Szokujące nagrania z Karpacza
Awantura w rejonie Białego Jaru Fot. Krzysztof Bubel/Shutterstock

Sezon urlopowy w polskich górach w pełni, jednak nie wszyscy turyści wrócą z Karkonoszy z miłymi wspomnieniami. Po publikacji nagrania z jednego z parkingów w Karpaczu w internecie wybuchła awantura. Na filmie widać szarpaninę między parkingowym a turystą. Największe oburzenie wywołał fakt, że do bójki doszło tuż obok kobiety z dzieckiem.

REKLAMA

Karkonosze, czyli najwyższe i najbardziej znane pasmo górskie w Sudetach, od lat przyciąga wielu turystów. W tym roku PKP ogłosiło nawet ułatwiony dojazd do najpopualrniejszej karkonoskiej miejscowości. Jednak teraz wiadomości płynące z Karpacza nie są pozytywne. W samym sercu miejscowości doszło do niebezpiecznego zajścia. Wideo z bójki opublikowano m.in. na facebookowym profilu "Miasta pod Śnieżką". Ukazuje ono awanturę, do której doszło między parkingowym a turystą w rejonie Białego Jaru. Zdarzenie wzbudziło oburzenie wśród komentujących, ponieważ mężczyźni okładali się pięściami tuż obok kobiety z dzieckiem. Co było przyczyną tej awantury?

Awantura w Karpaczu. W rejonie Białego Jaru doszło do bójki

Rejon Białego Jaru to jeden z najbardziej obleganych punktów w Karpaczu. To stąd w sezonie wakacyjnym tysiące osób wyruszają na karkonoskie szlaki. Jednak w szczycie sezonu turystycznego, kiedy ulice turystycznych miejscowości zalewają przybysze z innych części kraju, łatwo o zgrzyt i wybuch emocji.

Na filmie ze zdarzenia uwieczniono moment, w którym obsługujący parking mężczyzna wdał się w dyskusję z przechodniami, najpierw z osobą prowadzącą dziecko, a następnie z kobietą pchającą wózek. Z nieznanych przyczyn wymiana zdań szybko wymknęła się spod kontroli. Parkingowy oraz jeden z mężczyzn, który uczestniczył w rozmowie, zaczęli okładać się pięściami. Mężczyźni znajdowali się tak blisko, że w każdej chwili mogli przewrócić wózek i staranować matkę.

Ostra krytyka zajścia w Karpaczu. "Polskie buractwo się wylewa"

Opublikowany w mediach społecznościowych filmik wywołał falę komentarzy. Internauci zwracają uwagę na agresję w obecności najmłodszych (których w Karpaczu nie brakuje, bo miasto masowo przyciąga rodziny z dziećmi), a także doceniają szybką reakcję jednego z przechodniów, który rozdzielił walczących mężczyzn. Z komentarzy wynika też, że nie był to pierwszy raz, gdy w pobliżu karkonoskich parkingów rozgrywają się tego rodzaju sceny.

Pod filmikiem zaroiło się również od komentatorów krytykujących zachowania osób odpowiedzialnych za zapraszanie turystów do skorzystania z parkingów. Krytyka dotyczy m.in. wszechobecnego przeklinania czy żądania nadmiernie wysokich cen za postój. Niektórzy zwrócili uwagę na drugą stronę problemu, czyli na turystów. Jako że Karpacz zmaga się z coraz większym napływem podróżnych, siłą rzeczy prowadzi to do napięć i przeciążenia infrastruktury.

Mimo że zdarzenie wyglądało groźnie, żaden z jego uczestników nie zadzwonił na numer alarmowy, a służby o wszystkim dowiedziały się... z internetu. Jak poinformowała podinsp. Edyta Bagrowska z Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze w rozmowie z "o2", funkcjonariusze otrzymali nagranie 7 sierpnia. Policjanci rozpoczęli czynności wyjaśniające. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że żaden z uczestników zajścia nie doznał obrażeń. Jak na razie nie są jednak znane dokładne przyczyny bójki.