Donald Tusk, Jarosław Kaczyński
Nowy sondaż partyjny bez większości dla KO i PiS. Sprawa rozgrywa się o 8 proc. Konfederacji Korony Polskiej. Fot. shutterstock

Spłynęły wyniki nowego sondaż partyjnego. Nie dadzą one jednak spokojnie spać ani Koalicji Obywatelskiej, która traci koalicjantów pod progiem, a z Lewicą brakuje jej mandatów, ani partii Prawo i Sprawiedliwość, której z Konfederacją i Rozwojem Plus też brakuje do większości. Ale 8,4 proc. dla jednego gracza to największy haczyk w tym zestawieniu.

REKLAMA

Agencja badawcza United Surveys by IBRiS przeprowadziła dla Wirtualnej Polski sondaż, w którym zapytała respondentów, na kogo oddaliby swój głosy, gdyby wybory parlamentarne odbyły się w drugiej połowie sierpnia. Według wyników Koalicja Obywatelska nadal utrzymuje pozycję lidera. Na partię Donalda Tuska chciałoby zagłosować 27,3 proc. ankietowanych. Mowa tutaj jednak o spadku o 1,4 pkt proc. od ostatniego badania.

Wyniki nowego sondaż partyjnego

Z kolei Prawo i Sprawiedliwość uzyskało 20,6 proc. poparcia. To wzrost o 2,8 pkt proc. Choć formacja Jarosława Kaczyńskiego mierzyła się ostatnio z rozłamem po odejściu części posłów i Mateusza Morawieckiego oraz aferą w sprawie ucieczki Marcina Romanowskiego do Tyraspolu, to nie odbiło się to negatywnie na ich wyniku.

Podium zamyka jak zwykle Konfederacja. Formacja Krzysztofa Bosaka i Sławomira Mentzena zyskuje najwięcej z wszystkich partii, osiągając 14,1 proc. poparcia. To o 3,5 pkt proc. więcej niż w poprzednim badaniu. Do Sejmu – według tych wyników – weszłyby jeszcze trzy partie: Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna, która zebrała 8,4 proc. (i to ona przy podziale mandatów i większości miałaby kluczowe znaczenie), Lewica z wynikiem 7,1 proc. oraz nowy klub Mateusza Morawieckiego z 6,5 proc. głosów.

Pod progiem znaleźli się m.in. koalicjanci Tuska. Polskie Stronnictwo Ludowe zanotowało 3 proc., Polska 2050 tylko 0,8. Wyprzedziła ich tylko Partia Razem z 4 proc. poparcia. Co istotne też, 8,2 proc. osób było niezdecydowanych w tym badaniu.

Jaki byłby układ sił w Sejmie? Brakuje większości, ale jest jeden haczyk

A jak po takich wynikach rozłożyłyby się mandaty w Sejmie. Wyliczył to dla WP prof. Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Koalicja Obywatelska wprowadziłaby do Sejmu 169 posłów. Z kolei Prawo i Sprawiedliwość miałoby 122 posłów. Mocnym graczem byłaby też Konfederacja z 77 mandatami. Skład izby dopełniłyby jeszcze: Konfederacja Korony Polskiej z 38 mandatami, Lewica z 29 i Rozwój Plus z 25.

Z tych wyliczeń wynika, że Koalicja Obywatelska i Lewica zdobyłyby 198 mandatów, a to aż o 33 za mało do objęcia władzy. Z gry wypadają tutaj także dotychczasowi koalicjanci Tuska (PSL i Polska 2050).

Choć rządzić mógłby blok prawicy, to jest jedno "ale". PiS, Konfederacja i Rozwój Plus zebrałyby w tym zestawieniu 224 mandaty. Dopiero Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna (z 8,4 proc. poparcia) mogłaby dać prawicy większość (262 mandaty). Jarosław Kaczyński już jednak wielokrotnie wykluczył współpracę z Braunem. – Jeżeli Polska chce otrzymać choćby elementarne podstawy swojego bezpieczeństwa, to nowy rząd nie może być rządem z udziałem czy nawet z poparciem zwolenników pana Brauna – mówił Kaczyński.