Marcin Romanowski
Poszukiwania Romanowskiego nabierają coraz większe tempo Fot. Zrzut ekranu / Youtube.com / Marcin Romanowski - Odzyskać Polskę

Od kiedy Marcin Romanowski uciekł z Węgier po zmianie tamtejszej władzy, polskie organy ścigania (i nie tylko) zostały postawione na nogi. Teraz do prokuratury wpłynęła nowa korespondencja od kolejnego kraju, który deklaruje swoją pomoc w schwytaniu byłego wiceministra sprawiedliwości.

REKLAMA

Do niedawna Marcin Romanowski z powodzeniem ukrywał się na Węgrzech, gdzie korzystał z oficjalnie przyznanego mu azylu. Zmiana rządu w Budapeszcie doprowadziła jednak do tego, że polityk stracił ten parasol ochronny i musiał ratować się pośpieszną ucieczką do kolejnego państwa. Od tamtego czasu jego tropem nieustannie podążają policyjni łowcy cieni, a kolejne kraje zgłaszają gotowość dołączenia do pomocy polskim organom ścigania.

Prokuratura ma odpowiedź z Serbii

Jeszcze kilka dni temu informowaliśmy o tym, że minister sprawiedliwości Waldemar Żurek przeprowadził rozmowę z prokurator generalną Serbii w sprawie poszukiwań byłego wiceministra. Wyraziła ona wstępnie chęć współpracy w celu namierzenia Marcina Romanowskiego, ale dodała, że na ten moment serbskie służby nie mają ostatecznego potwierdzenia co do tego, gdzie dokładnie znajduje się uciekinier.

Teraz wiemy już jednak, że polska prokuratura otrzymała oficjalną odpowiedź od służb serbskich. W rozmowie z dziennikiem "Fakt" o najnowszych ustaleniach poinformował Branko Stamenkovic, prokurator Najwyższej Prokuratury Republiki Serbii oraz kierownik Wydziału do spraw Wzajemnej Pomocy Prawnej, Współpracy i Cyberprzestępczości.

– Najwyższa Prokuratura Republiki Serbii otrzymała wniosek o wzajemną pomoc prawną (LoR) od Prokuratury Krajowej – Prokuratury w Krakowie – Zespołu Śledczego nr 2, dotyczący konkretnych działań, o których podjęcie wnioskowano w związku z Marcinem Romanowskim – przekazał serbski prokurator.

Wyjaśnił też, jak będą wyglądać dalsze kroki podejmowane w tej sprawie. "W dniu 26 czerwca 2026 r. nasza Prokuratura przesłała do Prokuratury Krajowej odpowiedź na ten wniosek o wzajemną pomoc prawną, zawierającą informacje zebrane do tej pory. Teraz czekamy na ewentualną dalszą odpowiedź z tej prokuratury" – podsumował Stamenkovic.

Kierunek bałkański i unikanie ENA

Jeszcze pod koniec maja informowaliśmy, że Marcin Romanowski obrał kierunek na Bałkany. Miał on przebywać w Serbii, a także w Chorwacji. Jego tropem nieustannie podążają elitarni polscy policjanci z wydziału poszukiwań celowych, czyli tzw. łowcy cieni. I to właśnie oni sprawili, że Romanowski został namierzony. W tych działaniach operacyjnych w terenie mają ich dodatkowo wspierać służby węgierskie, a same poszukiwania miały już wejść w decydującą fazę.

Z kolei kilka dni temu podawaliśmy również, że Romanowski przechytrzył wszystkich, uciekł tam, gdzie ENA nic nie daje i jeżeli były wiceminister faktycznie przebywa w Serbii, to nie obowiązują go obecnie unijne przepisy. Jego obrońca chce na tym skorzystać poprzez wniesienie wniosku o uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania.

O Serbii jako rzekomym celu podróży polityka wspominał jeszcze nowy premier Węgier Péter Magyar. Podczas swojej pierwszej zagranicznej wizyty w Polsce odniósł się on do sprawy poszukiwanych Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, przyznając, że uciekinierzy mogli się rozdzielić.

– Jeden z nich, niebezpośrednio z Węgier, wyjechał do Stanów Zjednoczonych, drugi (Marcin Romanowski, przyp. red.), na podstawie wiadomości, opuścił terytorium Węgier w kierunku Serbii – mówił wówczas premier Węgier.

Za co ścigany jest były wiceminister?

Warto przypomnieć, dlaczego były wiceminister sprawiedliwości w ogóle musi uciekać. W lutym 2026 roku Sąd Okręgowy w Warszawie wydał za posłem PiS Europejski Nakaz Aresztowania – od tego momentu Marcin Romanowski jest ścigany nie tylko w Polsce. Polityk to kluczowy podejrzany w śledztwie dotyczącym potężnych nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Przypomnijmy też, że służby weszły do domu Ziobry i defraudacja Funduszu Sprawiedliwości była tłem dla całej afery. Na liście zarzutów widnieje między innymi udział w zorganizowanej grupie przestępczej. To właśnie te oskarżenia doprowadziły do publikacji policyjnego listu gończego w grudniu 2024 roku.

Romanowski przez kilkanaście miesięcy mógł cieszyć się w stolicy Węgier pełnym azylem. Co więcej, dostał nawet tam pracę. Nowa władza definitywnie zakończyła jednak sielankę. Zmusiła tym samym politycznych uciekinierów do natychmiastowej zmiany planów.

Podobną drogę ewakuacyjną przetestował wcześniej Zbigniew Ziobro. Były minister sprawiedliwości wyjechał z Węgier jeszcze w maju i poleciał do Stanów Zjednoczonych, gdzie rozpoczął nowe życie. Opisywaliśmy już zresztą, jak wygląda nowe życie Ziobry w USA – ścigany polityk nie ukrywa, gdzie teraz przebywa.