
Ciało Witolda Płóciennika zostało odnalezione 3 września, po tym jak mężczyzna zaginął 29 sierpnia. Szeroko zakrojona akcja poszukiwawcza trwała przez kilka dni. We wtorek 8 września przeprowadzono sekcję zwłok zmarłego, a śledczy poinformowali o wstępnej przyczynie zgonu cenionego operatora.
We wtorkowym komunikacie Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim poinformowano, że ustalone przez śledczych okoliczności bezpośrednio w miejscu, gdzie odnaleziono ciało Witolda Płóciennika, nie wskazywały na kryminalny charakter zdarzenia. Mimo to, w celu dokładnego i merytorycznego zbadania sprawy, prokurator wszczął śledztwo, a także powołał biegłego z zakresu medycyny sądowej.
Wyniki sekcji zwłok Witolda Płóciennika. Prokuratura o ustaleniach
Jak informują śledczy, we wtorek 8 września została przeprowadzona sekcja zwłok Witolda Płóciennika. Czynności te odbyły się z bezpośrednim udziałem prokuratora. Na ich podstawie sformułowano "kluczowe ustalenia wstępne". Śledczy wskazują, że data zgonu operatora filmowego może odpowiadać dacie jego zaginięcia, co wynika między innymi z zachowanych zmian pośmiertnych. Za bezpośrednią przyczynę zgonu mężczyzny uznano ostrą niewydolność oddechowo-krążeniową.
Jak czytamy w komunikacie prokuratury, "oględziny zewnętrzne i sekcja zwłok nie dostarczyły podejrzeń na karygodne i mechaniczne działanie osób trzecich, ani nie dostarczyły podejrzeń, że śmierć mogła nastąpić w wyniku samobójstwa". Dodatkowo zaznaczono, że w trakcie sekcji zwłok pobrano wycinki tkankowe mężczyzny. Materiał ten zostanie teraz przesłany do specjalistycznych badań mikroskopowych. Jak wskazują śledczy, "dopiero po uzyskaniu wyników tych badań będzie możliwe bardziej precyzyjne ustalenie przez powołanego biegłego przyczyn zgonu Witolda P.".
Na obecnym etapie śledztwo jest kontynuowane, a prowadzący sprawę prokurator podejmie dalsze decyzje procesowe po uzyskaniu pełnej, sporządzonej na piśmie opinii od biegłego z dziedziny medycyny sądowej.
Zobacz także
Zaginięcie w Lubniewicach i kilkudniowa akcja poszukiwawcza
Przypomnijmy, że ceniony polski operator filmowy zaginął w sobotę 29 sierpnia. Ostatni raz mężczyzna widziany był w okolicach jeziora Lubiąż w Lubniewicach (woj. lubuskie). Informację o jego poszukiwaniach zamieściła Komenda Powiatowej Policji w Sulęcinie 31 sierpnia.
Szeroko zakrojone poszukiwania mężczyzny trwały przez kilka dni. W akcję zaangażowana była zarówno policja, jak i inne służby, w tym strażacy, żołnierze, ratownicy wodni, przedstawiciele grup ratowniczo-poszukiwawczych oraz mieszkańcy.
W czwartek 3 września policja znalazła w trakcie tych działań ciało mężczyzny. Wkrótce jeszcze tego samego dnia potwierdzono, że należało ono do zaginionego. "Ciało Witolda Płóciennika zostało dziś odnalezione w trakcie poszukiwań w województwie lubuskim" – poinformowała 3 września w rozmowie z redakcją RMF FM Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim.
Również Komenda Powiatowej Policji w Sulęcinie przekazała za pośrednictwem Facebooka przykre wieści o tym tragicznym finale kilkudniowych poszukiwań. "Zakończyły się poszukiwania zaginionego 56-latka. Zostało odnalezione ciało mężczyzny. Dziękujemy za zaangażowanie" – przekazano w komunikacie.
Dorobek Witolda Płóciennika
Witold Płóciennik był cenionym polskim operatorem filmowym, który od lat pozostawał związany z kinem. W trakcie swojej kariery odpowiadał za zdjęcia do wielu uznanych produkcji. W jego dorobku znalazły się takie tytuły jak m.in.: "Ikar. Legenda Mietka Kosza", "Klangor", "Stulecie Winnych", "Zieja", "Święto ognia" czy popularny serial Netflixa "Ołowiane dzieci".
Jego twórczość była wielokrotnie doceniana przez branżę. W 2019 roku Płóciennik został nagrodzony za zdjęcia do filmu "Ikar. Legenda Mietka Kosza" podczas Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Rok później zdobył Nagrodę Główną w Konkursie Filmów Polskich na Międzynarodowym Festiwalu Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych "Camerimage" w Toruniu, którą przyniosła mu praca na planie filmu "Zieja".






