Roman Giertych, Przemysław Kral
Waldemar Żurek w sprawie upolityczniania śledztw miał swoje własne argumenty dotyczące PiS Fot. YouTube.com / Sejm RP; naTemat

Waldemar Żurek podczas środowej konferencji prasowej poinformował o nowych szczegółach ws. afery Zondacrypto, a także poruszył temat Romana Giertycha, który występuje jako obrońca Przemysława Krala. Mówiąc o łączeniu roli polityka i adwokata, a także upolitycznianiu śledztw, prokurator generalny wytoczył własne argumenty nawiązujące do PiS oraz afery RARS.

REKLAMA

"Na polecenie prokuratury policja i CBA zatrzymały dziś trzy osoby. W toku prowadzonych przeszukań zabezpieczono między innymi luksusowe auta, zegarki, biżuterię oraz znaczną ilość gotówki" – przekazał w środę 2 września za pośrednictwem serwisu X minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. Dodał także, że osobną operację prowadziło Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, którego funkcjonariusze zabezpieczali dokumentację w siedzibach Polskiego Komitetu Olimpijskiego oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Tego samego dnia odbyła się konferencja prasowa, na której prokurator generalny podał więcej szczegółów o zatrzymanych, a także odpowiadał na pytania dziennikarzy m.in. o upolitycznienie śledztwa ws. Zondacrypto.

Roman Giertych obrońcą Przemysława Krala. Minister Żurek o łączeniu ról

W trakcie spotkania z mediami Waldemar Żurek został zapytany o jego stosunek do faktu, że obrońcą Przemysława Krala jest Roman Giertych, czynny polityk Koalicji Obywatelskiej. Dziennikarze dopytywali, czy taka sytuacja nie wpływa negatywnie na toczące się śledztwo i czy nie świadczy o jego politycznym nacechowaniu.

– Każdy poseł może wykonywać swój zawód. Część posłów zawiesza wykonywanie swojego zawodu, ale to jest ich dobra wola. Nie mamy takiego prawa, które by zakazywało posłowi wykonywania zawodu – oświadczył Waldemar Żurek.

Odpowiadając na pytania o łączenie funkcji polityka i adwokata, minister nawiązał do śledztwa dotyczącego Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS). Jednostka ta została stworzona za czasów rządów PiS, a zarządzał nią zaufany człowiek byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Prokurator generalny przypomniał, że w tamtej sprawie również występuje czynny polityk, który równocześnie jest adwokatem. Jak zaznaczył, postawa tego parlamentarzysty wywołała u niego duże zdziwienie.

– Tamten poseł, występując w mediach, mówi, że w Polsce nie ma terminu "neosędziowie", ale w pismach procesowych kierowanych do brytyjskiego sądu mówi, że jego klient nie może liczyć na dobry wyrok w Polsce, bo są tu "neosędziowie" – wskazał minister.

Dodał, że mowa tu o polityku reprezentującym PiS, u którego można zaobserwować "rozdwojenie jaźni", ponieważ w roli polityka i adwokata prezentuje on całkowicie przeciwne poglądy. Żurek podkreślił przy tym, że podobnych działań nie widział w przypadku posła Romana Giertycha.

Przestępcy sami wybierają adwokatów. Żurek przypomina prawo

W dalszej części wypowiedzi Waldemar Żurek zwrócił uwagę na przepisy oraz zasady etyki zawodowej, jakimi muszą kierować się adwokaci. Wyjaśnił mechanizm nawiązywania współpracy z klientami, zdejmując z prawników odpowiedzialność za to, kto się do nich zgłasza.

Przestępcy sami wybierają sobie pełnomocników. Adwokat, który zostaje wybrany, ma bardzo niewielką listę przesłanek, które pozwalają mu odmówić przyjęcia pełnomocnictwa, bo naraziłby się w korporacji na odpowiedzialność dyscyplinarną – wytłumaczył minister, nakreślając uwarunkowania prawne dotyczące obrońców.

Na zakończenie tego wątku prokurator generalny podsumował swoje stanowisko względem prawników pełniących mandaty poselskie, stawiając na pierwszym miejscu skuteczność wymiaru sprawiedliwości i transparentność procesów. – Jeżeli takie osoby (przestępcy – red.) zgłaszają się do pełnomocników, którzy są posłami i pozwala to na wykrycie przestępstw (...), to ja się z tym godzę. Dla mnie najważniejsze jest, żeby dopaść przestępców – zaznaczył Żurek. Przypomnijmy, że Kral z Zondacrypto poszedł na współpracę z prokuraturą i liczy na złagodzenie kary.