
Sezon wakacyjny właśnie się kończy, ale nie oznacza to, że lotniska nagle opustoszeją. Od wielu lat Polacy podróżują już nie tylko latem, ale w zasadzie przez cały rok. Zwłaszcza że dobra pogoda na południu Europy trwa nawet do października i listopada. Jednak jeżeli lecicie samolotem, uważajcie, co na siebie wkładacie.
Podróż samolotem bywa jedną z najlepszych możliwych opcji na dostanie się z punktu A do punktu B. Jednak ich pokłady trudno nazwać sterylnie czystymi. Jest raczej przeciwnie. Między kolejnymi rotacjami załoga ma nieraz raptem kilka lub kilkanaście minut na sprzątanie przed wejściem kolejnych osób. Dlatego zbierają śmieci, zajmują się toaletami, a także częścią kuchenną. Na resztę nie ma już czasu, stąd lepiej unikać niektórych ubrań, o czym powiedziała stewardessa.
Zakazane ubrania w samolocie. Lepiej się chronić niż mieć kontakt z brudem
Charity Nelms jest stewardessą z 11-letnim doświadczeniem i dość chętnie dzieli się spostrzeżeniami na temat lotów w mediach społecznościowych. W jednej ze swoich rolek stanowczo odradziła wchodzenie na pokład samolotu w krótkich spodenkach, sukienkach i spódniczkach. Powód? – Żaden kawałek waszej skóry nie powinien dotykać tego fotela – przyznała stewardessa.
Jak podkreśliła, fotele nie są czyszczone po każdym locie, a pasażerowie potrafią robić na nich wiele. – Zaufajcie mi, widziałam diaboliczne rzeczy – zaznaczyła. Zresztą sami wiecie, jak to wygląda, a stewardessy skarżą się na pasażerów nie bez powodu. Gołe stopy, rozrzucone jedzenie, dziecięce wymioty, do tego pot, a czasami także przewijanie dziecka, bo komu by się chciało iść z tego powodu do toalety. Tak wygląda niejedna podróż samolotem z niemowlakiem. Te fotele naprawdę nie należą do higienicznych, stąd lepiej chronić się przed tym brudem warstwą ubrań, które później można uprać. Warto też już przed lotem pomyśleć, które miejsce warto zająć.
Stewardessa zwróciła także uwagę na to, że wiele osób podczas wejścia na pokład dezynfekuje swoje miejsca specjalnymi chusteczkami. Przecierają oparcie fotela czy stolik. Niejedna osoba zawsze próbuje być jedną z pierwszych na pokładzie samolotu, żeby zdążyć z tym przed startem. Równocześnie zapominają jednak o najbrudniejszym miejscu w samolocie, które zasługuje na szczególną uwagę.
Zobacz także
Najbrudniejsze miejsce w samolocie. Dotyka go każdy
Nelms zwróciła uwagę, że jeżeli już dezynfekujecie swoje miejsce w samolocie, to powinniście uważnie zająć się pasem bezpieczeństwa. Stewardessa podkreśliła, że nikt nie czyści metalowej klamry, której dotyka każdy pasażer, a także materiałowego pasa, który służy do regulacji.
– Ilość wymiocin, dziecięcych rzygowin, płynów ustrojowych, rozlanych płynów, losowych rzeczy, które lądują na tych pasach bezpieczeństwa – przetrzyjcie je, kochani. Przetrzyjcie je. Ja tak robię – zaznaczyła autorka materiału.
W dalszej części przypomniała też, że ludzie nie spuszczają po sobie wody w samolotowej toalecie, a na dodatek wiele osób nie myje rąk, co tylko pogarsza ogólną higienę w samolocie. Nigdy też nie powinniście tam chodzić w samych skarpetkach.
Jeżeli już zdejmujecie buty na czas lotu (co zresztą jest kontrowersyjne), zawsze wkładajcie je na czas wizyty w toalecie. Woda stojąca na podłodze raczej nie jest wodą. Po myciu rąk nie nakapie jej tam aż tyle, a spuszczanie wody odbywa się przy zamkniętej klapie, więc nie ma szans, żeby naciekło coś podczas spłukiwania. Dlatego ciecz na podłodze w samolotowej toalecie to najczęściej to, co oddawali pasażerowie, ale nie trafili w muszlę. I właśnie to niczym dwie gąbki mogą wchłaniać wasze skarpetki.






