Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski wypowiadający się podczas oficjalnej konferencji prasowej
Krzysztof Gawkowski zabrał głos po awarii serwerów rządowych. Wszyscy rzucili się na stronę z alertu RCB Fot. Ministerstwo Cyfryzacji / YouTube

Poranny alert RCB postawił wielu Polaków na równe na nogi i sparaliżował strony rządowe, na które odsyłano, aby "być przygotowanym". Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski teraz odniósł się do niepokojącego komunikatu MSWiA i awarii serwerów.

REKLAMA

W piątkowy poranek Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało do Polaków wiadomość SMS nakazującą przygotowanie się i pobranie Poradnika Bezpieczeństwa. Dzień po tym, jak alerty nie zostały rozesłane mimo wycia syren po upadku rakiety na Lubelszczyźnie, tak sformułowana treść wywołała u wielu przerażenie. Wszyscy ruszyli pod wskazany adres, doprowadzając do zapchania rządowych serwerów.

Awaria po alercie RCB. Krzysztof Gawkowski zabiera głos

Niedługo po rozesłaniu wiadomości odbyła się konferencja, na której wystąpił Krzysztof Gawkowski. Minister cyfryzacji skomentował kwestię niedziałających witryn i uspokoił nastroje.

Szef resortu przypomniał, że państwowy poradnik bezpieczeństwa można bez trudu przeczytać za pośrednictwem bezpłatnej aplikacji mObywatel. Zapewnił również, że sytuacja z przeciążonymi serwerami jest już całkowicie opanowana (w chwili pisania artykułu przed 10:00 jednak dalej strony z domeny gov.pl nie działały).

"Warto jednak też pamiętać, że wysyłanie linka do 30 milionów obywateli w jednej chwili, tak jak zrobiło RCB może spowodować, że mamy nadmierne zainteresowanie i nawet dzieci będą wiedzieć, że ruch sieciowy będzie się wzmacniał" – stwierdził członek rządu.

Dodał, że specjaliści sprawnie zwiększyli limity przepustowości, aby ułatwić ludziom dostęp do państwowej domeny. "Wszystkich uspokajam: nic nadzwyczajnego się nie dzieje. (...) Żadnego ataku na Polskę w tej kategorii nie było" – skwitował minister, ucinając wszelkie spekulacje.

Tajemniczy SMS od MSWiA. O co chodzi z dzisiejszym alertem?

Piątkowa wiadomość z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa trafiła do wszystkich na terenie Polski. "MSWiA: bądź przygotowany. Pobierz: poradnikbezpieczenstwa.gov.pl" – brzmiała lakoniczna treść dzisiejszego ostrzeżenia.

Władze państwowe chciały w ten sposób przypomnieć broszurę przygotowaną we współpracy z ekspertami. Podręcznik zbiera najważniejsze wytyczne dotyczące zachowania w sytuacjach kryzysowych, w tym podczas ataków zbrojnych i katastrof naturalnych. Wyjaśnia też, jak brzmią sygnały alarmowe syreny i co należy zrobić po ich usłyszeniu.

Niefortunny moment wysyłki sprawił jednak, że dobre intencje rządu rozminęły się z reakcją społeczeństwa. Choć sam komunikat brzmiał dla wielu niezwykle groźnie i sugerował rychłe niebezpieczeństwo, w rzeczywistości był to jedynie link (nie wszyscy nawet go mieli podlinkowany) do Poradnika Bezpieczeństwa.

Wczoraj rosyjska rakieta, a telefony milczały. Premier zapowiadał zmiany

Panika to bezpośrednie następstwo czwartkowych wydarzeń ze wschodniej Polski. W wielu domach wróciło też pytanie, jak rozmawiać z dzieckiem o wojnie. Zaledwie dobę wcześniej rakieta Ch-101 z Rosji wleciała do Polski i spadła w okolicach miejscowości Tarnawa-Kolonia na Lubelszczyźnie. Wyjące syreny wyrwały ich ze snu, ale w ślad za nimi nie poszedł absolutnie żaden komunikat SMS tłumaczący powody zagrożenia.

Sytuację w TVN24 tłumaczyła wczoraj rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka. Urzędniczka przyznała otwarcie, że zawiadomienie było przygotowane do wysyłki. Centrum operacji powietrznych odwołało jednak stan zagrożenia z powietrza, dlatego RCB postanowiło ostatecznie nie wysyłać obywatelom żadnego alertu.

Do komunikacyjnej wpadki odniósł się szybko Donald Tusk podczas specjalnego briefingu w Lublinie. Szef rządu przyznał, że tak prowadzona polityka informacyjna rodzi potężny niepokój. "Musimy wprowadzić bezwzględnie zasadę, że po odwołaniu zagrożenia trzeba wysłać SMS-y do ludzi uspokajające" – zadeklarował z naciskiem wczoraj premier, zapowiadając, że rząd wprowadzi nową zasadę i poprawi dotychczasowe procedury.