Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny
Prokuratura przyjrzy się dwóm sprawom związanym z PiS. Fot. zrzut ekranu, Ministerstwo Sprawiedliwości / Youtube.com

Waldemar Żurek nie zamierza zwalniać tempa. Minister zabrał głos w dwóch głośnych sprawach, które dotyczą afery Funduszu Sprawiedliwości oraz Trybunału Konstytucyjnego. Prokuratura bada m.in. okoliczności wyjazdu Zbigniewa Ziobry do USA oraz zarzuty dotyczące manipulowania składami sędziowskimi TK przez Julię Przyłębską.

REKLAMA

Waldemar Żurek ma za sobą pracowity okres. Minister sprawiedliwości (a zarazem prokurator generalny) na bieżąco komentuje doniesienia z afery Zondacrypto. Prokuratura nie zwalnia jednak tempa w innych ważnych dla opinii publicznej sprawach. Tym razem polityk odniósł się do najnowszych doniesień ws. Zbigniewa Ziobry oraz Julii Przyłębskiej.

Prokuratura przygląda się ucieczce Zbigniewa Ziobry do USA

"Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie utrudniania postępowania karnego przeciwko Zbigniewowi Ziobrze i pomocy mu w ukrywaniu się w USA" – poinformował Waldemar Żurek 9 września. Postępowanie karne dotyczy naruszeń w Funduszu Sprawiedliwości.

Jak podaje minister, w sprawie przesłuchano m.in. byłego prezesa TVP Jacka Kurskiego i szefa TV Republika Tomasza Sakiewicza.

Prokuratura podejrzewa, że w sprawie ucieczki Ziobry do Stanów Zjednoczonych mogły zostać wytworzone dokumenty poświadczające nieprawdę, które były podstawą do udzielenia mu tzw. wizy dziennikarskiej. Waldemar Żurek zwraca uwagę, że czymy z tym związane są zagrożone karą do 8 lat więzienia.

"Nie ma i nigdy nie będzie zgody na państwo układów chroniących 'swoich'. Czas bezkarności minął" – deklaruje polityk we wpisie na X.

Postępowanie przeciwko Zbigniewowi Ziobrze zostało wszczęte 1 września. Dotyczy ono unikania wykonania postanowienia o tymczasowym aresztowaniu. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zostało złożone przez Romana Giertycha. Jak czytamy w komunikacie Prokuratury Okręgowej w Warszawie: "W toku postępowania sprawdzającego zawiadamiający Roman Giertych był trzykrotnie wezwany do złożenia zeznań, jednakże nie stawił się".

Sprawa Zbigniewa Ziobry to niejedyna, nad którą pochylił się Waldemar Żurek w swoich ostatnich wpisach. Druga dotyczy głośnego sporu wokół TK.

"Lata ręcznego sterowania wyrokami pod dyktando polityczne nie zostaną zamiecione pod dywan"

Polityk przytoczył również stanowisko Prokuratury Krajowej w sprawie zawiadomienia złożonego przez Helsińską Fundację Praw Człowieka 7 września 2026 roku. Dotyczy ono 176 zmian składu sędziowskiego TK, które – jak podejrzewa HFPC – mogą świadczyć o naruszaniu przepisów w związku z manipulowaniem składami orzekającymi Trybunału przez byłą prezes organu – Julię Przyłębską.

Dalsza część artykułu poniżej.

Polityk podał dalej komunikat Prokuratury Krajowej, która zapowiada, że sprawą zajmie się zespół ds. zapobiegania negatywnym skutkom orzeczeń wydanych przez sędziów nominowanych w procedurze z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej po 2017 roku.

"Lata ręcznego sterowania wyrokami pod dyktando polityczne nie zostaną zamiecione pod dywan. Rozliczymy do spodu" – zapowiedział minister.

O naruszeniach w TK w okresie opisywanym przez HFPC informowali sami członkowie Trybunału. W 2018 roku wystosowali oni nawet pismo w tej sprawie do Julii Przyłębskiej, w którym stwierdzili, że prezeska "nie stosuje się do przepisów ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK". W trakcie prezesury Julii Przyłębskiej w budynkach Trybunału Konstytucyjnego mieli regularnie gościć politycy związani ze Zjednoczoną Prawicą.