
Sierpniowe niebo nad Polską szykuje dla nas spektakl, jakiego nie widzieliśmy od lat. W tym roku warunki do podziwiania "spadających gwiazd" będą wręcz wymarzone. Wielkimi krokami zbliża się wyjątkowa noc Perseidów. Jak się do niej przygotować i gdzie patrzeć?
Na noc z 12 na 13 sierpnia co roku z utęsknieniem czekają fani astronomii oraz zwykli miłośnicy gapienia się w niebo. Właśnie wtedy przypada szczyt aktywności roju Perseidów. Pojedyncze świetliste obiekty przecinają niebo od drugiej połowy lipca, ale prawdziwy kosmiczny popis nastąpi dopiero w pierwszej połowie bieżącego miesiąca. W sierpniu będziemy też świadkami wyjątkowego zaćmienia Słońca.
Czym są Perseidy i kosmiczny pył po komecie Swift-Tuttle?
Każdego lata nasza planeta przecina orbitę komety 109P/Swift-Tuttle. Kosmiczny gigant o średnicy 26 kilometrów gubi po drodze ogromne ilości pyłu oraz skalnych okruchów. Ziemia wpada w tę chmurę z prędkością około 30 km/s.
"Kiedy kometa, a raczej lodowa bryła, mija Słońce, to zaczyna się rozgrzewać. Zachodzi sublimacja, czyli ze stanu stałego przechodzi od razu w gazowy. Po prostu paruje i wyrzuca z siebie pył. Nie leci on za kometą jak welon za panną młodą, ale krąży sobie po tej samej orbicie" – tłumaczył dla naTemat Karol Wójcicki, popularyzator astronomii.
Gwiazdy tak naprawdę nie spadają (tylko zapadają i nieraz wybuchają), więc jakie zjawisko obserwujemy? Mechanizm ten doskonale wyjaśnia analogia...motoryzacyjna. Nasza planeta jest w niej pędzącym autem, atmosfera pełni rolę przedniej szyby, a uderzające w nią z gigantyczną siłą drobiny pyłu przypominają krople deszczu.
Zobacz także
Noc spadających gwiazd 2026. Dlaczego warunki obserwacji będą idealne?
Głównym problemem nocnych obserwatorów najczęściej okazuje się Księżyc. "Jasna tarcza skutecznie rozświetla niebo i sprawia, że słabsze meteory po prostu giną w jego blasku" – czytamy na łamach Spider's Web.
Tym razem jednak natura będzie dla nas łaskawsza. W sierpniu 2026 roku faza nowiu wypada dokładnie 12 sierpnia. Gwarantuje to więc głębokie ciemności przez całą noc. Dziennikarz Bogdan Stech przypomina również, że "ostatni raz równie dobre warunki wystąpiły w 2018 r.".
Gdzie i o której patrzeć na Perseidy?
Aby cieszyć się zjawiskiem w pełni, należy skierować wzrok na północno-wschodni horyzont. To właśnie stamtąd, z gwiazdozbioru Perseusza, będą wybiegać świetliste smugi. Radiant roju wznosi się w tej części nieba już późnym wieczorem. Najlepsze lokalizacje to wciąż miejsca mocno oddalone od sztucznych świateł miejskich.
"W miejscu o ciemnym niebie można spodziewać się średnio około 50 meteorów na godzinę podczas szczytowej aktywności roju" – czytamy na stronie The Planetary Society. Bywały zresztą lata, gdy nad ranem notowano nawet 80 Perseidów na godzinę.
Astronomowie z Royal Museums Greenwich podali też idealne ramy czasowe spektaklu. "Najlepszy czas na obserwację Perseidów to godziny między północą a 5:30 rano" – radzą brytyjscy eksperci.
Sprzęt i przygotowania na noc Perseidów
Warto się wcześniej przygotować się do obserwacji Perseidów, by niczego nie przegapić. Podstawa to wygodny leżak, ciepły koc, coś na komary i rezygnacja z teleskopów i lornetek, bo drastycznie zawężają obszar obserwacji. W przeciwieństwie do zaćmienia Słońca, tutaj najlepsze do oglądania będą nasze oczy.
Portal EarthSky, że najlepiej jest... zarwać noc lub obudzić się przed świtem. "Poranki 12 i 13 sierpnia będą prawdopodobnie najlepsze" – zapewniają pasjonaci kosmosu. Przy bezchmurnym niebie widowisko mamy jak w banku, więc pozostaje tylko trzymać kciuki za ładną pogodę.






