Nowa nadzieja demokratów w USA. Rzucił 3 słowa, zalazł za skórę Trumpowi i został gwiazdą
Nowa nadzieja demokratów w USA. Rzucił 3 słowa, zalazł za skórę Trumpowi i został gwiazdą Fot. Shutterstock/Wikipedia/The White House/www.flickr.com/montaż naTemat

Jon Ossoff, lat 39, jest najmłodszym urzędującym senatorem w USA. Od paru dni to najsłynniejszy amerykański demokrata, o którym już od pewnego czasu spekuluje się, że może zostać kandydatem na prezydenta USA. Jego ostatnie uderzenie w Trumpa oraz jego asystentkę rozgrzały media do czerwoności.

REKLAMA

Jon Ossoff rozgrywa Donalda Trumpa. Jego wypowiedzi stały się viralem i przez kilka dni były głównym tematem politycznym w USA. Jednak sprawa nie cichnie do dziś. O Natalie Harp piszą wszyscy, nie tylko w USA. Krążą spekulacje, co ją łączy z Trumpem. Natomiast o Ossoffie – czy w 2028 roku mógłby ubiegać się o prezydenturę USA.

A wszystko przez trzy słowa rzucone podczas wiecu wyborczego w Atlancie w stanie Georgia, gdzie Jon Ossoff – wcześniej niekoniecznie bardzo znany senator – prowadzi kampanię o reelekcję do Senatu. 16 sierpnia skrytykował Trumpa za wojnę w Iranie, że bezsensownie "uszczupla nasze zapasy amunicji i rezerwy ropy", i "przesypia swoje spotkania":

"Gra w golfa i handluje akcjami. Widać, że nie chce wykonywać swojej pracy. Chce budować swoją salę balową i podróżować z Natalie swoim najwyraźniej bezbronnym latającym pałacem, podarowanym przez emira Kataru".

"Podróżować z Natalie" – to wystarczyło. Ta fraza rozpętała burzę. Nie było w niej nazwiska. Żadnej innej wskazówki. I okazała się silniejsza, niż gdyby zdradził więcej. Błyskawicznie więc wyzwoliła pytania: "Kim jest Natalie?". Choć z drugiej strony podobno w Waszyngtonie wszyscy od razu wiedzieli, o kogo chodzi.

Kim jest Natalie Harp? Asystentka Trumpa na ustach całego świata

Dziś Natalie Harp – 35-letnia współpracownica i asystentka Donalda Trumpa – to chyba najsławniejsza Natalie na świecie. Była prezenterka telewizyjna konserwatywnej stacji One America News Network, o której większość Amerykanów pewnie wcześniej nie słyszała, nagle znalazła się w centrum politycznych dyskusji.

Informacje o niej są dziś dosłownie wszędzie – że jest lojalna wobec Trumpa, że nie odstępuje go na krok i jest bardzo zaufaną dla niego osobą. Wyciągane są jej archiwalne wpisy w mediach społecznościowych, media prześwietlają jej życiorys. I niemal każdego dnia dowiadujemy się o niej kolejnych rzeczy.

Moja siostra ma niezdrową obsesję na punkcie Trumpa – stwierdził na przykład w wywiadzie dla CNN jej brat Preston Harp. Zaznaczył jednak, że nie chodzi o aspekt fizyczny. Według niego Natalie zaczęła fascynować się prezydentami USA już gdy była nastolatką, miała nawet pisać listy do George'a W. Busha. A wynikało to z tego, w jaki sposób zostali wychowani – w poczuciu wyjątkowości USA i szczególnej roli Ameryki na świecie. Z kolei Trump – jak powiedział – uosabia wszystko, czego matka nauczyła ich szanować.

W 2020 roku Natalie wystąpiła na konwencji wyborczej republikanów jako zagorzała zwolenniczka Trumpa. Dziś wiemy też, że zaciekle broniła szturmu na Kapitol i w tamtym okresie na platformie X miała opublikować ponad 150 wpisów, w których mobilizowała do walki o Trumpa – śladu po nich już jednak nie ma.

Według "Daily Beast" wpisy popierające Trumpa publikowała już od 2016 roku, a w 2019 roku nawet porównała go do Dobrego Samarytanina. Według niej prezydent uratował jej życie, gdyż podpisał ustawę "Right to Try" ws. prawa do eksperymentalnego leczenia – a ona w tamtym czasie chorowała na raka kości.

Ale to nie wszystko. "Daily Beast" opublikował też pełną treść dwóch listów Harp do Trumpa. Były w nim np. słowa: "Jesteś wszystkim, co się dla mnie liczy".

