Daniel Obajtek
Orlen wkracza na drogę prawną z byłym prezesem, Danielem Obajtkiem Fot. Zrzut ekranu / X.com / Daniel Obajtek

Po słynnej już szarpaninie Daniela Obajtka w Kopalni Soli "Solino" z prezesem zarządu Wojciechem Kotlarkiem emocje wciąż nie opadły. Teraz spółka Orlen poinformowała o wejściu na drogę prawną przeciwko swojemu byłemu prezesowi.

REKLAMA

Przypominamy, że w czwartek 9 lipca były prezes Orlenu, Daniel Obajtek, postanowił wesprzeć strajk głodowy pracowników Kopalni Soli "Solino", który trwa od marca. Zdecydował się wówczas na dołączenie do protestujących na niecałe dwa dni. Nie obyło się jednak bez komplikacji.

Polityk, tłumacząc się "interwencją poselską", chciał wejść na teren zakładu. Zrodziła się z tego szarpanina pomiędzy nim a prezesem zarządu IKS Solino, Wojciechem Kotlarkiem. W konsekwencji, we wtorek 14 lipca spółka Orlen poinformowała o wytoczeniu kroków prawnych w związku z działaniami jej byłego prezesa.

Zawiadomienie do prokuratury z nutą humoru Orlenu

Za pośrednictwem serwisu X biuro prasowe Orlenu przekazało dziś, że składa do prokuratury zawiadomienie ws. Daniela Obajtka.

"Złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury w sprawie wtargnięcia na teren zakładu i bezprawnego powoływania się na mandat posła przez Daniela Obajtka" – poinformowano w komunikacie.

Do tej informacji dodano również mały humorystyczny akcent. Wpis opatrzono bowiem zdjęciem wejścia do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, na którym widać bramkę bezpieczeństwa. Całość podsumowano zdaniem: "Kolejna bramka do pokonania, tym razem powinna być otwarta".

Jest to oczywiście bezpośrednie odniesienie do wydarzeń z 9 lipca, kiedy były prezes Orlenu chciał dostać się do biur kopalni. Przeszedł wówczas przez bramkę, ale później na drodze stanął mu prezes IKS Solino. Wojciech Kotlarek nie pozwalał wejść politykowi dalej i powiedział, że w takim razie "będzie musiał przejść przez niego". Wówczas doszło między mężczyznami do szarpaniny, a eurodeputowany poprosił o wezwanie policji.

Do zawiadomienia Orlenu odniósł się już także bezpośrednio sam Daniel Obajtek.

"Zamiast składać kolejne dęte zawiadomienia, lepiej zajęlibyście się ratowaniem IKS Solino. Czy zarząd Orlenu rozpoczął wreszcie negocjacje z Qemeticą, co byłoby korzystne dla Solino?" – napisał europoseł w serwisie X.

Orlen o decyzjach z 2022 roku i celach strajku

Orlen zajął stanowisko w sprawie swojego byłego prezesa już po samej akcji w kopalni. Z informacji udostępnionych przez spółkę wynika, że Daniel Obajtek w 2022 roku nie zadbał należycie o interesy zakładu.

"Za jego prezesury doszło do podpisania niekorzystnej dla Solino umowy z QEMETIKĄ. Zerwano wówczas z wieloletnią praktyką, w której umowy na dostawy solanki i odbiór soli wiązały firmy na jednolite okresy" – przekazali przedstawiciele koncernu.

Orlen twierdzi, że działania te stworzyły możliwość wstrzymania dostaw soli ze strony QEMETICA. Miało to sprawić, że firma zyskała pozycję do negocjowania kilkudziesięcioprocentowej podwyżki swoich stawek. W wyniku tych niedopatrzeń Orlen musiał przeplanować swój łańcuch dostaw.

Quiz

1 / 10 Mój plan jest prosty – stanąć na podium. Ale nie powiem, na którym stopniu.

Spółka zwraca uwagę, że QEMETICA należy do prywatnego inwestora. Według biura prasowego Orlenu obecne próby rozkręcenia afery medialno-politycznej zmierzają do zwiększenia wyceny tej firmy. QEMETICA podpisała niedawno przedwstępną umowę sprzedaży swojego biznesu z niemieckim gigantem K+S. Wartość transakcji szacowana jest na około 1,5 mld złotych. Planowana sprzedaż to zresztą jeden z powodów obecnego strajku w kopalni.

Jak wynika z ogłoszeń NSZZ Solidarność, pracownicy IKS Solino domagają się m.in. przejęcia przez Skarb Państwa kontroli nad strategicznymi aktywami związanymi z produkcją sody i soli, przygotowania programu dla kompleksu energetyczno-solnego na Kujawach, budowy warzelni soli oraz powołania spółki odpowiedzialnej za bezpieczeństwo solno-magazynowe państwa. Żądają także wstrzymania sprzedaży i likwidacji infrastruktury strategicznej.

Europoseł to nie poseł na Sejm RP

W kontekście działań Daniela Obajtka z 9 lipca warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden fakt. Jego akcja w kopalni nie powinna być w ogóle nazywana "interwencją poselską".

Były prezes Orlenu wprawdzie sprawuje obecnie mandat, ale jako poseł do Parlamentu Europejskiego. Europoseł nie może natomiast przeprowadzić oficjalnej interwencji poselskiej na terenie Polski. Zgodnie z ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora, to konkretne uprawnienie przysługuje wyłącznie posłom na Sejm RP oraz senatorom.