Podwyżki cen paliw rozpędzają się
Podwyżki cen paliw rozpędzają się Fot. Iuliia Zhemchugova / shutterstock

Tankowanie jest coraz droższe i na razie nie zanosi się na obniżki cen paliw. Prognoza na początek sierpnia nie wygląda optymistycznie. Sytuacja na rynku może szczególnie martwić jedną grupę kierowców.

REKLAMA

Sytuacja na Bliskim Wschodzie wciąż powoduje nerwową atmosferę na rynkach na całym świecie. Kruchy rozejm, a w międzyczasie groźby Donalda Trumpa o możliwości kolejnych nalotów na Iran nie pomagają w stabilizacji. Poza tym, nawet jeśli dojdzie do pozytywnego przełomu, efektów związanych z gospodarką i cenami nie odczujemy od razu.

Prognoza cen benzyny 95 i 98 na pierwszy tydzień sierpnia

Jednym z głównych problemów pozostają rosnące ceny paliw. Jesteśmy w momencie, gdy ceny ropy naftowej na rynku światowym spadają, ponieważ mieliśmy rozmowy pokojowe dotyczące Bliskiego Wschodu. Ale nie liczmy na razie na obniżki na stacjach benzynowych.

Z analizy opublikowanej na e-petrol.pl wynika, że w pierwszym tygodniu sierpnia cena za litr popularnej benzyny 95 wyniesie od 7,34 do 7,48 zł. Tu widać więc minimalną stabilizację lub podwyżkę o kilka groszy w porównaniu z poprzednim tygodniem. W przypadku benzyny 98 będziemy teraz płacić 8,09-8,25 za litr.

Olej napędowy powyżej 8 zł. Najgorsza prognoza dla diesla

Najgorzej wygląda prognoza dla oleju napędowego. Teraz za litr będziemy płacić od 8,09 do 8,27 zł. Przypomnijmy, że w zeszłym tygodniu średnia cena zatrzymała się tuż przed granicą 8 zł za litr (7,99 zł/l). Pamiętajmy, że to wszystko prognozy, mogą się zmienić.

Potwierdza się za to teoria, że nastały złote czasy dla warsztatów, które montują w samochodach instalacje LPG. W tym tygodniu za litr LPG trzeba będzie zapłacić od 3,01 do 3,10 zł. Widać stabilizację i wielu kierowców wyczuło okazję, że to dobry moment, by pokusić się o założenie instalacji. Jak pisaliśmy niedawno w naTemat, kolejki w warsztatach oferujących taką usługę nagle wzrosły, a w niektórych zakładach trzeba poczekać w kolejce nawet dwa tygodnie.

Dlaczego ceny paliw nie spadają mimo taniejącej ropy?

Wahania na rynku mogą zastanawiać kierowców z prostego powodu. Jeśli ropa na światowych rynkach tanieje, to dlaczego nie widzimy efektów na liczydłach dystrybutorów? Serwis e-petrol.pl w swojej prognozie wskazuje, że coraz większe znaczenie dla rynku paliw mają zakłócenia po stronie przerobu ropy.

"Ataki na rafinerie na Bliskim Wschodzie oraz w Rosji ograniczają dostępność paliw gotowych. To zwiększa popyt na pozostałych kierunkach oraz automatycznie utrzymuje ceny benzyny i oleju napędowego na wysokich poziomach, pomimo stabilizacji notowań ropy w okolicach 90 USD za baryłkę" – podkreślono.

Rządowy plan na ceny paliw. Czy wróci program CPN?

Kluczowe pytanie dotyczy możliwości ponownego "ścięcia" scen paliw rządowym planem. Jeśli nawet nie na zasadach, na jakich działał pakiet CPN, to w inny sposób. Wygląda na to, Donald Tusk ma na to konkretny plan.

– Przynajmniej na ten krytyczny moment, kiedy Polacy używają samochodów więcej i częściej, czyli pod koniec wakacji, chcielibyśmy też wprowadzić podobny mechanizm, włącznie z regulacją, czyli ustaleniem górnego limitu cen paliw – powiedział premier. Ministerstwo Energii informuje, że jednym z możliwych rozwiązań jest czasowe obniżenie VAT. Konkretów w tej sprawie na razie jednak brakuje.