"Natalie Harp, asystentka prezydenta, staje się obiektem fascynacji zarówno dla lewicy, jak i prawicy"

Media dosłownie uginają się od podobnych doniesień. Dodajmy tylko, że dla Harp pracuje dla Trumpa od 2022 roku, a od roku jest jego asystentką. Nazywana jest "ludzką drukarką Trumpa", gdyż w kampanii wyborczej woziła ze sobą przenośną drukarkę i dostarczała mu wydrukowane artykuły i inne materiały.

Według CBS News Trump często też dyktuje jej wpisy na Truth Social, które potem ona publikuje. Poza tym często z nim podróżuje. I niemal stale jest przy nim obecna.

"Harp stała się strażnikiem Gabinetu Owalnego, wszechobecnym towarzyszem podróży i jedną z niewielu osób posiadających klucze do konta prezydenta w mediach społecznościowych. Stała się jedną z najbardziej nieprawdopodobnie potężnych ludzi w administracji – często widziana publicznie, ale rzadko słyszana" – tak podsumował ją "The Atlantic".

Podobno przełomem był jej udział w podróży na szczyt NATO w Ankarze. A właściwie to, co działo się po nim, gdy – z powodów bezpieczeństwa – Trump został potajemnie przeniesiony z Air Force One do mniejszego samolotu wojskowego. Wraz z nim na pokładzie tego samolotu znalazły się jeszcze cztery osoby, w tym m.in. sekretarz obrony Pete Hagseth oraz właśnie Natalie Harp. Do ich przewozu wykorzystano samochód cateringowy. Tymczasem inni urzędnicy administracji USA zostali na pokładzie Air Force One. To zaś zrodziło pytania – dlaczego w tak niedużym gronie znalazła się Harp?

"Prawdopodobnie to skłoniło Ossoffa do powiedzenia o Natalie" – pisze "The Atlantic".

Dziś głośno jest też również o nim.

Widzą Ossoffa w wyścigu prezydenckim 2028

Jon Ossoff wskazywany jest wręcz jako nowa nadzieja Partii Demokratycznej. Głosy, że to właśnie on mógłby zostać kandydatem demokratów w wyborach prezydenckich, pojawiają się już od kilku miesięcy. "Demokraci szukają nowego Obamy. Czy Jon Ossoff może poprowadzić partię z powrotem na właściwą drogę?" – takie padały pytania. Co prawda on sam w kwietniu powiedział, że nie jest tym zainteresowany, ale jego nazwisko wciąż przewija się w takim kontekście.

Sprawa Natalie Harp jeszcze bardziej takie głosy nasiliła. Ba, w żydowskich mediach przewija się pytanie: "Czy Jon Ossoff może zostać pierwszym żydowskim prezydentem?".

Kim jest Jon Ossoff? Senator reprezentujący Georgię, rocznik 1987 r., zasiada w Senacie od 2021 roku. Ma żydowskie pochodzenie. Wcześniej był dziennikarzem śledczym i producentem filmów dokumentalnych, zajmującym się m.in. korupcją i zbrodniami wojennymi. W 2026 roku zaczął być znany z powodu ostrych ataków na Donalda Trumpa.

"Od miesięcy wbija szpilki Trumpowi. Wielu widzi w tym próbę przed wyborami prezydenckimi w 2028 roku" – analizuje "WSJ".

CNN zwrócił uwagę, że dziś Ossoff przyciąga uwagę wszystkich – w tym wyborców z pokolenia Z. 

Sondaż: Jon Ossoff wygrałby z Rubio i J.D.Vancem

Media punktują jednak ostre reakcje Białego Domu i Republikanów, które wzięły Harp w obronę, co jeszcze bardziej podkręciło obecną debatę. Tu rozlegają się głosy o ataku na kobiety, o tym, czy nie posunął się za daleko i czy "powinien żartować z pracy Natalie Harp dla prezydenta Trumpa".

Na koniec zacytujmy "The Atlantic", który pisze o sprawie: "Kiedy senator Jon Ossoff z Georgii powiedział, że prezydent Trump chce 'podróżować z Natalie' – sugerując niestosowną relację między 80-letnim dziadkiem a jego 35-letnią specjalną asystentką Natalie Harp – oburzenie ze strony sojuszników Trumpa było tak głośne, jak i przewidywalne". Jednak, jak zauważa portal, gdy trwa debata o tym, czy jego słowa przekroczyły granice dobrego smaku, "część najbardziej zaangażowanych wyborców Demokratów jest nimi zachwycona".

Jak pokazał sondaż Emerson College z 20 sierpnia potencjalny kandydat demokratów Jon Ossoff wygrywałby w hipotetycznym wyścigu prezydenckim z potencjalnymi kandydatami republikanów, J.D. Vancem (49:44 proc.) oraz z Marco Rubio (47:44 proc.).