
W piątek 21 sierpnia pod Lesznem (woj. wielkopolskie) doszło do katastrofy lotniczej. Rozbił się tam szybowiec, a życia pilota niestety nie udało się uratować.
W piątek 21 sierpnia w okolicy Leszna (woj. wielkopolskie) miała miejsce katastrofa lotnicza szybowca. Jak podaje TVP3 Poznań, niedaleko tamtejszego aeroklubu po godzinie 16:00 rozbiła się wspomniana maszyna. Niestety, jak wskazał oficer dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu wypadku nie przeżyła jedna osoba.
Katastrofa szybowca w Lesznie. Jest jedna ofiara śmiertelna
Z przekazów medialnych wynika, że ofiarą wypadku jest 67-letni mieszkaniec Poznania, który pilotował szybowiec, wykonując komercyjny lot. Asp. szt. Anna Stelmaszczyk z policji w Lesznie przekazała w rozmowie z TVP3 Poznań, że maszyna "500 metrów nad ziemią miała wpaść w korkociąg i uderzyć o ziemie". Jak informuje Interia, w szybowcu nie znajdowało się więcej osób poza pilotem.
Na miejscu wypadku pracują już wszystkie odpowiednie służby. Zjawili się tam funkcjonariusze policji, pogotowie ratunkowe oraz zastępy straży pożarnej, które wspólnie zabezpieczają teren. Obecnie trwają niezbędne czynności wyjaśniające dokładne przyczyny tragedii.
Zobacz także
Podobny wypadek szybowca w Bielsku-Białej
Do bardzo podobnej tragedii z udziałem szybowca doszło niedawno również w Bielsku-Białej. W czerwcu maszyna rozbiła się tam w trakcie lotu kontrolnego, który miał przygotować pilotkę do samodzielnego latania. Szybowiec runął na płytę lokalnego lotniska z wysokości około 50 metrów.
Wewnątrz kabiny przebywały wówczas dwie osoby – za sterami siedziała 38-letnia kursantka, a towarzyszył jej 57-letni instruktor. Niestety, mimo podjętej przez służby akcji ratunkowej, życia kobiety nie udało się uratować. Z kolei poszkodowany instruktor z obrażeniami wielonarządowymi został natychmiast przetransportowany do szpitala.






