysięcy lekarzy, którzy podpisali deklarację wiary.

Według portalu niedziela.pl, metropolita częstochowski podjął temat AI w jeszcze innym ujęciu, uznając, że "żyjemy w czasach ślepoty duchowej i kulturowej" (nawiązując do papieża Leona XIV), a także, że niepokoi go m.in. "utrata pracy przez górników i rolników".

– Konieczne jest nasze mocne zaangażowanie społeczne, wsparcie dla lekarzy, podpisywanie apeli w obronie lekcji religii w szkole, Marsze dla życia i rodziny, poparcie dla nauczycieli, dziennikarzy w obronie prawdy i wolności słowa – przekazuje jego słowa.

Częstochowska "Wyborcza" cytuje też: – Dziś zauważa się tendencję do spychania ludzi wierzących na margines życia społecznego, ośmiesza się, wyszydza i niszczy to, co dla nich stanowi nieraz największą świętość. Te formy powracającej dyskryminacji muszą dawać wiele do myślenia.

Abp Wacław Depo ostrzega przed zachodnimi modami

Hierarcha odniósł się też do spłonięcia krzyża papieskiego na Mokotowie, które upamiętnia miejsce, gdzie wypowiedziane zostały słynne słowa: "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi".

– To nie była tylko drewniana konstrukcja, lecz świadek obecności Jana Pawła II pośród nas. Od tego się zaczyna, a później, tak jak w Europie, będzie się podpalać kościoły. Albo zamieniać je na kawiarnie i restauracje. Dobrze, że prokuratorzy pochylili się dalej nad sprawą spalonego krzyża, nie uznając, że to tylko podpalenie od zniczy – stwierdził metropolita częstochowski.

Warto jednak odnotować, że konstrukcja drewniana z metalowymi elementami znajdowała się obok zapalonych zniczy. Jak informował Onet, powołując się na asp. Jakuba Filipiaka z Wydziału Komunikacji Komendy Stołecznej Policji, najprawdopodobniej doszło do samozapłonu.

Z innych incydentów, gdzie jednak faktycznie doszło do działania ludzkiej ręki, kilka ich było. M.in. 26 lutego 2021 roku w Lublinie, gdzie 34-latka podłożyła ogień w kościele, a także we wrześniu 2023 roku w Dąbrowie Górniczej, gdzie podpalony został kościół. Ten sam zresztą, w którym odbywała się wcześniej pewne grzeszne zabawy z udziałem kilku osób.

Z kolei na początku maja 2026 małopolska policja została poinformowana o dewastacji kaplic w sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej. Chuligani napisali na nich flamastrem gorszące hasła m.in. "black metal is krieg". Gorszące zresztą nie tylko członków Kościoła katolickiego, bo prawdopodobnie chodziło tu o hasło "black metal ist krieg" znane przede wszystkim z memów. Wkradł się więc w nie paskudny "anglicyzm". Niezależnie od tego błędu czyn wandalów oczywiście jest godny potępienia.

A co z kiełbasą grillową w długi weekend?

Słowa hierarchy odnoszące się do długich weekendów kontrastują jednak nieco z decyzją, którą podjął 30 maja. Jak podaje dziennik "Życie Częstochowy i Powiatu", abp Wacław Depo udzielił dyspensy na dzień 5 czerwca 2026 roku.

Dalsza część artykułu poniżej.

Czego ona dotyczy? Obowiązku zachowania pokutnego charakteru piątku oraz obowiązku wstrzemięźliwości od spożywania pokarmów mięsnych. Słowem: tak, w obszarze Archidiecezji Częstochowskiej można jeść kiełbasę grillową bez popełniania grzechu. Nawet jeśli nie jest to "wege" kiełbasa.

Oczywiście, łakomstwo jest grzechem, a na łasucha, który skorzysta z dyspensy, czeka pewne bardzo konkretne zalecenie ze strony arcybiskupa Wacława Depo: "Zalecam jednocześnie, aby osoby korzystające z dyspensy ofiarowały w tym dniu dowolną modlitwę w intencji powołań kapłańskich i zakonnych oraz podjęły – zgodnie z własnym wyborem – formę zadośćuczynienia przez wypełnienie uczynków miłości chrześcijańskiej wobec potrzebujących bądź przez ofiarowanie jałmużny".

W tym miejscu warto przypomnieć osobom wyznającym wiarę katolicką, że w Boże Ciało nie trzeba iść na procesję, ale za to należy udać się na mszę do kościoła. A jeśli chodzi o wytyczne w sprawie dyspens, te mogą się różnić w zależności od archidiecezji, dlatego warto sprawdzać lokalne komunikaty.