
Ceny paliw w Polsce rosną błyskawicznie. Kierowcy odczuwają drożyznę podwójnie, bo nie działa już rządowy program CPN, dzięki któremu mniej płaciliśmy za tankowanie. Przytłaczające koszty zmuszają niektórych do montażu instalacji LPG. W warsztatach już widać większy ruch.
Program Ceny Paliw Niżej to był pomysł rządu Donalda Tuska na walkę z rosnącymi cenami paliw. I co by nie mówić – skutecznie pozwolił odetchnąć kierowcom przy dystrybutorach, kiedy ceny oszalały po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie.
Instalacja LPG w samochodzie znów kusi kierowców
CPN działał jednak od 31 marca do 30 czerwca. W lipcu wszyscy zderzyliśmy się drożyzną na stacjach paliw, a prognozy niestety nie są optymistyczne. Olej napędowy już niedługo może kosztować nawet ponad 8 zł za litr. Z kolei pod koniec ubiegłego tygodnia za 1 litr benzyny 95 płaciliśmy średnio 7,38 zł. Te ceny też już rosną.
Polacy zaczęli szukać sposobów na tańsze tankownie. I jak się okazuje, stara metoda nadal przekonuje wiele osób. Jak ustalił "Fakt", w warsztatach panuje wzmożony ruch, bo ludzie nagle poczuli, że montaż instalacji LPG w samochodzie może być jedynym wyjściem z sytuacji. Nawet trudno się dziwić, skoro litr autogazu średnio kosztuje 3,16 zł. To już nie czasy, kiedy ten rodzaj paliwa kosztował poniżej 2 zł za litr, ale przy obecnych cenach benzyny instalacja LPG w aucie wydaje się sensownym pomysłem.
Zobacz także
Rafał Kożuszek, właściciel warsztatu zajmującego się montażem LPG w Kołobrzegu, w rozmowie z "Faktem" opowiedział, co teraz dzieje się u niego w zakładzie. – Jak na stacjach paliwowych obowiązywała cena ustalana przez rząd, to od 20 lat nie obserwowałem latem takiego zastoju w branży. Jednak po tym, jak ceny paliwa wystrzeliły w górę, w moim zakładzie zaczął się duży ruch – mówił.
Koszt montażu LPG i czas zwrotu inwestycji
Jak wyliczył, jeszcze 3 tygodnie temu montował średnio 20 instalacji LPG tygodniowo. Teraz ma dwukrotnie więcej chętnych i klienci nie mają wyjścia – muszą uzbroić się w cierpliwość i poczekać w kolejce. Jak długo? Jeszcze 28 lipca ten termin wynosił 2 tygodnie. Można się jednak spodziewać, że chętnych w najbliższym czasie będzie więcej.
– Z moich wyliczeń wynika, że w takim normalnym samochodzie koszt montażu zwraca się już po przejechaniu około 10-12 tys. kilometrów – zauważył rozmówca dziennika. Niektórzy taki dystans pokonują w mniej niż 12 miesięcy, ale można założyć, że wystarczy rok, żeby wyjść na zero po instalacji i realnie zacząć oszczędzać na tankowaniu.
Cena montażu instalacji LPG jest zróżnicowana, bo wszystko zależy od rodzaju samochodu. W starszych modelach koszty mogą się zamknąć w granicy około 4 tys. zł. W nowszych pojazdach z silnikami z bezpośrednim wtryskiem będzie około tysiąc złotych drożej.
Czy rząd znów obniży ceny paliw? Tusk zapowiada limit
Kluczowe pytanie dotyczy możliwości ponownego "ścięcia" scen paliw rządowym planem. Jeśli nawet nie na zasadach, na jakich działał CPN, to w inny sposób. Wygląda na to, Donald Tusk ma na to konkretny plan.
– Przynajmniej na ten krytyczny moment, kiedy Polacy używają samochodów więcej i częściej, czyli pod koniec wakacji, chcielibyśmy też wprowadzić podobny mechanizm, włącznie z regulacją, czyli ustaleniem górnego limitu cen paliw – powiedział premier. Ministerstwo Energii informuje, że jednym z możliwych rozwiązań jest czasowe obniżenie VAT. Konkretów w tej sprawie na razie jednak brakuje.






