Przemysław Pająk i Jan Kavalirek
Kalkulator naszych czasów czy koniec samodzielnego myślenia? Pająk i Kavalirek o dorastaniu z AI Fot. naTemat.pl

Dla dzisiejszych nastolatków sztuczna inteligencja jest tak samo naturalna i niewidoczna jak prąd w gniazdku czy internet. Podczas panelu Digital Espresso w Karpaczu Przemysław Pająk rozmawiał z czeskim dyplomatą i ekspertem ds. AI Janem Kavalirkiem o tym, czy generacja dorastająca z algorytmami stanie się nowym gatunkiem człowieka.

REKLAMA

Choć modele generatywne wymykają się spod kontroli, a technologia rozwinęła się bardziej w 3 lata niż w poprzednie dekady, nie możemy po prostu "wyłączyć ekranu". Jan Kavalirek w rozmowie z Przemysławem Pająkiem tłumaczy, dlaczego zakazy i regulacje nie zbawią Europy.

W strefie Digital Espresso, wspieranej przez Grupę naTemat, odbyła się dyskusja poświęcona przyszłości młodego pokolenia. Prowadzący panel Przemysław Pająk (założyciel i redaktor naczelny Spider's Web oraz współwłaściciel Grupy naTemat) gościł Jana Kavalirka – ambasadora AI w Europie Środkowo-Wschodniej, byłego wiceministra przemysłu i handlu Czech oraz byłego pełnomocnika rządu ds. sztucznej inteligencji.

Zamiast tradycyjnego skupiania się na biznesie i PKB, rozmówcy spojrzeli w przyszłość przez pryzmat dzieci, dla których generatywna AI nie jest "nowinką technologiczną", lecz codziennym, naturalnym środowiskiem.

Nowe pokolenie, nowe umysły. Czym różnią się cyfrowi tubylcy

Dla dorosłych generatywna sztuczna inteligencja wymagała adaptacji i zmiany nawyków. Dla dzisiejszych dzieci AI stała się niewidoczna i przezroczysta – jak prąd czy smartfon w kieszeni. Badania w Unii Europejskiej pokazują, że już 70 proc. nastolatków wykorzystuje AI do nauki i odrabiania zadań domowych.

– Istnieje drastyczna różnica pokoleniowa. Mój ojciec ma ponad 75 lat i choć nauczył się korzystać z komputera czy internetu, nie jest w stanie zaadoptować się do ery AI. My potrafimy elastycznie dostosować się do narzędzi, budować aplikacje czy pisać kod. Jednak najmłodsze pokolenie rośnie z tą technologią od pierwszych lat życia. Będą odmiennymi dorosłymi, ale wyzwaniem jest nauczenie ich mądrego i bezpiecznego korzystania z tych narzędzi w świecie pełnym deepfake'ów – tłumaczył Jan Kavalirek.

Diagnoza czeskiego eksperta pokrywa się z kierunkiem, jaki obiera polska oświata. Resort edukacji sam przyznaje, że samo wkuwanie na pamięć już nie wystarczy i to, jakiej szkoły potrzebują dzieci w świecie AI, zmienia się razem z technologią.

Pułapka lenistwa i "outsourcing myślenia"

Przemysław Pająk zwrócił uwagę na jedno z największych zagrożeń: ryzyko, że młodzi ludzie delegują proces myślenia i krytycznego wyciągania wniosków na rzecz algorytmów. Czy AI to po prostu "nowy kalkulator", jak przekonują entuzjaści technologii, czy narzędzie, które zniszczy ludzką kreatywność?

AI nie powinno być wymówką dla lenistwa. Nadal musisz myśleć samodzielnie, weryfikować wyniki i się uczyć. Sam uwielbiam uczyć się nowych rzeczy poprzez dyskusję z AI. To może być wspaniały stymulator edukacji i kreatywnego myślenia, o ile zachowamy kontrolę. Problem w tym, że nawet na uniwersytetach widzę bardzo mądrych ludzi, którzy przesyłają dalej gotowe odpowiedzi chata, nawet ich wcześniej nie czytając i nie weryfikując – zauważył Kavalirek.

Obawy panelistów mają zresztą pokrycie w badaniach. Naukowcy z MIT sprawdzili, jak AI zmienia nasze mózgi, i wskazali prostą zasadę: najpierw samodzielne myślenie, dopiero potem wsparcie chatbota.

Zakazywać AI w szkołach? "To udawanie, że świat nie istnieje"

W kontekście rosnącej popularności zakazów używania smartfonów w szkołach, pojawiło się pytanie, czy ten sam los powinien spotkać sztuczną inteligencję. Jan Kavalirek zdecydowanie sprzeciwił się pomysłom całkowitego banowania AI w edukacji (co zrobiła np. Norwegia dla określonych grup wiekowych).

– Jestem całkowicie przeciwny zakazom. Udawanie, że AI nie istnieje w szkole, mija się z celem, bo uczniowie i tak będą z niej korzystać poza klasą – bez żadnego nadzoru ze strony nauczycieli. Zamiast zakazów musimy zmienić system sprawdzania wiedzy. Może czas na powrót do egzaminów ustnych? Używajmy AI do przeszukiwania wiedzy, do zadawania pytań i zrozumienia tematu, ale potem wyłączmy ekran i niech uczeń własnymi słowami wytłumaczy, czy naprawdę rozumie zagadnienie.

Postulat Kavalirka nie jest teorią oderwaną od praktyki. Szkoły nie są bezradne wobec AI, a 3 sposoby na weryfikację samodzielności pokazują, że nauczyciele mogą przenieść ciężar oceniania z gotowego tekstu na proces jego powstawania i rozmowę z uczniem.

Przyszłość rynku pracy. Kodowanie przechodzi do historii

Rozmówcy poruszyli również kwestię przygotowania dzieci do dorosłego życia. Jeszcze dekadę temu powszechnie powtarzano, że nauką przyszłości jest programowanie. Dziś to właśnie juniorskie stanowiska w branży IT są w pierwszej kolejności zastępowane przez modele językowe.

Przemysław Pająk i Jan Kavalirek zgodzili się, że kluczowe za 10 lat nie będą umiejętności czysto techniczne, lecz myślenie krytyczne, praca interdyscyplinarna oraz umiejętności emocjonalne i społeczne.

Pytanie o bezpieczny zawód dla młodych w erze AI wraca dziś w niemal każdej debacie o kompetencjach przyszłości, a badacze rynku pracy odpowiadają podobnie jak paneliści w Karpaczu: przewagę dadzą nowe specjalizacje wyrastające z tych zadań, których algorytm nie przejmie.

Optymizm mimo wszystko. Dlaczego regulacje nie uratują Europy

Podsumowując dyskusję pytaniem o to, czy w obliczu tak gwałtownego rozwoju technologii można pozostać optymistą, Jan Kavalirek odparł:

– Nadal uważam się za optymistę technologicznego. Jaka jest alternatywa? Wyścig między globalnymi potęgami nie wyhamuje. Próby blokowania czy regulowania AI nas nie uratują. Jedynym właściwym podejściem jest być tam, gdzie toczy się gra: uczyć się, rozumieć i wykorzystywać tę technologię tak, aby naprawdę ulepszała nasze życie.

To spostrzeżenie wybrzmiało w Karpaczu wielokrotnie. Podczas równoległej debaty o europejskiej rywalizacji technologicznej eksperci przekonywali, że powielanie amerykańskich wzorców to gorzka lekcja dla Europy – i że przewagi trzeba szukać we własnych, specjalistycznych zastosowaniach, a nie w kolejnych paragrafach.