Ostrzeżenie czy oferta? Ppłk. Faliński o prawdziwych motywach tajnego spotkania w Moskwie
Ostrzeżenie czy oferta? Ppłk. Faliński o prawdziwych motywach tajnego spotkania w Moskwie. fot. naTemat

John Ratcliffe mógł przywieźć do Moskwy zarówno ostrzeżenie, jak i konkretną ofertę. Ppłk Marcin Faliński, były oficer wywiadu, wskazuje, że tajne rozmowy dotyczyły prawdopodobnie nie tylko Ukrainy i państw bałtyckich. W tej układance są również Iran, Chiny oraz pogarszająca się sytuacja wewnętrzna Rosji.

REKLAMA

Niezapowiedziana wizyta szefa CIA Johna Ratcliffe’a w Moskwie uruchomiła lawinę pytań o możliwą rosyjską prowokację wymierzoną w kraje NATO. Ppłk Marcin Faliński, były oficer wywiadu, wskazuje jednak, że rozmowy mogły dotyczyć również Iranu, sytuacji wewnętrznej w Rosji oraz coraz większego uzależnienia Kremla od Chin.

Historia podpowiada niepokojące skojarzenia. W 2021 roku ówczesny dyrektor CIA także odwiedził Moskwę – zaledwie kilka miesięcy przed pełnoskalową inwazją Rosji na Ukrainę. Zdaniem ppłk. Marcina Falińskiego obecnej misji nie należy jednak odczytywać wyłącznie jako zapowiedzi nadchodzącego kryzysu.

Ostrzeżenie i szansa na odwrót

Były oficer wywiadu podkreśla, że kontakty CIA z rosyjską Służbą Wywiadu Zagranicznego tworzą poufny kanał komunikacji. Po stronie Kremla odpowiada za niego Siergiej Naryszkin.

– Taka płaszczyzna wymiany zdań jest korzystniejsza dla obu stron. Nie stawia Rosjan pod ścianą i daje im szansę na cofnięcie się z twarzą – tłumaczy Faliński.

Ratcliffe mógł więc przekazać ostrzeżenie dotyczące planowanej prowokacji, ale także położyć na stole ofertę. Tajny charakter rozmów pozwala Rosji wycofać się z określonych działań bez publicznego przyznawania się do porażki.

NATO zademonstrowało przewagę

Faliński zwraca uwagę na działania lotnicze przeprowadzone krótko przed wizytą szefa CIA. Nad północną Polską pojawiły się m.in. samoloty wczesnego ostrzegania. Według rozmówcy naTemat mogła to być demonstracja zdolności NATO do zakłócenia rosyjskich systemów w obwodzie królewieckim.

– Pokazaliśmy, co możemy, a oprócz tego przyjeżdżamy i informujemy, co wiemy – ocenia.

Znaczenie mogła mieć również trasa podróży Ratcliffe’a, który poleciał do Moskwy z Rygi amerykańskim samolotem transportu strategicznego. Wybór Łotwy mógł stanowić dodatkowe ostrzeżenie przed ewentualną prowokacją wymierzoną w państwa bałtyckie.

Faliński zaznacza jednak, że gdyby Rosja szykowała duże uderzenie konwencjonalne, przygotowania wojskowe byłyby widoczne. Służby mogą natomiast posiadać informacje o działaniach z wykorzystaniem dronów, cyberataków lub operacji pod fałszywą flagą.

Iran i problemy Putina

Bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO mogło być tylko jednym z tematów. Zdaniem Falińskiego szybciej zobaczymy efekty rozmów dotyczących Iranu. Rosja mogłaby ograniczyć wsparcie informacyjne i wywiadowcze dla Teheranu. Miałoby to znaczenie dla Izraela i USA, ale również dla cen paliw oraz bezpieczeństwa transportu przez cieśninę Ormuz i Morze Czerwone.

Ważna jest też sytuacja wewnętrzna Rosji. Rosnące problemy gospodarcze, straty wojenne, cierpiące interesy oligarchów i możliwa mobilizacja mieszkańców Moskwy oraz Petersburga mogą zwiększać napięcie wokół Putina. Amerykanie mogą dysponować informacjami o zakulisowej walce na Kremlu.

W tle pozostają Chiny. Faliński zauważa, że to, co Rosja przedstawia jako pomoc Pekinu, coraz bardziej przypomina uzależnienie od chińskich technologii, półproduktów i podzespołów.

– Tego najważniejszego elementu prawdopodobnie się nie dowiemy. Oby zresztą – podsumowuje Faliński.

Jeśli w kolejnych tygodniach nie dojdzie do poważnego incydentu, może to oznaczać, że poufna dyplomacja zadziałała. Największym sukcesem misji szefa CIA byłoby więc wydarzenie, którego opinia publiczna nigdy nie zobaczy.