
W poniedziałek 13 lipca w Paryżu zawiązała się Antybalistyczna Koalicja Rakietowa. To nowa inicjatywa łącząca 10 państw w celu rozwijania obrony przed atakami rakietowymi na terenie Europy. Największą uwagę zwraca jednak brak Polski w tym gronie.
W poniedziałek 13 lipca w Paryżu odbywały się spotkania przywódców państw w ramach szczytu Koalicji Chętnych, których głównym tematem były kwestie bezpieczeństwa Europy. Polskę reprezentował premier Donald Tusk.
Główną uwagę przyciągnęło powołanie zupełnie nowej inicjatywy obronnej. W skład Antybalistycznej Koalicji Rakietowej wejdą kolejno: Dania, Francja, Niemcy, Włochy, Holandia, Norwegia, Hiszpania, Szwecja, Ukraina oraz Wielka Brytania. Dlaczego jednak zabrakło tam Polski?
Wspólna tarcza w obronie kontynentu
Oświadczenie w sprawie nowo powstałej koalicji wydał dzisiaj Pałac Elizejski. Jako główny powód utworzenia tej inicjatywy przywódcy wskazują rosnące zagrożenie ze strony pocisków balistycznych. Podkreślają przy tym, że w obecnej sytuacji rozwój odpowiednich systemów obronnych jest absolutnie kluczowy dla zapewnienia bezpieczeństwa w całej Europie.
Inicjatywa ma połączyć bazy przemysłowe, badania naukowe oraz doświadczenia operacyjne, w tym unikalną wiedzę Ukrainy zdobytą podczas wojny z Rosją. "Rozwijamy te zdolności nie przeciwko jakiemukolwiek narodowi, ale w obronie własnego" – napisano.
"Poprzez niniejszą deklarację dążymy do ustanowienia wspólnych wymagań operacyjnych, utworzenia wspólnych technicznych grup roboczych, określenia jasnych mechanizmów zarządzania oraz opracowania planu działania prowadzącego do uzyskania przez Koalicję pierwszych zdolności operacyjnych – zgodnie z naszymi odpowiednimi rozwiązaniami konstytucyjnymi i zobowiązaniami międzynarodowymi" – zaznaczono w oświadczeniu.
Zobacz także
System FREYJA i rola Ukrainy
Głównym celem powołanej koalicji jest budowa wspólnego, defensywnego systemu obrony przed pociskami balistycznymi o nazwie FREYJA. Prace nad nim już się rozpoczęły, a za opracowanie samych pocisków odpowiada Ukraina. Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował w mediach społecznościowych o roli swojego kraju.
"Europa potrzebuje więcej obrony antybalistycznej. Razem możemy zbudować taki system. Ukraina jest gotowa dostarczyć swoją część: pocisk antybalistyczny. Obecnie go finalizujemy. Ważne jest polityczne potwierdzenie, że FREYJA to nasz wspólny projekt, leżący w interesie całej Europy" – napisał Zełenski w serwisie X.
Ukraiński przywódca wyraził także nadzieję, że system FREYJA zacznie działać już w ciągu najbliższych 12 miesięcy.
"Zagrożenie rakietami balistycznymi na świecie będzie tylko rosło. To jedna z kluczowych konsekwencji wojen Rosji i Iranu. Dlatego FREYJA musi stać się rzeczywistością" – podkreślał.
Dlaczego w koalicji brakuje Polski?
Choć twórcy nowej koalicji wyraźnie zaznaczają, że są otwarci na dołączanie kolejnych państw, Polski na razie w tym gronie nie ma. Media wskazują, że wynika to bezpośrednio ze specyfiki naszej strategii obronnej.
W przeciwieństwie do państw zachodnich, które dopiero szukają wspólnych europejskich rozwiązań, Polska tworzy swoją obronę antybalistyczną niemal w całości w oparciu o integrację wojskową i technologiczną ze Stanami Zjednoczonymi. Nasz kluczowy program obrony powietrznej "Wisła", bazujący na bateriach Patriot oraz amerykańskim systemie dowodzenia IBCS, może powodować, że Warszawa póki co priorytetowo traktuje sprawdzony już sojusz z Waszyngtonem.






