
W belgijskim mieście Roeselare policja odkryła w jednym z mieszkań ciało 26-letniej Polki, które prawdopodobnie znajdowało się tam już od dłuższego czasu. Na ten moment nie są znane przyczyny śmierci kobiety, jednak jak wynika z doniesień medialnych, śledczy poszukują jej partnera, 43-letniego Radosława, który miał zniknąć bez śladu.
W Belgii, w jednym z mieszkań niedaleko centrum miasta Roeselare, znaleziono ciało 26-letniej Polki. Jak podają lokalne media, tragicznego odkrycia dokonano w sobotę 15 sierpnia, jednak informacje te przekazano opinii publicznej dopiero sześć dni później. Według nieoficjalnych doniesień Polka mogła jednak nie żyć już od dłuższego czasu, zanim służby natrafiły na jej zwłoki. "The Brussels Times" wskazuje, że dochodzenie w tej sprawie jest w toku, a belgijska prokuratura traktuje śmierć 26-latki jako podejrzaną.
Ciało 26-letniej Polki i milczenie służb
Z informacji przekazanych przez belgijski portal VRT NWS dowiadujemy się, że ciało kobiety zostało znalezione w mieszkaniu na trzecim piętrze budynku przy ulicy Wallenstraat w Roeselare. Dziennikarze serwisu wskazują, że na obecnym etapie śledztwa bezpośrednia przyczyna śmierci Polki nie jest jeszcze znana. Policyjni śledczy pracujący nad sprawą nie udzielają mediom informacji o okolicznościach znalezienia zwłok ani o ewentualnych obrażeniach, jakich mogła doznać kobieta.
Prokuratura podkreśla, że dochodzenie jest w toku i ze względu na dobro śledztwa nie udziela obecnie dodatkowych komentarzy. Udało się natomiast ustalić, że partner zmarłej zniknął bez śladu i jest poszukiwany przez funkcjonariuszy. Policja na ten moment nie zdradza jednak, czy mężczyzna jest traktowany w tej sprawie jako podejrzany. Na obecnym etapie postępowania nie jest jeszcze jasne, czy i jaki związek 43-latek może mieć ze śmiercią 26-latki.
Zobacz także
Zaginięcie 43-letniego Radosława i relacje sąsiadów
Z kolei portal HLN wskazuje, że Polka na co dzień mieszkała ze swoim 43-letnim partnerem, Radosławem. Sąsiedzi przyznają, że po raz ostatni widzieli go w okolicy około miesiąc temu. Powołując się na wypowiedzi mieszkańców bloku, belgijski serwis donosi, że mężczyzna był opisywany raczej jako przyjazny człowiek. 43-latek miał poruszać się na skuterze i mieszkał pod tym adresem już od kilku lat. W relacjach sąsiadów pojawił się jednak jeszcze jeden ważny szczegół – wskazali oni, że na początku lipca między parą doszło do ostrej kłótni.
Mimo tych medialnych doniesień, organy ścigania nie ujawniają więcej szczegółów ze względu na dobro prowadzonego postępowania. Policja i prokuratura apelują do opinii publicznej o wstrzemięźliwość przy formułowaniu jakichkolwiek wniosków do czasu aż zakończone zostaną kluczowe czynności procesowe. Aktualnie najważniejszym zadaniem dla śledczych pozostaje ustalenie dokładnej przyczyny oraz czasu śmierci kobiety, a także jak najszybsze znalezienie jej zaginionego partnera.






