Przekreślony, stary brodzik w łazience, co symbolizuje koniec ery starych kabin prysznicowych
Włoski prysznic walk-in to przede wszystkim wygoda i nowoczesny design w mieszkaniu. Jakie ma przewagi nad brodzikiem? Fot. MZinchenko / Shutterstock, janjf93 / Pixabay

Trend rodem z Włoch podbija polskie łazienki. Prysznice walk-in to nie tylko nowoczesny wygląd, ale i duża wygoda. W jakich wnętrzach się sprawdzą i ile kosztują?

REKLAMA

W domach i blokach, zwłaszcza tych ze starego budownictwa, wciąż królują typowe brodziki oraz tradycyjne, zamykane kabiny. Niezgrabne, plastikowe "kapsuły" tworzą odrębną strefę i zabierają cenną przestrzeń w łazience.

Przy budowie domu lub remoncie mieszkania warto wziąć pod uwagę projekt włoskiego prysznica. Nowy trend w polskich łazienkach wypycha z rynku dawne koncepcje i użytkownikom zupełnie inny komfort przy tak codziennej czynności jak mycie się.

Na czym polega i jak wygląda włoski prysznic?

Idea otwartej strefy mycia opiera się na rezygnacji ze schodka, brodzika czy ramy prysznicowej. Ta koncepcja zakłada, że woda spływa bezpośrednio do odpływu zamontowanego w posadzce (jak w łaźniach starożytnego Rzymu), a całość najczęściej oddziela jedynie subtelna, szklana tafla.

"Prysznic włoski (walk-in) nie musi być luksusem z katalogu premium. Dobrze sprawdza się zarówno w dużych łazienkach, jak i w niewielkich mieszkaniach w bloku" – zauważa redakcja portalu Inspirehome.

Dzięki temu nawet mała łazienka wcale nie musi być nudna. Brak fizycznych podziałów sprawia, że wnętrze wydaje się wizualnie większe, a światło bez przeszkód dociera do każdego zakamarka pomieszczenia.

Z kolei jeśli chodzi o samą estetykę wykończenia, specjaliści dostrzegają tu wyraźną tendencję, a niektórzy mówią wręcz, że nadchodzi koniec ery płytek w polskich łazienkach. "W nowoczesnych łazienkach najczęściej stosuje się odpływy liniowe, ponieważ wyglądają minimalistycznie i łatwiej ukryć je w podłodze" – zaznaczają eksperci z Inspirehome.

Najważniejsze zalety i wady kabiny walk-in

Decyzja o stworzeniu otwartego prysznica niesie za sobą sporo korzyści, zwłaszcza w kontekście domowego bezpieczeństwa. Pozbycie się wszelkich barier zmniejsza ryzyko przypadkowego potknięcia.

"Kabina typu walk-in to rozwiązanie wygodne i bezpieczne, ponieważ wyeliminowanie brodzika zaowocowało równą powierzchnią posadzki, bez barier architektonicznych – progów, stopni" – podkreśla portal Budujemydom.

Wtórują im doradcy z sieci sklepów budowlanych OBI, którzy chwalą taki zabieg za minimalizm oraz ergonomię. "Podłoga znajduje się na poziomie posadzki, dlatego kabina prysznicowa walk-in polecana jest zwłaszcza dla osób o ograniczonej sprawności ruchowej czy seniorów" – tłumaczą przedstawiciele marketu.

Zalet otwartego natrysku jest oczywiście więcej:

  • Optyczne poszerzenie ciasnej przestrzeni dzięki przeźroczystym przeszkleniom.
  • Elastyczność w dopasowaniu rozmiaru do nietypowych i wąskich wnęk.
  • Zdecydowanie łatwiejsze utrzymanie w czystości dzięki brakowi uszczelek oraz suwaków.
  • Należy jednak przygotować się także na pewne mankamenty, o których często zapomina się pod wpływem internetowych inspiracji. "Otwarte przestrzenie mogą jednak prowadzić do rozpryskiwania się wody poza obszar prysznica, co wymaga częstszego wycierania podłogi" – ostrzegają fachowcy z OBI.

    Niewłaściwie wyprofilowany spadek płytek może skutkować zalewaniem reszty pomieszczenia, a brak drzwi sprawia, że przyjemne ciepło szybciej ucieka (latem to akurat zaleta, ale zimą już nie bardzo).

    Gdzie można zamontować prysznic bez brodzika, a gdzie lepiej odpuścić?

    Niestety, nie w każdym budynku da się wdrożyć tak nowoczesny design bez problematycznych przeróbek. Strop musi pomieścić dość głęboki syfon oraz system rur kanalizacyjnych, co w blokach z wielkiej płyty bywa ogromnym wyzwaniem.

    Nierzadko wymaga to kucia w betonowej posadzce lub tworzenia sztucznego podestu, który przeczy głównej idei płaskiego wejścia. Właśnie dlatego redaktorzy Budujemydom radzą, że "jeśli chcesz mieć prysznic bez brodzika takie rozwiązanie dobrze jest zaplanować na etapie projektowania domu", bo "zakłada się wtedy odpowiednią grubość warstw podłogi".

    Ile kosztuje włoski prysznic w 2026 roku?

    Sama szklana ścianka ze wspornikiem, na przykład popularny model Radaway Modo New o szerokości 100 cm, to wydatek rzędu 1400–1800 zł. Do tego należy doliczyć markowy odpływ liniowy, np. Geberit CleanLine lub Viega Advantix, który uszczupli portfel o kolejne 800–1200 zł.

    W przypadku tańszych, marketowych zamienników marek własnych ceny tych elementów można oczywiście ściąć o niemal połowę, jednak eksperci rzadko rekomendują oszczędności na hydraulice ukrytej w podłodze.

    Prawdziwa rewolucja cenowa dotyczy jednak robocizny i materiałów budowlanych, których nie widać na pierwszy rzut oka. Portal Budujemydom precyzuje, że szalenie istotna jest odpowiednia grubość warstw podłogi, a to generuje dodatkowe wydatki:

  • Zakup profesjonalnej hydroizolacji (tzw. płynnej folii) oraz taśm uszczelniających do strefy mokrej – ok. 350 zł.
  • Specjalistyczna chemia budowlana, w tym elastyczne kleje klasy C2TE oraz fugi epoksydowe odporne na grzyby – ok. 400 zł.
  • Usługa wyprofilowania 2-procentowego spadku wylewki i precyzyjne docinanie płytek (tzw. szlifowanie krawędzi do kąta 45 stopni) – profesjonalny glazurnik w Warszawie czy Wrocławiu bierze za taką realizację od 1500 do nawet 3000 zł samej robocizny.
  • Podsumowując czystą matematykę: podczas gdy klasyczną, kompletną kabinę z akrylowym brodzikiem można kupić i zamontować już za 1500–2000 zł, bezpieczne i zgodne ze sztuką stworzenie strefy walk-in zamyka się rzadko w kwocie mniejszej niż 4500–6500 zł. Remont łazienki we włoskim jest więc o wiele droższy, niż zakup gotowej kabiny, ale luksus i fachowe wykonanie zawsze słono kosztuje.