Podczas XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu odbył się panel "Budowanie cyfrowej przewagi Polski"
Od światłowodu w lesie po wykrywanie dronów. Jak Polska buduje cyfrową przewagę Fot. naTemat.pl

Próby budowania cyfrowej niezależności Europy za pomocą gąszczu kolejnych regulacji nie przynoszą efektów – ocenili uczestnicy panelu w Karpaczu. Szefowie Play, Ericsson, UKE oraz wiceminister cyfryzacji wskazali, że prawdziwą suwerenność buduje się w fabrykach, laboratoriach i na budowach, a nie na papierze.

REKLAMA

Ponad 80 procent polskich gospodarstw domowych ma już dostęp do szerokopasmowego internetu, ale prawdziwy wyścig dopiero się zaczyna. Na Forum Ekonomicznym w Karpaczu liderzy branży telekomunikacyjnej przeanalizowali, dlaczego bez stabilnej sieci 5G i światłowodów w najdalszych zakątkach kraju rewolucja AI po prostu się zatrzyma.

Panel "Budowanie cyfrowej przewagi Polski". Kto zasiadł przy stole

Podczas XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu odbył się panel "Budowanie cyfrowej przewagi Polski", moderowany przez Karola Tokarczyka (Polityka Insight). W dyskusji nad kształtem infrastruktury, suwerennością technologiczną i przyszłością sieci 5G i 6G starły się perspektywy kluczowych decydentów oraz liderów rynku.

W panelu udział wzięli: Dariusz Standerski (Sekretarz Stanu w Ministerstwie Cyfryzacji), Przemysław Kuna (Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej), Kenneth Campbell (CEO Play) oraz Martin Mellor (Country Manager Ericsson w Polsce).

Play i Ericsson rok po podpisaniu porozumienia. Sojusz w praktyce

Dokładnie rok po podpisaniu w Karpaczu Listu Intencyjnego (MoU), szefowie Play i Ericsson podsumowali konkretne owoce polsko-szwedzkiej współpracy. Jak ujawnił Kenneth Campbell, dzisiaj ponad 50 proc. sieci radiowej Play opiera się na technologii Ericsson, a wskaźnik ten wciąż rośnie.

Co istotne, współpraca nie sprowadza się jedynie do zakupu sprzętu, ale wykorzystuje polski potencjał inżynieryjny:

  • 2000 inżynierów R&D w Krakowie: Ericsson rozwija w Polsce oprogramowanie radiowe wysyłane na cały świat. Zespół z Krakowa ściśle współpracuje z inżynierami Play.
  • Nowatorskie anteny: W niemieckim centrum badawczym w Rosheim zaprojektowano dwa zupełnie nowe typy anten dostosowane specyficznie do potrzeb polskiego operatora.
  • Tryb Continuous Deployment: Play otrzymuje najnowsze wersje oprogramowania jako pierwszy na rynku, co pozwala testować innowacje w żywym organizmie sieci.
  • Rdzeń 5G Standalone (5G SA): Ericsson dostarcza technologię dla pełnego, autonomicznego rdzenia 5G w Play, co ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa państwa.
  • – Nie tylko podpisujemy umowy, ale od razu przechodzimy do czynów. Wspólnie rozwijamy pasmo 700 MHz, wdrażamy radia C-band oraz budujemy rdzeń 5G Standalone. Dla nas to strategiczne partnerstwo – podkreślił Kenneth Campbell, CEO Play.

    – Polska odgrywa ogromną rolę na globalnej mapie Ericsson. W Bydgoszczy produkowana jest przeważająca część stacji bazowych 5G dla całej Europy, a 2000 naszych inżynierów w Krakowie tworzy oprogramowanie, z którego korzysta cały świat – dodał Martin Mellor, szef Ericsson w Polsce.

    Tempa nie zwalnia także konkurencja. Plus kontynuuje rozbudowę oraz modernizację sieci 5G, obejmując zasięgiem kolejne miliony mieszkańców kraju. To pokazuje, że karpacka debata o infrastrukturze nie jest teorią, lecz opisem wyścigu, który toczy się dziś na każdej stacji bazowej.

