
Panie z Koła Gospodyń Wiejskich przy OSP w Zakościelu (woj. łódzkie) przygotowywały się do lokalnych dożynek, gdy nagle doszło do dramatycznego zdarzenia. Wybuchł gaz, aż wyrwało futryny z drzwi. Sześć kobiet zostało rannych.
Sierpień i początek września to taki czas w roku, gdy w wielu małych miejscowościach w Polsce odbywa się święto plonów, czyli tzw. dożynki. Tak w uroczysty sposób rolnicy wraz z rodzinami, urzędnikami i ogólnie lokalną społecznością kończą sezon żniw. Już na kilka dni przed panie z KGW przygotowują m.in. wieńce z kłosów zbóż, a także potrawy, które później wystawią na swoich stanowiskach do degustacji.
Przygotowania do dożynek przerwał wybuch
Tak było też w przypadku członkiń KGW przy OSP w Zakościelu. Trwały przygotowania do dożynek, gdy nagle rozległ się huk. Była 9 rano 22 sierpnia. Na miejsce wezwano zastępy Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych.
– Zgłoszenie otrzymaliśmy o godzinie 9:24 i natychmiast zostały zadysponowane zastępy, które dotarły na miejsce już o 9:33 – relacjonował w rozmowie z "Dziennikiem Łódzkim" aspirant sztabowy Józef Wójcik, oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Opocznie. Ostatecznie w akcji wzięły udział trzy zastępy PSP z Opoczna oraz trzy zastępy OSP z gminy Drzewica.
Okazało się, że w jednym z pomieszczeń budynku Ochotniczej Straży Pożarnej wybuchł gaz. W wyniku tego zdarzenia rannych zostało sześć kobiet w wieku od ok. 35 do 70 lat. Wszystkie zostały przewiezione do szpitali z oparzeniami I i II stopnia.
Cztery kobiety trafiły do placówki w Opocznie, jedna do szpitala w Końskich, a jedna do Radomia. Według informacji przekazanych przez strażaków "wszystkie pozostają pod opieką lekarzy".
Zobacz także
Aspirant Wójcik dodał w rozmowie, że "najprawdopodobniej doszło do rozszczelnienia instalacji gazowej wewnątrz budynku". Zaznaczył jednak, że "żadnej butli w środku OSP nie było". – Butla z gazem znajdowała się poza budynkiem, zakopana w ziemi o pojemności ok. 5000 l. – dodał, gdy dopytała go o to dziennikarka "Faktu".
Na miejsce podjechał także powiatowy inspektorat nadzoru budowlanego z Opoczna, który analizował całe zdarzenie. Według wstępnych ustaleń uszkodzone zostały drzwi, które aż wypadły z futryny w czasie wybuchu. Natomiast dalsze analizy mają dokładnie określić, czy naruszona została konstrukcja budynku.
Strażacy w łódzkim i nie tylko, mają dziś dużo pracy...
Przez Polskę przetaczają się dziś burze, ulewne deszcze i silne wiatry. Strażacy mają więc dużo pracy. Do sobotniego poranka w całym kraju interweniowali ponad 1,9 tys. razy. Najwięcej zgłoszeń było na Mazowszu, bo 600, w woj. kujawsko-pomorskim – 400, łódzkim – ponad 200, wielkopolskim powyżej 180, na Śląsku i Dolnym Śląsku około 100.
Służby profilaktycznie ewakuowały dwanaście obozów harcerskich (na Dolnym Śląsku 1, Mazowszu 2, w woj. wielkopolskim też 2, warmińsko-mazurskim – 2, małopolskim – 1, a najwięcej w łódzkim, bo aż 4). To właśnie w ostatnim z wymienionych województw blisko 20 tys. gospodarstw jest bez prądu. Strażacy jeździli tam głównie do oberwanych gałęzi, pompowań wody. Na szczęście nie było zerwanych dachów.
Wciąż jednak pogoda jest niebezpieczna. Służby i hydrolodzy monitorują sytuację poziomu rzek oraz prognozowanych opadów i na bieżąco informują na profilu IMGW-BIP Meteo Polska.




