poseł Matecki na płocie
"To moja sprawa, jak się nabiję!". Poseł przeskoczył płot i natarł na policjantów. Kaskaderska szarża posła Mateckiego Fot. TV Republika (screen)

Dariusz Matecki po raz kolejny udowadnia, że grawitacja i ogrodzenia to dla niego jedynie luźne sugestie. Poseł PiS sforsował płot Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, starł się z policją i teraz grozi mu do roku więzienia za naruszenie miru domowego.

REKLAMA

Walka o przejęcie zaryglowanej Akademii Wymiaru Sprawiedliwości weszła w fazę gimnastyczną. Poseł PiS, zasłaniając się immunitetem, postanowił wejść na teren uczelni górą. Ostrzeżenia policji nie pomogły – poseł Matecki przeskoczył ogrodzenie i próbował dostać się do zamkniętego budynku AWS.

Parkour polityczny pod AWS. Poseł Matecki przeskoczył ogrodzenie uczelni

To już kolejne akrobatyczne popisy posła Mateckiego. Przypomnijmy, że to on wywołał kiedyś poruszenie, spacerując o świcie po dachu Sejmu. Wygląda na to, że parlamentarzysta PiS ma słabość do sprawdzania wytrzymałości infrastruktury budowlanej oraz cierpliwości służb mundurowych.

Najnowszą areną jego akrobatycznych popisów stało się ogrodzenie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości (AWS), gdzie od kilku dni trwa ostry spór o przejęcie władzy na uczelni po odwołaniu rektora Michała Sopińskiego przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.

"To moja sprawa, jak się nabiję!"

Gdy nowo wyznaczony p.o. rektora prof. Sławomir Cudak odbijał się od zamkniętych drzwi gabinetu, na zewnątrz sprawy w swoje ręce postanowił wziąć poseł Matecki. Ignorując ostrzeżenia policjantów o łamaniu prawa, przeskoczył przez ogrodzenie i ruszył w stronę zamkniętego budynku.

Kiedy funkcjonariusze próbowali go powstrzymać, poseł natychmiast wyciągnął kartę immunitetową i przeszedł do głośnego natarcia:

– Nie dotykaj mnie! Odsuń się! Mówię, żebyś mnie nie ruszał. To moja sprawa, jak się nabiję! – krzyczał parlamentarzysta pod adresem interweniujących policjantów.

Ostatecznie funkcjonariuszom udało się wyperswadować posłowi dalszą wspinaczkę. Otworzyli mu bramę i odprowadzili na zewnątrz.

Groźba zarzutów z art. 193 Kodeksu karnego

Wygląda na to, że kaskaderska próba wejścia na teren uczelni będzie miała dla posła poważne konsekwencje. Komenda Policji zapowiedziała już wszczęcie postępowania z art. 193 Kodeksu Karnego, który dotyczy wdarcia się do cudzego obiektu i nieopuszczenia go na wezwanie osoby uprawnionej.

To niejedyne postępowanie, w którym pojawia się nazwisko polityka. Przypomnijmy, że Matecki z PiS usłyszał zarzuty w potężnej aferze z Funduszem Sprawiedliwości – akt oskarżenia objął osiem osób, a posłowi grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Wcześniej Dariusz Matecki został aresztowany na dwa miesiące w związku ze śledztwami dotyczącymi Funduszu Sprawiedliwości i fikcyjnego zatrudnienia w Lasach Państwowych. Media opisywały wówczas, że przed zatrzymaniem kontaktował się z Marcinem Romanowskim.

Sam były wiceminister do dziś pozostaje poza zasięgiem polskiego wymiaru sprawiedliwości. Marcin Romanowski namierzony był przez policyjnych "łowców cieni" po ucieczce z Węgier, a ściga go Europejski Nakaz Aresztowania w związku z 11 zarzutami, w tym przywłaszczeniem 107 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości. To właśnie Romanowski sprawował wcześniej nadzór nad AWS.

Tło sporu. Doktoraty, polityczność i zablokowany gabinet

Samo tło sporu jest śmiertelnie poważne. Ministerstwo Sprawiedliwości odwołało dotychczasowego rektora dr. Michała Sopińskiego, zarzucając mu rażące nieprawidłowości przy doktoratach, demonstracyjną polityczność oraz zagrożenie dla aplikacji kuratorskiej.

Zarzuty wobec procedur nadawania stopni naukowych nie są w polskim szkolnictwie wyższym ewenementem – wystarczy przypomnieć, że Collegium Humanum znowu ma kłopoty, tym razem z UOKiK, po aferze z ekspresowym przyznawaniem dyplomów MBA.

Sopiński i posłowie PiS decyzji nie uznają, blokując budynek. Skrajne emocje doprowadziły już do kilkukrotnych interwencji policji, ale dopiero wejście posła Mateckiego przez płot nadało całemu konfliktowi wymiar sportów ekstremalnych.

W tle trwa zresztą znacznie szersza ofensywa resortu sprawiedliwości. Żurek się gotuje, aż kipi od śledztw prokuratury – od Funduszu Sprawiedliwości, przez wyjazd Zbigniewa Ziobry do USA, po manipulowanie składami orzekającymi w Trybunale Konstytucyjnym.