    Czym jest prawdziwa suwerenność cyfrowa? Papierowe zasady kontra przemysł

    Kluczowym punktem debaty była próba zdefiniowania suwerenności technologicznej. Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski ostro skrytykował podejście części państw Europy Zachodniej (na czele z Francją i Niemcami), które próbują budować suwerenność wyłącznie za pomocą gąszczu regulacji i stawiania barier prawnych.

    – Możemy napisać w rozporządzeniu na papierze, że osiągnęliśmy suwerenność, ale rzeczywistość będzie zupełnie inna. Zanim zaczniemy odgraniczać inne firmy, musimy zbudować fundamenty dla naszych europejskich czempionów. Dlatego jestem bardzo niezadowolony z tego, jak działa dotychczasowy unijny Chips Act. Nie zmienił on układu sił na świecie. Priorytetem dla Unii Europejskiej muszą być realne polityki inwestycyjne od mikrokontrolerów po oprogramowanie, a nie tylko kolejne paragrafy – argumentował wiceminister Dariusz Standerski.

    Ten sam wątek wybrzmiał zresztą kilka godzin wcześniej w strefie Domu Cyfrowej Polski, gdzie wiceminister o walce z biurokracją w Brukseli mówił wprost, że suwerenności nie zbuduje się kolejnymi artykułami rozporządzeń, lecz miliardami euro realnych inwestycji.

    UKE: suwerenność przez kompetencje i zaufanych partnerów

    Z kolei Prezes UKE Przemysław Kuna wskazał na pragmatyczny wymiar suwerenności:

    – Całkowita, odizolowana suwerenność dla państwa średniej wielkości, takiego jak Polska, po prostu nie istnieje. Nie wybudujemy drugiej granicy. Suwerenność uzyskamy poprzez mądre wskazywanie miejsc do inwestycji, budowanie kompetencji oraz kooperację z zaufanymi partnerami, na których wsparcie możemy liczyć w każdym momencie kryzysu.

    Wpisało się to w filozofię operatorów. Kenneth Campbell zaznaczył, że suwerenność polega na możliwości wyboru i braku uzależnienia od jednego dostawcy:

    – Chcemy otwierać opcje, a nie być uzależnionymi od jednej jurysdykcji, która kaprysem politycznym może wyłączyć naszą technologię. Zapewniamy naszym klientom europejską chmurę publiczną poprzez naszą spółkę Scaleway, gdzie dane fizycznie nie opuszczają Europy.

    Telekomunikacja to tlen. Bez sieci nie ma sztucznej inteligencji

    Uczestnicy panelu zgodnie przyznali, że branża telekomunikacyjna jest absolutnym fundamentem bezpieczeństwa i cyfrowej gospodarki – niczym dostawy prądu, wody czy gazu.

    – Telekomunikacja to tlen dla nowoczesnego społeczeństwa. Prosty przykład: jeśli rodzic przez pół godziny nie ma łączności komórkowej z dzieckiem, od razu wpada w niepokój. Dajemy obywatelom poczucie, że panują nad sytuacją. Dziś ponad 80 proc. gospodarstw w Polsce ma dostęp do szerokopasmowego internetu, a celem do 2035 roku jest 98 proc. – zauważył prezes UKE, Przemysław Kuna.

    Białe plamy, czyli kilometr światłowodu do trzech domów w lesie

    Wiceminister Standerski zwrócił uwagę na paradoks branży telekomunikacyjnej: gdy inwestycje przebiegają sprawnie, media o nich milczą. Na czołówki gazet branża trafia dopiero wtedy, gdy przerwany światłowód pozbawi tysiące ludzi zasięgu. Wskazał też na rosnącą trudność w likwidacji tzw. białych plam:

    – Kiedyś inwestycja oznaczała doprowadzenie światłowodu do osiedla na kilka tysięcy mieszkańców. Dziś likwidacja białej plamy to wybudowanie kilometra światłowodu do trzech domów w środku lasu. To potężne wyzwanie finansowe i logistyczne.

