obieta płaci smartfonem za zakupy w internecie – płatności odroczone a scoring BIK
Zakupy "za 30 dni" trafiają do BIK. Czy obniżają scoring? Fot. Gorodenkoff / Shutterstock

Kupujesz dziś, płacisz za miesiąc. Dla wielu osób to już zupełnie zwykły przycisk w sklepie internetowym. Od lipca Biuro Informacji Kredytowej (BIK) ocenia klientów według nowych zasad i bierze pod uwagę właśnie płatności odroczone. Czy ma to wpływ na naszą zdolność kredytową w banku?

REKLAMA

Płatność odroczona, czyli BNPL (z ang. buy now, pay later – kup teraz, zapłać później) z założenia jest bardzo prosta: za zakupy płaci firma finansująca, np. Allegro Pay, PayPo czy BLIK Płacę Później, a ty oddajesz jej pieniądze zwykle po 30 dniach, bez odsetek. W jakich sytuacjach z tego korzystamy?

Np. gdy do wypłaty zostało kilka dni, a coś musimy kupić teraz albo gdy wakacje wyczyściły nam konto, a wrzesień wiąże się ze szkolną wyprawką. Formalnie to jednak kredyt albo pożyczka, a szczegóły zależą od firmy. W Allegro Pay każdy opłacony zakup to osobna umowa o kredyt konsumencki, zawierana dopiero wtedy, gdy płacisz za konkretne zamówienie i akceptujesz warunki.

Płatności odroczone w Polsce. Korzysta z nich aż 8 na 10 młodych

Jak wynika z badania Banku BNP Paribas, z odroczenia płatności w ciągu roku skorzystało 81 proc. ankietowanych w wieku 18–30 lat (sondaż Omnisurv by IQS z grudnia 2024 r. na 500 osobach). Co czwarty (25 proc.) płacił kartą kredytową, a tradycyjne raty wybrało 19 proc. Młodzi cenią to, że mogą kupić potrzebną rzecz od razu, bez wydawania pieniędzy w danym momencie.

"Terminowe spłaty to budowanie historii kredytowej, co w przyszłości ułatwia uzyskanie większych kredytów" – przekonuje na blogu banku Maciej Chlebowski, dyrektor Departamentu Rozwoju Sieci w Banku BNP Paribas.

W naTemat pisaliśmy, że płatności odroczone z PayPo zapłacisz już wszędzie, także u fryzjera czy na stacji benzynowej. Według danych tej firmy 59 proc. klientów BNPL twierdzi, że odroczenie pomaga im zarządzać domowym budżetem. Trzeba jednak podchodzić do tego odpowiedzialnie i pamiętać, że co się odwlecze, to nie uciecze.

Zmiany w BIK od 1 lipca 2026. Nowy scoring bez zapytań, z danymi o BNPL

BIK zapowiedziało nowy model już w 1 grudnia 2025 r. Liczą się w nim terminowość spłat, aktywność na rynku finansowym (kwoty kredytów, zadłużenie i wykorzystanie limitów) oraz długość historii kredytowej. Z oceny wypadły za to zapytania kredytowe, czyli ślad po każdym wniosku. Od 1 lipca 2026 r. znikają one z bazy po 14 dniach, jeśli nie skończyły się kredytem.

Zmiana to także odpowiedź właśnie na nowe produkty finansowe na rynku. "Uwzględnienie danych z sektora pożyczkowego, w tym odroczonych płatności (BNPL)" – czytamy w komunikacie wśród powodów zmiany.

"Chcemy, aby scoring BIK był jeszcze bardziej precyzyjnym narzędziem wspierającym odpowiedzialne decyzje kredytowe, zarówno po stronie konsumentów, jak i instytucji finansowych" – podkreśla dr Mariusz Cholewa, prezes zarządu BIK.

Nowa ocena punktowa dla klientów obowiązuje od 1 lipca 2026 r. Aleksandra Stankiewicz-Billewicz z biura prasowego BIK tłumaczyła money.pl, że uwzględnia ona pożyczki pozabankowe i zobowiązania kredytowe powstałe z płatności odroczonych. Jak pisaliśmy w INNPoland, to największa przebudowa scoringu od ponad dekady.

Allegro Pay i PayPo a zdolność kredytowa. Czy płatność odroczona obniża scoring BIK?

Krótka odpowiedź: co do zasady nie. BIK wyjaśnia na swojej stronie, że zakupy oznaczone w raporcie jako BNPL nie zmieniają oceny punktowej, jeśli płacisz je w terminie i nie rozkładasz na raty.

Wyjątki są dwa: zaległość ponad 90 dni na co najmniej 400 zł (ocena spada wtedy do bardzo niskiej) i rozłożenie zakupu na raty, po którym staje się on zwykłym kredytem ratalnym.

Biuro zaznacza jednak, że ocena z raportu służy tylko klientowi. Banki dostają od BIK inne oceny, a zdolność kredytową liczą same. Widzą jednak przy tym wpisy o zakupach. Allegro Pay przekazuje do BIK informacje o "wszystkich umowach, które z nami zawrzesz", a także o "ewentualnych opóźnieniach w spłacie".

Inne firmy robią to różnie. PayPo informuje BIK tylko o zakupach rozłożonych na raty, a o "Zapłać za 30 dni", które traktuje jako pożyczkę, nie informuje w ogóle. Z kolei BLIK Płacę Później i Twisto dla zarejestrowanych klientów opierają się na umowie o limit i zgłaszają do BIK osoby, które z niego korzystają.

Zadłużenie, limit na karcie i płatności odroczone przy kredycie hipotecznym

Po lipcowych zmianach "wciąż kluczowe znaczenie dla zdolności kredytowej ma to, jak duże jest posiadane zadłużenie" – pisał Jarosław Sadowski, dyrektor Departamentu Analiz Rankomat.pl.

Z wyliczeń serwisu wynika, że rata innego kredytu w wysokości 1000 zł może obniżyć dostępną kwotę hipoteki o 128 tys. zł, a podobnie działa sam limit 20 tys. zł na karcie kredytowej.

W tym wypadku Allegro Pay i PayPo wypadają lepiej niż karta. W Allegro Pay kredytem jest dopiero każdy opłacony zakup, a sam limit przyznawany przy aktywacji usługi nie jest umową i nie trafia do BIK. "Przyznanie środków nie ma więc wpływu na Twoją zdolność kredytową" – czytamy w FAQ Allegro Pay dla klientów.

Podobnie deklaruje PayPo: konto i limit zakupowy nie są według firmy zobowiązaniem kredytowym, więc nie trafiają do BIK. Inaczej jest w BLIK Płacę Później i Twisto, gdzie umowę zawiera się na sam limit. Tu jednak jest bliżej do karty kredytowej niż do pojedynczych zakupów.

Otwarty zakup to jednak wciąż zobowiązanie, a sposób, w jaki bank je policzy, zależy od jego zasad. Dlatego przed wnioskiem o hipotekę najlepiej spłacić wszystkie zakupy i pobrać zaświadczenie z informacją, że mamy to załatwione.