
Odsłonięcie i poświęcenie rekordowej figury Matki Bożej w Konotopiu rozpaliło dyskusję, czy jest sens budować takie pomniki i jakie one powinny mieć znaczenie. Ojciec Paweł Gużyński w Rozmowie naTemat nie przebierał w słowach i rozprawił się z głębszym problemem Kościoła oraz biskupów.
Ojciec Paweł Gużyński dopytywany o to, czy wypada krytykować symbole wiary, odrzuca taki zakaz. Powołuje się na Nowy Testament i przypomina, że sam Chrystus surowo wytykał faryzeuszom koncentrację na zewnętrznych formach pobożności.
Milczenie biskupów wobec Brauna i Bąkiewicza
– Peryferia stają się centrum, one wyznaczają trendy i standardy, one określają, co ma sens, a co nie ma sensu. Wtedy robi się ogromny bałagan – mówi zakonnik. Jednocześnie stawia diagnozę, że budowanie rekordowych pomników – takich jak wielka figura Matki Boskiej w Konotopiu – w momencie, gdy Kościół zmaga się z niezałatwionymi, fundamentalnymi kryzysami, jest moralnym zgrzytem.
Ojciec Paweł Gużyński
Zakonnik w odniesieniu do Kościoła wskazał na brak woli rozliczenia grzechów we własnej wspólnocie. – Jeżeli poważnym problemem Kościoła w Polsce jest brak komisji, która powinna rzetelnie i sprawiedliwie osądzić przestępstwa seksualne popełnione przez ludzi Kościoła, a jednocześnie inwestujemy w takie figury i w tego typu pobożność, to powstaje zgrzyt – argumentuje.
Jego zdaniem gigantomania i stawianie wotów bez teologicznego i racjonalnego uzasadnienia jest wyrazem płytkiej, magicznej wręcz pobożności, która ma "zaklinać rzeczywistość". Pytany o postawę biskupów i przyzwolenie na powstawanie tego typu obiektów, o. Gużyński nie szczędzi słów krytyki. Wytyka uleganie hałaśliwym i peryferyjnym nurtom religijnym z obawy przed utratą kolejnych grup wiernych.
Zobacz także
Figura Matki Bożej w Konotopiu jak biznes turystyczny?
Odnosząc się do samej figury Matki Bożej w Konotopiu, gdzie znalazł się m.in. taras widokowy i restauracja, dominikanin przestrzega przed traktowaniem tego miejsca jako autentycznego sanktuarium. Prawdziwe miejsca kultu powstają w wyniku hierofanii – autentycznego objawienia się świętości. Konotopie to – zdaniem zakonnika – wykwit myślenia bizinesowo-turystycznego, któremu próbuje się dorobić na siłę religijne uzasadnienie.
O. Gużyński gorzko podsumował spodziewane reakcje na jego słowa, przewidując, że po raz kolejny zostanie okrzyknięty "celebrytą szczującym na wiernych" w liberalnych mediach. Dominikanin przestrzegł jednak przed uciekaniem w tanie emocje i oblężoną twierdzę, apelując o powrót do dojrzałego przeżywania wiary.