    Era AI-native. Procesor 3 nm w każdym module radiowym

    Martin Mellor z Ericsson usytuował telekomunikację w kontekście rewolucji AI:

    – Nie ma skalowalnej sztucznej inteligencji bez sieci komórkowych. 60 do 70 proc. światowego ruchu internetowego przechodzi przez sieci mobilne. Każda fabryka AI czy centrum danych potrzebuje stabilnej łączności. Co więcej, wchodzimy w erę rozwiązań "AI-native" – każdy nasz moduł radiowy posiada miniaturowy procesor w technologii 3 nanometrów z 50 miliardami tranzystorów. W ciągu zaledwie 50 mikrosekund algorytmy AI analizują warunki atmosferyczne i tłumienie sygnału, by błyskawicznie dostosować moc nadajnika.

    To zresztą jeden z ważniejszych wniosków tegorocznego Forum: przewagi nie zbuduje się na powielaniu gotowych chatbotów, lecz na przemysłowych zastosowaniach AI. Debata o tym, dlaczego kopiowanie amerykańskich modeli konwersacyjnych to gorzka lekcja dla Europy, toczyła się w Karpaczu równolegle do panelu o infrastrukturze.

    Wizja 6G. Sieci, które będą "widzieć" drony i rakiety

    Chociaż Polska jest w trakcie pełnego wdrażania technologii 5G (ze szczególnym uwzględnieniem pokrycia dróg, kolei i przełęczy granicznych), w Karpaczu padły pierwsze konkretne zapowiedzi dotyczące standardu 6G, którego komercjalizacji spodziewa się około 2030 roku.

    Martin Mellor zdradził rewolucyjną funkcję, jaką zyska architektura radiowa 6G:

  • Technologia detekcji (Sensing Technology): Stacje bazowe 6G przestaną być tylko nadajnikami danych, a staną się cyfrowymi radarami.
  • Lokalizacja obiektów: Sieć mobilna będzie w stanie samodzielnie wykrywać poruszające się obiekty w powietrzu i na ziemi – w tym drony, przeszkody na torach kolejowych, a w zastosowaniach obronnych nawet nadlatujące rakiety.
  • Tworzenie Cyfrowego Bliźniaka (Digital Twin): Baza danych z nadajników umożliwi mapowanie otoczenia w czasie rzeczywistym z dokładnością podcentymetrową.
  • Nowe pasma: 6G wykorzysta pasmo 6 GHz oraz fale centymetrowe (od 7 do 15 GHz) o szerokości pasma sięgającej od 400 do 800 MHz.
  • Wojsko już dziś idzie tą samą drogą, budując własne narzędzia analityczne zamiast korzystać z komercyjnych chmur. Polska armia ma własną platformę AI, która analizuje dane i wspiera decyzje w zamkniętej infrastrukturze – a sieć 6G z funkcją detekcji byłaby dla takich systemów naturalnym źródłem danych.

    Partnerstwo publiczno-prywatne kluczem do Strategii Cyfryzacji 2035

    Podsumowując debatę, wszyscy paneliści zgodzili się, że zbudowanie cyfrowej przewagi Polski wymaga zacieśnienia współpracy między rządem, regulatorem i prywatnymi inwestorami.

    Kenneth Campbell podsumował priorytety operatora:

    – Naszym obowiązkiem jest budowanie odporności. W ubiegłym roku odparliśmy w Polsce ponad ćwierć miliona cyberataków! Podczas powodzi błyskawicznie wysyłaliśmy mobilne stacje na kołach i agregaty, a na początku wojny w Ukrainie przekazaliśmy 100 tysięcy kart SIM. Aby dalej inwestować miliardy w światłowody i 5G, potrzebujemy od rządu stabilnego planowania widma i rozsądnych ram ekonomicznych.

    Skala zagrożenia nie jest abstrakcją – wystarczy przypomnieć sprawę MyDr i wyciek danych 19 mln Polaków, by zrozumieć, dlaczego odporność infrastruktury krytycznej stała się jednym z głównych tematów tegorocznego Forum.

    Wiceminister Dariusz Standerski zadeklarował, że rząd zrealizuje cele Strategii Cyfryzacji do 2035 roku (w tym podniesienie nakładów na cyfryzację do 5 proc. PKB), stawiając nacisk na formy partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP):

    – Nadchodzące gigantyczne projekty infrastrukturalne nie będą możliwe do udźwignięcia wyłącznie przez budżet państwa albo wyłącznie przez sektor prywatny. Musimy połączyć te siły, by Polska wygrała wyścig o technologiczną przyszłość.