Mandaty na Śnieżce. Policja i Straż Parku ruszyły jeszcze przed świtem
Akcja policji i Straży Parku na Śnieżce w Karkonoszach. Część turystów czekała niemiła niespodzianka Fot. Komenda Miejska Policji w Jeleniej Górze/Facebook

Karkonosze to jedno z najpiękniejszych polskich pasm górskich. Jest też jednym z najchętniej odwiedzanych w Polsce, zaraz po Tatrach i obok Beskidów oraz Bieszczadów. To właśnie na Śnieżkę, najwyższy szczyt Czech, którego część leży po polskiej stronie, weszli ostatnio policjanci i przedstawiciele parku. Chwilę później posypały się mandaty.

REKLAMA

Wschody i zachody słońca w górach należą do najpiękniejszych widoków, jakich można doświadczyć. Otoczeni przez naturę, z dala od miejskiego zgiełku, możemy cieszyć się wyłącznie tym niesamowitym widokiem. Nic więc dziwnego, że wiele osób stara się doświadczyć tej wyjątkowej chwili i chodzi nocą po szlakach lub nawet nocuje pod gołą chmurką. W niedzielę 9 sierpnia wiązało się to jednak z karą. Przynajmniej dla niektórych.

Weszli na Śnieżkę przed wschodem słońca. Policja już czekała

W niedzielę 9 sierpnia warunki do obserwowania wschodu słońca na Śnieżce były niemalże idealne. Chmury zawisły w dole, z dala od szczytu, dzięki czemu niebo nabrało pięknych pomarańczowych i czerwonych barw. Niewielkim problemem mogła być temperatura, ale cieplejsza bluza wystarczyła, żeby zabezpieczyć się przed wiatrem.

W takich okolicznościach na spektakl natury i rozpoczęcie nowego dnia na szczycie czekało ok. 500 osób. W ten tłum miłośników górskich widoków weszli policjanci z Jeleniej Góry, a także strażnicy z polskiego i czeskiego Karkonoskiego Parku Narodowego. Na efekty ich akcji nie trzeba było długo czekać. Jak podali Czesi, w sumie mandatami ukarano 23 osoby, które zeszły z wytyczonego szlaku i zaczęły deptać roślinność porastającą zbocze Śnieżki. Nie pierwszy raz w tym sezonie spadł zresztą taki grad mandatów w Karkonoszach.

"Śnieżka to nie tylko atrakcja turystyczna. Jej środowisko naturalne jest niezwykle cenne i wrażliwe. Każdy krok poza wyznaczoną ścieżką oznacza kolejne niewielkie uszkodzenie tutejszej roślinności. Jeśli takie kroki wykonują setki osób, skutki są już znaczące" – przypominają przedstawiciele czeskiego Karkonoskiego Parku Narodowego.

"Funkcjonariusze zwracali szczególną uwagę m.in. na rozpalanie ognisk i grillowanie w miejscach, gdzie jest to zabronione, a także na schodzenie z wyznaczonych szlaków, ignorowanie oznakowania i zakazów obowiązujących na terenie parków narodowych" – przekazali natomiast funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. To oni dodali, że patrol na Śnieżce rozpoczął się o godzinie 3:00 w nocy i trwał do 6:00 rano.

Mandaty w Karkonoszach. W Tatrach także nie mają zamiaru pobłażać podróżnym

Choć zdecydowana większość turystów wie, jak zachować się w górach, to niestety w ich gronie zawsze znajdą się tacy, którzy będą łamać obowiązujące przepisy. W ostatnich tygodniach głośno jest zwłaszcza o tym, co dzieje się w Tatrach. W mediach społecznościowych nie brakuje nagrań turystów kąpiących się w górskich stawach. Szeroko komentowany był również przypadek wejścia na konstrukcję kolei na Kasprowy Wierch. Jak przekazał w odpowiedzi na nasze pytania Andrzej Krzeptowski-Sabała, komendant Straży Parku w Tatrzańskim Parku Narodowym, ostateczna liczba wykroczeń w Tatrach w tym roku nie odbiega od tej z minionych lat.

"Od 1 czerwca do 19 lipca 2026 roku służby Tatrzańskiego Parku Narodowego odnotowały 199 wykroczeń związanych z naruszeniem przepisów ochrony przyrody. Zdecydowanie najczęstszym wykroczeniem było schodzenie z wyznaczonych szlaków. W związku z takimi przypadkami 110 osób pouczono, a 21 ukarano mandatami. Pozostałe wykroczenia dotyczyły m.in. niszczenia roślinności, wprowadzania psów na teren Parku, zaśmiecania, nieuprawnionego wjazdu pojazdami oraz biwakowania. Odnotowano także przypadek kąpieli obcokrajowców w Przednim Stawie Polskim w Dolinie Pięciu Stawów Polskich" – poinformował przedstawiciel Straży Parku.

Dodał on także, że od 1 czerwca do 19 lipca w Tatrzańskim Parku Narodowym wystawiono w sumie 43 mandaty, a 144 osoby pouczono. W 12 przypadkach prowadzone są czynności wyjaśniające.

W statystykach nie widać też, żeby to obcokrajowcy wyróżniali się negatywnie na tle polskich podróżnych. Jak poinformował nas Andrzej Krzeptowski-Sabała, 23 mandaty otrzymali zagraniczni turyści, a 20 trafiło w ręce Polaków. "Na podstawie dostępnych danych nie obserwujemy wyraźnego wzrostu liczby wykroczeń w porównaniu z poprzednim rokiem. Liczba mandatów pozostaje na zbliżonym poziomie, a liczba pouczeń była niższa, co może mieć związek z niesprzyjającą pogodą i mniejszym ruchem turystycznym w pierwszych tygodniach wakacji" – dodał przedstawiciel TPN, pokazując, jak egzekwowane są przepisy w parkach narodowych. Wkrótce wyprawa w góry może kosztować więcej także z innego powodu – Ministerstwo Klimatu chce podnieść opłaty w górach.