W najbliższych dniach w Polsce odbędą się specjalne testy wojskowe. Będą alerty RCB
W najbliższych dniach w Polsce odbędą się specjalne testy wojskowe. Będą alerty RCB Fot. Shutterstock

Podczas poniedziałkowych pokazów na poligonie w Nowej Dębie, wiceszef MON Cezary Tomczyk zapowiedział zbliżające się w Polsce testy wojskowe. Mają one dotyczyć rażenia dalekiego zasięgu na odległości nawet 1000 km. Możemy więc spodziewać się nowych alertów RCB.

REKLAMA

W poniedziałek 7 września na poligonie w Nowej Dębie miały miejsce pokazy szkolenia wojska, a także działania amunicji i sprzętu wykorzystywanego przez polskich żołnierzy. Wydarzenie odbyło się w ramach XXVII Wystawy Sił Zbrojnych RP podczas XXXIV edycji Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego Kielce 2026, gdzie autonomiczne platformy bojowe pokazuje m.in. Sieć Badawcza Łukasiewicz na MSPO 2026.

Jak czytamy w komunikacie MON, w wydarzeniu Polskę reprezentowali minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz wraz z sekretarzami stanu w MON Magdaleną Sobkowiak-Czarnecką i Cezarym Tomczykiem. Wśród gości znaleźli się natomiast przedstawiciele ponad dwudziestu państw. Byli to zarówno sojusznicy z NATO i z Unii Europejskiej, jak i delegacje z Korei Południowej, Armenii, a także z krajów Zatoki Perskiej.

Alerty RCB dla mieszkańców. Wojsko przetestuje rażenie dalekiego zasięgu

W trakcie swojego wystąpienia wiceminister Cezary Tomczyk zapowiedział, że w ciągu najbliższych dni w Polsce rozpoczną się specjalne ćwiczenia wojskowe. W związku z zaplanowanymi działaniami mieszkańcy na terenie całego kraju będą otrzymywać alerty RCB dla obywateli. – W ciągu najbliższych dni na terenie Polski będą odbywały się specjalne testy wojskowe, jeżeli chodzi o rażenie dalekiego zasięgu na odległości 1000 km. Mieszkańcy w całej Polsce w ciągu najbliższych dni będą dostawali specjalne komunikaty, które tego dotyczą – wskazywał wiceszef resortu obrony. Szczegóły zapowiedzianej akcji polityk wyjaśnił następnie w mediach społecznościowych.

"W najbliższych dniach Siły Zbrojne RP rozpoczną testy polskich rozwiązań w obszarze Deep Precision Strike – zdolności do precyzyjnego rażenia na dużych odległościach z wykorzystaniem niskokosztowych bezzałogowych systemów uzbrojenia" – napisał Cezary Tomczyk w serwisie X.

Wiceszef MON zaznaczył, że nasza armia weźmie pod lupę systemy stworzone przez rodzimy przemysł, weryfikując ich możliwości operacyjne na dystansach wynoszących około tysiąca kilometrów. Cel tych testów jest jasny: "Chodzi o to, by przeciwnik już na etapie planowania agresji wiedział, że jej koszt może być bardzo wysoki. To właśnie wzmacnia odstraszanie" – podkreślał polityk.

Testy bezzałogowców w korytarzach powietrznych. Kto koordynuje akcję?

Zaplanowana operacja zostanie przeprowadzona na podstawie Decyzji Nr 123/MON z 12 września 2025 r., która reguluje procedury testowania bezzałogowych statków powietrznych, systemów uzbrojenia oraz sprzętu do ich zwalczania w polskiej armii. Koordynacją całego procesu zajmie się Inspektorat Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia.

Weryfikowanie sprzętu zaplanowano etapowo. Na początku możliwości polskich dronów zostaną sprawdzone w zamkniętych warunkach poligonowych. Dopiero w sytuacji, gdy maszyny spełnią odpowiednie kryteria, wojsko przeniesie testy do specjalnie wyznaczonych w tym celu korytarzy powietrznych.

Wiceszef MON od razu jednak uspokaja obywateli. "Testowane drony nie będą wyposażone w głowice bojowe. Mieszkańcy rejonów objętych planowanymi lotami zostaną wcześniej poinformowani za pośrednictwem komunikatów Rządowego Centrum Bezpieczeństwa" – wskazał na koniec Tomczyk.

Pokaz siły w Nowej Dębie. F-16, nowoczesne drony i czołgi Abrams

W trakcie poniedziałkowych pokazów w Nowej Dębie obserwatorzy mogli zobaczyć w akcji maszyny stanowiące trzon naszej armii. Jak zaznacza MON w komunikacie, w powietrzu zaprezentowały się wielozadaniowe myśliwce F-16 oraz śmigłowce uderzeniowe AH-64, a rozpoznaniem bliskiego zasięgu zajęły się systemy bezzałogowe FlyEye.

Na lądzie skutecznością wykazały się pododdziały artylerii. Wojsko użyło również nowoczesnych dronów uderzeniowych, w tym modeli Warmate i Gladius oraz maszyn typu FPV. Warto wspomnieć, że polskie drony FlyEye i Warmate sprawdziły się już wcześniej w Ukrainie. Ważnym elementem wydarzenia była także obrona przed bezzałogowymi statkami powietrznymi (BSP) – żołnierze wykorzystali do tego broń strzelecką, kołowe transportery opancerzone KTO Rosomak oraz sprawdzone zestawy przeciwlotnicze Poprad i Piorun.

Pokaz w Nowej Dębie zwieńczyła demonstracja siły ognia, mobilności i zdolności manewrowych najnowszego sprzętu, w tym amerykańskich czołgów M1A2 Abrams, modernizowanych Leopardów 2PL oraz wozu piechoty Borsuk.