
W wyniku rosyjskich działań zbrojnych śmierć poniósł polski wolontariusz, który pomagał na terenie Ukrainy tamtejszym mieszkańcom. Tragiczne doniesienia potwierdził we wtorek Maciej Wiewiór, rzecznik MSZ. Zapewnił, że rodzina zmarłego otrzyma odpowiednie wsparcie konsularne od polskiej ambasady w Kijowie.
Sytuacja w Ukrainie wciąż jest bardzo ciężka, a Rosja nie ustępuje z nalotami rakietowymi. Zaledwie kilka dni temu, kiedy jeden z rosyjskich pocisków przekroczył polską przestrzeń powietrzną i spadł w miejscowości Tarnawa-Kolonia, rosyjska armia przeprowadzała zmasowany atak na naszego wschodniego sąsiada.
Do uderzeń wykorzystano rakiety manewrujące, pociski balistyczne oraz drony. W wyniku tych działań zbrojnych eksplozje zarejestrowano w Kijowie, we Lwowie, w Winnicy, Krzywym Rogu, Czerkasach oraz w obwodzie sumskim. Władze informowały natomiast o kolejnych ofiarach śmiertelnych oraz rannych.
MSZ potwierdza śmierć polskiego wolontariusza w Ukrainie
Wśród ofiar ostatnich ataków w Ukrainie znalazł się również wolontariusz z Polski. Przykre doniesienia potwierdził we wtorek 4 sierpnia w mediach społecznościowych rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wiewiór.
"Z głębokim żalem potwierdzamy informację o śmierci polskiego Wolontariusza, który zginął w Ukrainie w wyniku rosyjskich działań zbrojnych" – przekazał w opublikowanym oświadczeniu przedstawiciel resortu.
Następnie przekazał kondolencje bliskim zmarłego. Zaapelował również do opinii publicznej o "uszanowanie prywatności rodziny w tym niezwykle bolesnym czasie". Na koniec komunikatu rzecznik zaznaczył, że Ambasada RP w Kijowie "zapewnia bliskim niezbędne wsparcie konsularne".
Zobacz także
Praca na terenach objętych bombardowaniami
Doniesienia medialne wskazują, że zmarłym wolontariuszem ma być pan Marek. 30 lipca na profilu grupy "Razem dla Ukrainy", której mężczyzna był administratorem, zamieszczona została informacja prawdopodobnie o tym tragicznym zdarzeniu. Z przekazanego komunikatu wynika, że trzy dni wcześniej, czyli 27 lipca, Polak został śmiertelnie trafiony przez rosyjski dron w Charkowie.
Z wpisów publikowanych wcześniej przez polskiego wolontariusza w sieci bezpośrednio wynika, jakiego rodzaju działania prowadził. Na terytorium Ukrainy zajmował się on ewakuowaniem osób z terenów objętych bombardowaniami. Ponadto pomagał w dostarczaniu i dystrybucji pomocy humanitarnej dla potrzebujących mieszkańców.
Od początku trwania pełnoskalowej inwazji wielu Polaków zdecydowało się na wyjazd do Ukrainy, aby na miejscu wspierać tamtejsze społeczeństwo. Zazwyczaj pełnią oni funkcje ratowników medycznych, kierowców konwojów z niezbędnym zaopatrzeniem czy koordynatorów lokalnych punktów pomocy. Część z nich świadomie podejmuje ryzyko pracy na pierwszej linii frontu, w strefach bezpośrednio objętych aktywnymi walkami. Mimo powtarzających się ataków zbrojnych na infrastrukturę cywilną, oddolne wsparcie ze strony polskich wolontariuszy – obok pomocy, jaką od początku wojny niosą też polskie firmy pomagające Ukrainie – jest nadal realizowane i wciąż dociera do najbardziej zniszczonych regionów.






