
Znamy wyniki nowego sondażu pracowni Opinia24. Choć KO wygrałaby wybory, miałaby problem, by nadal rządzić. Jednocześnie jednak umacnia się na pozycji lidera, gdyż od drugiego w rankingu popularności PiS dzieli ją kilkanaście punktów procentowych.
Jeżeli dane z nowego sondażu będą miały swoje odbicie w wynikach przyszłorocznych wyborów, zaistnieje paradoks: KO wygra elekcję, ale nie zdoła rządzić.
KO wygrywa, ale ostatecznie przegrywa
Jak wynika z nowego badania, na KO chciałoby oddać głos aż 31,4 proc. ankietowanych. Oznacza to wzrost poparcia o 1,1 pkt proc. Drugie miejsce nadal zajmuje PiS, którego popularność w oczach wyborców lekko wzrosła (+0,3 pkt proc.), co przekłada się na wynik 17,5 proc. Podium domyka Konfederacja z 12,6 proc. głosów respondentów, co oznacza spadek o 2,7 pkt proc.
Tuż poza podium stoi Nowa Lewica, na którą chce zagłosować 7,2 proc. (wzrost o 0,2 pkt proc.). W Sejmie moglibyśmy zobaczyć także posłów z Konfederacji Korony Polskiej, którą to partię chce wesprzeć w lokalu wyborczym 6,9 proc. osób, które wzięły udział w badaniu. Ugrupowanie Grzegorza Brauna także traci na popularności, "taniejąc" o 2,1 pkt proc. Skład Sejmu uzupełniliby jeszcze tylko politycy ze środowiska Rozwój Plus. Partia poprzedniego premiera, Mateusza Morawieckiego, ledwo przekracza prób wyborczy, gdyż popiera ją jedynie 5,7 proc. wyborców (+0,4 pkt proc.).
Czy poznajesz tych polityków i polityczki? Sprawdź swoją wiedzę w naszym quizie!
1 / 30 Na początek coś prostego: Kim jest ten polityk?
Fot. JACEK DOMINSKI / REPORTER
I na koniec złe wieści dla tych polityków, którzy chcą wystartować z list Partii Razem, PSL i Polski 2050. Na tę pierwszą formację chce oddać głos 4,2 proc., z kolei ludowców popiera 2,2 proc. Ugrupowanie Szymona Hołowni z wynikiem 1,4 proc. niemal w ogóle przestaje liczyć się w wyścigu do izby niższej. To potwierdzenie tezy, że Polska 2050 znika z sondaży i skończy jak Nowoczesna Petru.
Oddanie głosu na inną partię deklaruje 0,5 proc. Zastanawia przy tym bardzo duża liczba wyborców, którzy deklarują, że są niezdecydowani. Co 10. nie wie, ja kogo oddałby obecnie głos (dokładnie: 10,4 proc., czyli o 2,8 pkt proc. więcej niż w poprzednim badaniu).
Zobacz także
Procenty a liczba mandatów
NaTemat przeliczyło otrzymane wyniki procentowe na liczbę mandatów. To pomoże nam dokładnie odpowiedzieć na pytanie, kto rządziłby naszym krajem w kolejnej kadencji i czy brak koalicjantów w postaci Polski 2050 i PSL nie stanowi dla KO i Nowej Lewicy poważnego problemu.
Bardzo wysoki wynik KO przełożyłby się na aż 197 posłów, z którymi zapewne nadal współpracowaliby politycy Nowej Lewicy. Tych ostatnich – jak wynika z naszych wyliczeń – byłoby 29. Łącznie to 226 mandatów. Do przegłosowania kandydatury premiera potrzeba jednak 231. Brakuje tylko (lub aż) 5 parlamentarzystów. To zresztą nie pierwszy raz, gdy imponujące poparcie nie oznacza władzy. Podobnie było, gdy nowy sondaż dał KO 11 pp. przewagi, a i tak to Tusk okazywał się przegranym.
Spójrzmy teraz na wyniki pozostałych partii. PiS miałoby w Sejmie kolejnej kadencji 113 mandatów, Konfederacja – 71, Konfederacja Korony Polskiej – 35, Rozwój Plus – 15. Razem prawica mogłaby się pochwalić 234 parlamentarzystami w izbie niższej. To dostatecznie dużo, by rządzić. Wymagałoby to jednak – co warto dodać – stworzenia dość szerokiej koalicji, do tego z kłopotliwym wizerunkowo Braunem. Alternatywą pozostaje scenariusz, w którym Radosław Sikorski może usiąść ze Sławomirem Mentzenem do rozmów o zupełnie innym układzie politycznym.
Badanie przeprowadzono w dniach 7-9 września 2026 roku na reprezentatywnej próbie 1001 pełnoletnich mieszkańców Polski metodą wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo (CATI) oraz wywiadów internetowych (CAWI).




