Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki reaguje na decyzję PiS. Fot. Shutterstock

Były premier Mateusz Morawiecki uznaje, że nie jest członkiem PiS-u. Polityk odniósł się do decyzji Komitetu Politycznego partii, wskazując, że jest to "drugiej jakości serial", który "nie służy RP". Wcześniej były rzecznik Mateusza Morawieckiego, Piotr Müller, przekazał na X, że były premier został wykluczony ze struktur partii Jarosława Kaczyńskiego, co skłoniło go do rezygnacji z funkcji przewodniczącego partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Parlamencie Europejskim.

REKLAMA

To wszystko, co dzisiaj zostało ogłoszone, po Komitecie Politycznym, odbieram jako próbę przeciągania tego serialu drugiej jakości stwierdził Mateusz Morawiecki w trakcie konferencji prasowej, odnosząc się do decyzji Prawa i Sprawiedliwości, którą przekazał Rafał Bochenek około godziny 20:00, 28 lipca. Co powiedział rzecznik PiS?

Ze strony formalnoprawnej Mateusz Morawiecki jeszcze nie został skreślony z listy członków stwierdził Rafał Bochenek. Według niego statut wymaga dopięcia pewnych procedur, w tym skierowania sprawy do rzecznika dyscyplinarnego.

Rafał Bochenek zdradził też, że zatwierdzona przez Komitet Polityczny lista liczy 44 osoby (w tym także członków PiS, którzy nie są jednocześnie członkami "Rozwój Plus"). Wcześniej Jarosław Kaczyński informował o około 30-kilku parlamentarzystach, którzy mogą zostać usunięci z partii. Proces usuwania członków stowarzyszenia z partii może zająć wiele dni. Do jego zakończenia parlamentarzyści są dalej w PiS.

Mateusz Morawiecki prezentuje jednak nieco odmienne stanowisko. Zapytany wprost o kwestię bycia członkiem PiS odpowiedział następująco: Dzisiaj już, jak rozumiem, nie jestem politykiem (red. – Prawa i Sprawiedliwości) ponieważ pan prezes oświadczył, że Komitet Polityczny ma potwierdzić decyzje, które zapadły. Brak podpisu tej "lojalki" skutkował usunięciem nas z partii zauważył polityk.

Były premier podkreśla, że decyzje Komitetu Politycznego nie służą jego zdaniem Polsce. Jak polityk wyjaśnia swoje stanowisko? – Do naszych zadań, zadań obozu patriotycznego, do zadań opozycji, każdej opozycji w demokratycznym państwie, należy przede wszystkim to, żeby punktować rząd – zauważa polityk. – W tym rządzie dzisiaj pojawiły się takie patologie, nieprawidłowości, przewały, że powinniśmy się zajmować tylko i wyłącznie tym, a nie pozwalać kolejnym odcinkom tego kiepskiego serialu, przykrywać to, co się najważniejszego w Polsce dzieje – apelował były premier.

Kwestia "kiepskiego serialu" może się zakończyć na cztery sposoby – poprzez rezygnację z członkostwa w partii ze strony przedstawicieli "Rozwój Plus", usunięciu ich ze struktur PiS w statutowym trybie przyśpieszonym, usunięciu ich ze struktur PiS w statutowym trybie standardowym lub osiągnięciu jakiejś formy konsensusu. Wykluczając ostatnią opcję, która wydaje się niemożliwa do osiągnięcia, zastanówmy się jak wygląda kwestia pozostałych trzech.

Impas decyzyjny – PiS kontra Morawiecki

Mateusz Morawiecki i członkowie "Rozwój Plus" wyraźnie deklarują, że nie chcą odchodzić z PiS, a raczej są z partii "wypychani". Według Rafała Bochenka od tej pory to rzecznik dyscypliny partyjnej Karol Karski będzie zajmować się kwestią ewentualnych konsekwencji wobec polityków. Jako sankcję wobec nich wskazuje jednak inne możliwości niż tylko usunięcie ze struktur partyjnych.

Przyjrzyjmy się więc, jak faktycznie wygląda procedura usunięcia danego parlamentarzysty ze struktur PiS. Jarosław Kaczyński ma statutową możliwość pozbycia się Mateusza Morawieckiego w przyspieszonym trybie. Zacznijmy jednak od potencjalnych sankcji związanych z niepodpisaniem "lojalki". Informacje o nich znajdziemy w artykule 40. statutu PiS. Według niego w postępowaniu dyscyplinarnym mogą być stosowane następujące kary:

  1. upomnienie,
  2. nagana,
  3. zakaz pełnienia funkcji we władzach partii przez okres od 6 miesięcy do 2 lat,
  4. wykluczenie z PiS.

Na jakich zasadach dany członek PiS może zostać wykluczony lub objęty zakazem pełnienia funkcji? W statucie występuje lekka rozbieżność pomiędzy deklaracjami poszczególnych stron sporu. Wątpliwości nie ulega kwestia odpowiedzialności dyscyplinarnej, ta ujęta jest w artykule 39. "Członek PiS ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną w razie nieprzestrzegania postanowień Statutu, niestosowania się do decyzji władz PiS, postępowania sprzecznego z programem PiS, prowadzenia działalności stanowiącej zagrożenie dla interesów PiS" – to pełna treść jego zapisu. Zawiera ona bardzo szeroką interpretację odpowiedzialności dyscyplinarnej, tu prawdopodobnie chodzi jednak o ten ostatni zapis, wyraźnie wskazuje na to treść "lojalki".

Władze PiS mogą natychmiast pozbyć się Morawieckiego, ale tego nie robią

Jak głosi artykuł 41., uchwałę o wykluczeniu z PiS (z artykułu 40.) "W przypadku rażącego naruszenia zasad statutowych i obowiązków członka PiS uniemożliwiającego lub zagrażającego realizacji celów programowych lub linii politycznej PiS" może podjąć Komitet Polityczny PiS na wniosek: Prezesa PiS, Rzecznika Dyscyplinarnego PiS, Sekretarza Generalnego PiS, Zarządu Okręgowego, Klubu (Koła, Zespołu) Parlamentarnego PiS lub w uzasadnionych przypadkach jego Przewodniczącego.

Dalsza część artykułu poniżej.

W takiej sytuacji członek PiS ma 7 dni na odwołanie się do Koleżeńskiego Sądu Dyscyplinarnego, a ten powinien ją ostatecznie rozpatrzyć w terminie 30 dni. W trakcie procedury odwoławczej dana osoba wciąż jest objęta skutkami uchwały, tj. pozostaje wykluczona z PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego przewiduje więc możliwość wydalenia danego parlamentarzysty przy skróconej ścieżce decyzyjnej.

Władze partii prawdopodobnie zrezygnowały jednak z "rażącego naruszenia zasad" i wybrały standardowe postępowanie dyscyplinarne, które ma być wszczęte przez Rzecznika Dyscyplinarnego. Wniosek o wszczęcie procedury może zostać skierowany m.in. przez Komitet Polityczny (jak w tej sytuacji).

Jak dalej przebiega usunięcie danego parlamentarzysty? Mówi o tym artykuł 42., ust. 4 "W przypadku uznania, iż osoba obwiniona dopuściła się przewinienia dyscyplinarnego, Rzecznik Dyscyplinarny może skierować wniosek o jej ukaranie do Koleżeńskiego Sądu Dyscyplinarnego lub Komitetu Politycznego". Później wybrany podmiot decyduje o tym, jaką karę zastosować w danym przypadku. Zgodnie ze statutem PiS, procedura faktycznie może potrwać przez kolejne dni.