Zbliżenie na dłonie z kluczami do mieszkania
Szukający mieszkań na wynajem muszą przygotować się na wyższe opłaty lub trudne negocjacje. Fot. PawelKacperek / Shutterstock

Czynsze idą w górę i nie jest to nic nowego, ale coroczna "tradycja". Zbliża się koniec wakacji, więc do największych miast wracają studenci. W minionym roku akademickim było ich po raz pierwszy od dziewięciu lat ponad 1,3 miliona. Większość szuka mieszkań, a właściciele nieruchomości doskonale o tym wiedzą i już zaktualizowali cenniki.

REKLAMA

Specjaliści z platform Rankomat.pl i Rentier.io sprawdzili, jak wyglądają aktualne ceny w siedemnastu głównych ośrodkach akademickich. Wyniki ich sierpniowego raportu nie napawają optymizmem. W piętnastu badanych miastach jest drożej niż rok temu.

Studenci szukają mieszkań na wynajem coraz intensywniej, a osoby rozglądające się za pokojem lub kawalerką muszą przygotować większe pieniądze. Jest jednak i dobra wiadomość: ogłoszeń na rynku przybyło, a to zwiększa szanse na negocjację niższej ceny.

Koszty najmu przed rokiem akademickim. Łódź i Poznań w górę, Kraków tanieje

Średnio za wynajęcie lokalu zapłacimy o 3 proc. więcej niż w ubiegłe wakacje. Podwyżki najmocniej uderzą w osoby studiujące w Łodzi i Poznaniu. Nowe ceny najmu w Polsce pokazują, że czynsze w Łodzi podskoczyły o 5,9 proc., a w Poznaniu o 5 proc. rok do roku. W Gdańsku z kolei stawki stanęły w miejscu.

"Ciekawostką jest Kraków, który jako jedyny spośród 17 badanych przez nas miast odnotował koszty najmu niższe niż przed rokiem" – piszą autorzy raportu. Zniżka wyniosła tam 1,3 proc. Za pięćdziesiąt metrów kwadratowych zapłacimy średnio 3377 zł. Trzeba jednak pamiętać, że studia w Krakowie to drożyzna i samo miasto nadal pozostaje drogie.

Ile kosztuje wynajem 50 metrów w największych miastach?

Poniższa tabela obrazuje obecną sytuację na rynku. Wyłowiliśmy też najdroższe, ale i najtańsze miasta pod względem cen najmu:

  • Warszawa: tutaj jest najdrożej, a uśredniony czynsz wynosi 3971 zł.
  • Gdańsk: zajmuje drugie miejsce z kwotą 3500 zł miesięcznie za pięćdziesiąt metrów.
  • Częstochowa: to najtańsza opcja, gdzie wynajem 50m2 kosztuje 2027 zł.
  • Sosnowiec: wypada niewiele drożej, bo za takie samo lokum zapłacimy tu 2116 zł.
  • Ceny najmu w lipcu 2026 r. Fot. Raport Rankomat.pl i Rentier.io – Najem mieszkań

    Podaż ogłoszeń w górę. Wysyp ofert w centrach turystycznych

    Dobrą wiadomością jest to, że na rynku widać więcej wolnych lokali niż przed rokiem. W lipcu na portalach branżowych wisiało 63,4 tysiąca aktywnych ogłoszeń. To wzrost o blisko 10 proc. rok do roku, choć miesiąc do miesiąca pula ofert nawet się skurczyła.

    Analitycy Rankomat.pl i Rentier.io sprawdzili też wpływ unijnego rozporządzenia o rejestracji najmu krótkoterminowego, czyli wynajmowania mieszkań turystom na kilka dni. Lipiec był właśnie drugim pełnym miesiącem funkcjonowania tych przepisów.

    Dane układają się w obraz stopniowego przenoszenia części apartamentów na doby na zwykły, najem długoterminowy. Zjawisko to widać wyjątkowo mocno w centrach aglomeracji. Śródmieście Gdańska zyskało o 44 proc. więcej takich ofert, a krakowskie Stare Miasto o 43 proc. Pomimo większej podaży, cenu jednak nie zmalały.

    "Liczba ogłoszeń rośnie szybciej tam, gdzie najem na doby odgrywał większą rolę. Kraków zanotował w lipcu wzrost o 27 proc. r/r, Wrocław o 24 proc., a Gdańsk o 23 proc." – wyjaśnia Anton Bubiel, prezes Rentier.io.

    Bariery w zamianie najmu na własne mieszkanie. Wkład własny to podstawa

    Wiele osób nie chce płacić obcym ludziom i marzy o własnym mieszkaniu. Niestety to ogromne wyzwanie w dzisiejszych czasach. Kiedy bierzemy kredyt, bank wymaga od nas wniesienia wkładu własnego, czyli wpłacenia części kwoty z naszych oszczędności.

    Im mniej gotówki damy na start, tym więcej pieniędzy musimy pożyczyć od banku. Większy kredyt oznacza z kolei znacznie wyższą comiesięczną ratę do spłaty, która często znaczącą przebija zwykły czynsz.

    Wynajmować czy wziąć na kredyt? Nie wszędzie to się opłaca Fot. Raport Rankomat.pl i Rentier.io – Najem mieszkań

    Świetnie pokazuje to przykład Krakowa. Jeśli chcemy kupić tam pięćdziesięciometrowe mieszkanie i mamy odłożone zaledwie 10 proc. jego wartości, nasza rata kredytu będzie wyższa od rynkowego kosztu wynajmu o całe 859 zł. Bez żadnych oszczędności robi się dramatycznie: rata sięga wtedy 4706 zł wobec 3377 zł czynszu, czyli jest wyższa aż o 1330 zł. To najgorszy wynik w całym zestawieniu siedemnastu miast.

    Dla wielu młodych ludzi to bariera nie do przeskoczenia. "Kupując pierwsze w życiu mieszkanie, trudno jednak zebrać znaczące oszczędności, zwłaszcza jeśli trzeba jednocześnie ponosić koszty najmu" – czytamy w raporcie.

    QUIZ: Czy rozpoznasz bajkę Disneya po jednym kadrze?

    logo
    Quiz

    1 / 15 Co to za film?

    Fot. materiał prasowy

    Nie można zapominać o kaucji. Jest na nią sposób

    Na studenta czeka jeszcze jedna pułapka, ale już przy wyprowadzce. Koniec roku akademickiego to rozliczenie z właścicielem, w tym oglądanie mieszkania, spisywanie usterek i pytanie, czy kaucja wróci w całości. Zalany parkiet, zepsuta mikrofalówka albo stłuczona szyba potrafią pochłonąć jej sporą część.

    Jak zauważa Ewelina Ratajczak, ekspertka ds. ubezpieczeń nieruchomości Rankomat.pl, "Polisa OC w życiu prywatnym kosztuje zwykle 60-100 zł rocznie, a pokrywa szkody, które student wyrządzi mimowolnie". Bez niej koszty schodzą prosto z kaucji, która często wynosi tyle, co miesięczny czynsz.