Nowoczesna łazienka z prysznicem z luksferów
Alternatywy dla gładkiego szkła pod prysznicem. Wielki powrót luksferów Fot. Artazum / Shutterstock

Szyby pod prysznicem od lat uchodzą za standard, ale ich codzienne czyszczenie jest frustrujące. Z pomocą przychodzą zarówno świeże aranżacyjne hity, jak i rozwiązania rodem z dawnych lat, które wracają do nowoczesnych wnętrz.

REKLAMA

Tradycyjne kabiny prysznicowe ze szkła to wyzwanie dla każdego. Woda pozostawia na niej brzydki osad z kamienia i zacieki. Producenci proponują hydrofobowe powłoki, lecz to rozwiązanie trzeba co parę miesięcy odnawiać i regularnie przecierać ściągaczką. Co zamiast tego?

Szkło ryflowane do łazienki maskuje zacieki

Coraz więcej Polaków decyduje się na szkło ryflowane, czyli trend z lat 70., który wrócił do wnętrz. Sewis Deccoria.pl zauważa, że standardowe szyby obnażają każdy zaciek. Faktura szkła ornamentowego ukrywa z kolei osad, a cała strefa prysznicowa przez długi czas pozostaje wizualnie czysta.

"Kamień co prawda dalej się osadza, ale faktura szkła sprawia jednak, że osad mniej rzuca się w oczy, więc całość dłużej wygląda na czystą. Dodatkowo daje trochę więcej prywatności" – wyjaśniają specjaliści z Deccoria.pl.

Światło mocno załamuje się na wypukłościach, rozmywając sylwetkę pod natryskiem. Łazienka zyskuje architektoniczny detal, który chroni intymność bez rezygnacji z doświetlenia przestrzeni.

QUIZ: Kultowe polskie seriale lat 80.

Quiz

1 / 15 Zaczynamy! Kto grał tytułowego bohatera w "Karierze Nikodema Dyzmy"?

Luksfery pod prysznicem tworzą ściankę bez profili

To kolejny relikt minionych dekad, który wraca na salony. Szklane pustaki znów stają się wnętrzarskim hitem, pozwalając na wzniesienie solidnej, przepuszczającej światło ściany, która eliminuje problem nietrwałych uszczelek oraz trudnych w czyszczeniu, aluminiowych profili.

Zastosowanie luksferów we współczesnych aranżacjach to powrót do stabilnych konstrukcji. Zyskujemy twardą przegrodę, która do tego doświetla przestrzeń. Grube pustaki maskują zaschniętą wodę, więc trzeba pamiętać o regularnym czyszczeniu spoin łączących poszczególne elementy. Do łask wracają też zasłony prysznicowe, które wychodzą taniej i... nie przyklejają się już do ciała jaka kiedyś.

Prysznic walk-in w murowanej wnęce ułatwia sprzątanie

Serwis Urzadzamy.pl poleca całkowite oddzielenie natrysku pełnymi murami. Taki prysznic walk-in to najprostszy sposób na pozbycie się szklanych ścianek. Budowa we wnęce uwalnia od obowiązku polerowania szkła. Konstrukcja pozwala świetnie zagospodarować miejsca pod trudnymi skosami na poddaszu.

Płytki pokrywające ściany są odporne na osad, a ewentualne zabrudzenia bardzo łatwo spłukać. "Wydzielając natrysk pełnymi ścianami, trzeba pamiętać o jego dobrym oświetleniu; wnęka nie może być zbyt ciasna. Murowane ściany wywołają większe wrażenie zamknięcia niż przezroczysta kabina" – radzą autorzy portalu Urzadzamy.pl.

Mikrocement w łazience zastępuje tradycyjne kafelki

W polskich łazienkach można coraz częściej spotkać mikrocement zamiast płytek ceramicznych. To cienka masa wykończeniowa, która sprytnie łączy tradycyjny cement z żywicami.

Materiał zyskuje wodoodporność w 100 proc. dzięki powłoce lakieru poliuretanowego. Ekipy wylewają ją bezpośrednio pod prysznicem. Mikrocement tworzy twardą i jednolitą skorupę, ostatecznie likwidując problem pleśni oraz męczące czyszczenie fug.

W 2026 r. średnia rynkowa cena wykonania wynosi 400–450 zł za m2. Pokrycie podłogi dziesięciometrowej łazienki kosztuje do 6500 zł. Ostateczne wydatki bywają zaskakujące i zależą od użytych materiałów i pracy fachowców. Wykończenie całej strefy prysznicowej kosztuje jednak podobnie, co instalacja modnego gresu wielkoformatowego.