
Nietypowy lot amerykańskiego wojskowego transportowca wzbudził ogromne zainteresowanie internautów i mediów. Maszyna należąca do US Air Force pojawiła się 25 sierpnia w Moskwie, jednak szczegóły jej misji pozostają nieznane. Na razie brak oficjalnego wyjaśnienia, a wokół wizyty narastają domysły.
25 sierpnia 2026 roku odnotowany został nietypowy lot amerykańskiego samolotu wojskowego, który wystartował z lotniska w Rydze (Łotwa) i przeleciał przez zamkniętą przestrzeń powietrzną, by wylądować na jednym z moskiewskich lotnisk.
Mowa tu o locie RCH 4555 zarejestrowanym na portalu Flightradar24. Brała w nim udział Boeing C-17A Globemaster III, czyli ciężki wojskowy samolotu przeznaczony do transportu strategicznego i taktycznego, który chętnie jest wykorzystywany przez kraje NATO. Maszyny typu C-17 biorą udział nie tylko w operacjach militarnych, ale także humanitarnych i dyplomatycznych.
Wcześniej samolot należący do US Air Force stacjonował przez chwilę w Camp Springs (stan Maryland, sąsiedztwo Waszyngtonu) w bazie lotniczej Camp Springs Joint Base Andrews, która obsługuje amerykański transport rządowy, w tym delegacje dyplomatyczne.
Amerykański samolot wojskowy wylądował na najważniejszym lotnisku w Rosji
Jak poinformował Flightradar24, samolot wylądował na lotnisku Moskwa-Wnukowo. Warto wspomnieć, że choć nie jest to największe moskiewskie lotnisko, ma ono dla Kremla ogromne znaczenie z perspektywy politycznej i strategicznej.
Na terenie portu Moskwa-Wnukowo znajduje się terminal prezydencki i rządowy. Na lotnisku przyjmowani są zagraniczni goście, a z jego kompleksu korzystają również oligarchowie i inni właściciele prywatnych maszyn.
Niedaleko portu lotniczego znajduje się także oficjalna rezydencja Władimira Putina – Nowo-Ogariowo.
Głos w sprawie tajemniczego samolotu zabrał Dmitrij Pieskow
Dmitrij Pieskow, rzecznik prasowy Kremla, wypowiedział się w sprawie tajemniczego lądowania. Jak podaje ua.news, według niego rosyjskie władze nie mają żadnych informacji na temat przylotu samolotu US Air Force do Moskwy. Co więcej, w tym tygodniu nie są planowane żadne spotkania z przedstawicielami administracji USA.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Informacji na temat przelotu maszyny nie udziela również strona amerykańska. Wciąż nie wiadomo, kto znajdował się na pokładzie samolotu i dlaczego znalazł się na terenie Rosji.
Prawdopodobnie mamy tu do czynienia z niejawną operacją. Wśród spekulacji internautów pojawiają się przypuszczenia na temat tajnej wymiany więźniów lub kwestii związanych z logistyką działania ambasady USA w Moskwie. Warto przypomnieć – amerykańska placówka wciąż działa, jednak w ograniczonym zakresie, zawieszona została większość usług konsularnych dla obywateli.
Biorąc pod uwagę to, jaka maszyna wylądowała na terenie lotniska Moskwa-Wnukowo, a także to, pomiędzy jakimi portami lotniczymi się przemieszczała, z pewnością lot dotyczył sprawy wysokiego szczebla państwowego. Jednocześnie przedstawiciele Kremla nie pozwoliliby wylądować wojskowej maszynie ze Stanów Zjednoczonych na terenie ważnego portu obsługującego VIP-ów i najważniejsze osoby w Rosji.






