
Nie żyje Adrian Szymaniak, przez wiele osób znany przede wszystkim z udziału w programie telewizyjnym "Ślub od pierwszego wejrzenia". Mężczyzna od dłuższego czasu walczył z agresywnym nowotworem mózgu. Zmarł w wieku 39 lat. O jego śmierci poinformowała rodzina, prosząc o szacunek i przestrzeń w tym ciężkim czasie.
Adrian Szymaniak stał się znany w przestrzeni publicznej w 2018 roku za sprawą swojego udziału w trzeciej edycji popularnego programu telewizyjnego "Ślub od pierwszego wejrzenia".
W 2025 roku przekazał, że zdiagnozowano u niego glejaka IV stopnia, czyli jeden z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu. Wraz z żoną zbierał środki na leczenie, które wymagało dużych nakładów finansowych, w czym mocno wspierali go fani. Sam także otwarcie mówił i regularnie dokumentował w mediach społecznościowych swoją walkę z chorobą. Niestety, w sobotę jego najbliżsi przekazali informację o śmierci mężczyzny.
Oświadczenie najbliższych i apel o prywatność
"Z ogromnym bólem informujemy, że Adrian odszedł. W tych niezwykle trudnych chwilach najważniejsze są dla nas cisza, bliskość i możliwość pożegnania Go w gronie najbliższych" – przekazano w sobotę, 5 września, w oświadczeniu na Instagramie. Pod komunikatem podpisali się najbliżsi zmarłego: żona, dzieci oraz przyjaciele.
Bliscy poprosili przede wszystkim o szacunek, prywatność i przestrzeń w tym szczególnie trudnym dla nich czasie. Poinformowano również, że ceremonia pogrzebowa będzie miała wyłącznie prywatny charakter. Rodzina zwróciła się z prośbą o uszanowanie tej decyzji.
"Uroczystość pogrzebowa Adriana będzie miała charakter wyłącznie rodzinny i prywatny. Zwracamy się zatem z jednoznaczną prośbą o uszanowanie naszej decyzji i nieobecność przedstawicieli mediów podczas ceremonii. Nie wyrażamy również zgody na wykonywanie zdjęć, nagrywanie uroczystości ani publikowanie jakichkolwiek materiałów z ceremonii przez osoby postronne" – czytamy w opublikowanym oświadczeniu.
Zobacz także
Wcześniejsze fake newsy w internecie
Warto przypomnieć, że w sieci pojawiały się wcześniej zmyślone informacje o byłym uczestniku programu "Ślub od pierwszego wejrzenia". Jak zauważa serwis WP Kobieta, na początku 2026 roku w internecie zaczęły krążyć fałszywe pogłoski dotyczące życia i zdrowia Adriana Szymaniaka. Publikacje te okazały się nie mieć nic wspólnego z rzeczywistością, o czym publicznie informował sam mężczyzna.
"Od kilku tygodni na Facebooku pojawiają się fake newsy na temat mojej osoby i stanu mojego zdrowia. Przez chwilę był spokój, ale od wczoraj znów powstają bzdury przez ten pseudo portal, a wchodząc w link macie pełno reklam i wyskakujących okienek z bezużyteczną treścią. Omijajcie to szerokim łukiem" – mówił Adrian Szymaniak, cytowany przez portal.






