Madera pełna turystów z Polski
Wyspa wiecznej wiosny nadal na topie Polaków. Jesteśmy w gronie liderów Fot. Frank Fell Media/Shutterstock

Polskich turystów można spotkać w całej Europie. Jednak z biegiem lat na popularności zyskały miejsca na skraju Starego Kontynentu. Taką opcją bez wątpienia jest wyspa wiecznej wiosny, na której nasi podróżni pozostają jedną z najważniejszych grup.

REKLAMA

Polacy uwielbiają i potrafią planować kolejne podróże. Na all inclusive latamy do Turcji i Egiptu, ale coraz chętniej również do Bułgarii. W te wakacje z Ryanairem wyjątkowo chętnie podróżowaliśmy natomiast do Szwecji. Jak się okazuje, ważnym kierunkiem dla naszych turystów była także należąca do Portugalii Madera.

Polacy wypełniają Maderę. Jesteśmy jedną z najliczniejszych nacji

Madera już od kilku lat znajduje się wysoko na liście ulubionych kierunków Polaków. Sama, będąc tam w lutym, byłam zaskoczona faktem, że to właśnie nasz język słyszałam tam niewiele rzadziej niż portugalski. Dodatkowo tamtejsze krajobrazy zachwyciły mnie na tyle, że nie mogę doczekać się powrotu.

Jak się okazuje, Polacy w pierwszej połowie 2026 roku byli tam bardzo liczną grupą turystów. Od stycznia do czerwca poleciało tam 86 617 naszych podróżnych. Taki wynik dał nam czwarte miejsce na liście najliczniejszych nacji. Częściej od nas na Maderę latali tylko Niemcy, Brytyjczycy i Francuzi. Czołową piątkę uzupełnili natomiast Holendrzy. W sumie w pierwszych 6 miesiącach tego roku wyspę wiecznej wiosny odwiedziło 1 380 110 turystów, czyli o 6,9 proc. więcej niż w analogicznym okresie sprzed roku. Wpisuje się to w szerszy trend, jakim są Polacy w Portugalii i rekordowy wzrost turystów.

Na bardzo duże zainteresowanie Polaków nie wpłynęły nawet utrudnienia w dostaniu się na wyspę. Przypomnijmy, że na początku czerwca swoje loty na Maderę z Gdańska tymczasowo zawiesił Wizz Air. Było to jedno z kilku bolesnych cięć letniego rozkładu lotów, w ramach którego przewoźnik tymczasowo zawiesił kilka tras długodystansowych. Dobra wiadomość jest jednak taka, że połączenie to wraca do rozkładu od 20 września, a od końcówki października będzie realizowane 3 razy w tygodniu.

Trekkingi na Maderze to podróż do innego świata. A później można popływać

Madera nie bez powodu bywa nazywana wyspą wiecznej wiosny. Podczas mojego lutowego wyjazdu miejsce to dosłownie tętniło życiem dzięki kwitnącym kwiatom i bardzo bujnej zieleni. Żadna z Wysp Kanaryjskich nie mogła się równać z tym, co zastałam w Funchal.

Polskich turystów przyciąga właśnie ta natura połączona ze świetnymi trasami trekkingowymi. Wędrować można wśród popularnych lewad (o ile zarezerwuje się miejsce), a także po tradycyjnych górskich szlakach. Podróżnych bardzo ucieszy fakt, że w tym sezonie ponownie otwarto jedną z najbardziej malowniczych tras, czyli słynne PR1.

Jednak Madera, obok idealnych warunków do wędrówek, może zaoferować również dużą dawkę relaksu. Nie brakuje tam plaż nad oceanem, gdzie można się opalać i pływać. Pod tym względem może być lepszym wyborem niż któraś z wysp w archipelagu Azorów. Równocześnie zamiast leżeć, można tam np. popłynąć w rejs, podczas którego macie szansę zobaczyć delfiny i wieloryby w ich naturalnym środowisku. To bez wątpienia jedno z miejsc wartych uwagi, niezależnie od pory roku.