Wołodymyr Zełenski i korupcja na Ukrainie
Kolejna korupcyjna karuzela miota Ukrainą. Fot. Shutterstock

Wołodymyr Zełenski żąda odwołania prokuratora generalnego, który zwiał na Litwę, uprzednio oskarżywszy szefa służby antykorupcyjnej NABU o korupcję. Skomplikowane? To teraz się trzymajcie: NABU wcześniej oskarżyło prokuratora o krycie mafii oszukańczych call-centers. Ucieczka śledczego stawia go na przegranej pozycji.

REKLAMA

Prokurator Generalny Ukrainy podpisuje zarzuty wobec szefa biura antykorupcyjnego, po czym o 2:30 w nocy wyjeżdża z kraju. Prezydent Wołodymyr Zełenski żąda jego pilnego odwołania, a w tle majaczą śledztwa dotyczące ochrony oszukańczych centrów telefonicznych.

Nocna ucieczka prokuratora i zarzuty w odwecie. Polityczne trzęsienie ziemi w Kijowie

Wydarzenia w Kijowie przypominają scenariusz politycznego dreszczowca. Prokurator Generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko poinformował o podpisaniu zarzutów wobec szefa Narodowego Biura Antykorupcyjnego (NABU) Semena Krywonosa. Zarzucił mu m.in. fałszowanie dokumentów w celu uzyskania korzyści majątkowej oraz fikcyjną adopcję mającą uchronić go przed odpowiedzialnością sądową.

Zanim jednak zawiadomienie zdążyło oficjalnie trafić do rąk szefa NABU, Krawczenko o godzinie 2:30 w nocy przekroczył granicę i opuścił Ukrainę, wykorzystując jako pretekst służbowy wyjazd na Litwę.

Kto jest kim w sporze o niezależność NABU

  • Rusłan Krawczenko (prokurator generalny): Twierdzi z zagranicy, że padł ofiarą politycznej presji, a w delegacji zamierza ostrzec międzynarodowych partnerów przed "niekontrolowanym wpływem" organów antykorupcyjnych.
  • NABU i SAP (służby antykorupcyjne): Oceniają ruch Krawczenki jako kontynuację systemowego ataku na niezależność instytucji antykorupcyjnych, mającego na celu ich podporządkowanie politykom.
  • Wołodymyr Zełenski (prezydent Ukrainy): Zabrał głos w trybie pilnym, żądając od deputowanych natychmiastowego przegłosowania dymisji Krawczenki.
  • Sprawa nabrzmiewała od dawna, pękać zaś zaczęła 5 września 2026. Wtedy NABU i SAP rozbiły grupę przestępczą w Prokuraturze Generalnej, biorącą łapówki od oszukańczych call centers. Trzy dni później Krawczenko złożył rezygnację pod naciskiem śledczych. Ale 14 września podpisał zarzuty dla szefa NABU i o 2:30 w nocy uciekł z kraju.

    Warto przypomnieć, że latem 2025 roku ukraiński parlament przegłosował przepisy podporządkowujące NABU i SAP właśnie Prokuraturze Generalnej. Dopiero masowe protesty w Kijowie i interwencja Ursuli von der Leyen sprawiły, że Zełenski i kontrowersyjna ustawa stali się symbolem wycofania się władzy z zapowiadanych zmian – prezydent obiecał wówczas projekt wzmacniający niezależność organów ścigania.

    Zemsta za oszukańcze call centra?

    Tłem dla tej nocnej ucieczki i gwałtownych, desperackich niemal ruchów Krawczenki są ustalenia śledczych z początku września. NABU i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) ujawniły wtedy siatkę wewnątrz Biura Prokuratora Generalnego, która pobierała łapówki od przestępczych centrów telefonicznych w zamian za ich "ochronę".

    Nie chodzi przy tym o marginalny proceder. Przestępcze centra telefoniczne obsługują dziś masową skalę wyłudzeń w całej Europie Środkowej – w Polsce służby rozbiły gang cyberprzestępców, którzy okradali ofiary metodą "na BLIK-a", korzystając z własnego call center działającego w sześciu województwach.

    Scenariusze ataków są przy tym coraz prostsze i skuteczniejsze. Jak opisywaliśmy, oszuści uderzają w użytkowników Microsoft banalnym schematem opartym na fałszywym wsparciu technicznym – a mimo to metoda wciąż przynosi im zyski.

    Wokół Krawczenki zaciskała się pętla, co doprowadziło go do złożenia rezygnacji. Nocne uderzenie w szefa NABU oraz wyjazd z kraju są przez kijowskich obserwatorów traktowane jako desperacka próba podważenia wiarygodności instytucji, które prześwietliły korupcję w samej prokuraturze.

    Korupcyjne afery osłabiają Kijów w trakcie wojny

    Ukraińskie instytucje zmagają się z takimi sprawami regularnie. Kilka tygodni temu Zełenski zdymisjonował ministra, a ten zaczął sypać o korupcji na Ukrainie – opisując m.in. kontrakty z cenami zawyżonymi o 200–300 proc. wobec realiów rynkowych.

    Wszystko to dzieje się w momencie, gdy rosyjskie ataki sięgają samej granicy z Unią Europejską. W niedzielę rosyjski dron uderzył w pociąg Kijów-Warszawa zaledwie dwa kilometry od polskiego terytorium.

    Prezydent Zełenski dał jasno do zrozumienia, że nie ma miejsca na tego typu gry, apelując do parlamentu o ostateczne przecięcie paraliżu w Prokuraturze Generalnej. Nie bez znaczenia jest fakt, że sam Krawczenko próbował wcześniej podporządkować sobie i NABU, i SAP. Teraz stało się jasne, że miał w tym interes. "Ten prokurator ma tylko jedną drogę: odejście" – zagrzmiał prezydent Ukrainy.