Magdalena Cielecka w Lalce
"Lalkę" oglądają użytkownicy Netfliksa na świecie Fot. Netflix

"Lalka" Netfliksa wywołuje skrajne emocje, ale Polacy oglądają serial z Tomaszem Schuchardtem i Sandrą Drzymalską na potęgę. I nie tylko oni – produkcja Pawła Maślony znalazła się w globalnej topce giganta streamingu. Jest obecnie oglądana aż w 51 krajach.

REKLAMA

Serial "Lalka" robi dużo szumu w Polsce. Za kamerą stanął Paweł Maślona, twórca wielokrotnie nagradzanego "Kosa". Wraz z Pawłem Demirskim i Jagodą Dutkiewicz napisał scenariusz na podstawie wydanej w 1890 roku powieści Bolesława Prusa, choć potraktował szkolną lekturę bardzo luźno i nowocześnie, co mocno zdenerwowało część Polaków – w końcu to "Lalka" to arcydzieło narodowe.

"'Lalka' Pawła Maślony to współczesna reinterpretacja klasyki, a te nad Wisłą raczej średnio lubimy. Wyszedł z tego znakomity miniserial kostiumowy, który nie jest wierną ekranizacją powieści Bolesława Prusa, a raczej dynamiczną i charakterną opowieścią w stworzonym przez niego świecie. Opowieścią wciąż mocno osadzoną w historycznych realiach XIX wieku, który wcale nie był taki grzeczny, jak mogłoby się wydawać" – pisaliśmy w naszym tekście "'Lalka' Netfliksa wcale nie jest oryginalna. Klasyka od dawna nie siedzi w gablocie".

Zresztą już wcześniej Zuzanna Tomaszewicz przewidywała, że odbrązowienie narodowej powieści może być testem dla Polaków, którego najprawdopodobniej nie zdamy. "Przed premierą wielu widzów było przekonanych, że ten serial nie powstał dla nas. Dobrze, że ktoś ośmielił się nakręcić "Lalkę" niezgodnie z kluczem maturalnym. Jej podręcznikowych wersji mamy aż nadto, a tak doczekaliśmy się Wokulskiego i Łęckiej, którzy są sobie bliżsi, niż by się wszystkim wydawało. W całym tym szaleństwie widzimy ludzi" – oceniła nasza dziennikarka w swojej recenzji, w której przyznała serialowi cztery gwiazdki spośród pięciu możliwym.

Dalsza część artykułu poniżej.

"Lalka" jest hitem Netfliksa na świecie. Oglądają na potęgę w 51 krajach

Polacy marudzą (ocena serialu na Filmwebie to 6,2/10, choć wciąż rośnie), ale oglądają. "Lalka" w mig po premierze wskoczyła na szczyt rankingu Netfliksa w Polsce.

Jednak produkcję Maślony oglądają nie tylko widzowie nad Wisłą. Z globalnych danych serwisu Flix Patrol na 20 września wynika, że "Lalka" ("The Doll") jest siódmym najchętniej oglądanym serialem na świecie. Pierwsze miejsce niepodzielnie zajmuje "Potwór: Historia Lizzie Borden", czyli kolejna część popularnej antologii true crime, która jest miażdżona przez widzów za fabularne szaleństwa i odejście od faktów

Fot. zrzut ekranu / flixpatrol.com

Polski serial uplasował się w top 10 w aż 51 krajach: Argentynie, Australii, Austrii, na Bahamach, w Belgii, Bułgarii, Kanadzie, Chile, Kolumbii, Kostaryce, Chorwacji, na Cyprze, w Czechach, Danii, Dominikanie, Finlandii, Francji, Niemczech, Grecji, Gwadelupie, na Węgrzech, Islandii, Irlandii, Izraelu, Włoszech, Łotwie, Libanie, Litwie, Luksemburgu, Malcie, Martynice, Meksyku, Holandii, Nowej Kaledonii, Nowej Zelandii, Norwegii, Panamie, Paragwaju, Polsce, Portugalii, Rumunii, Serbii, Słowacji, Hiszpanii, Szwecji, Szwajcarii, Trynidadzie i Tobago, Turcji, Ukrainie, Urugwaju i Wenezueli. Jedynką jest jednak na razie tylko u nas.

Dodajmy, że miłośnikom klasycznych ekranizacji raczej bardziej przypadnie do gustu druga tegoroczna "Lalka", czyli film Macieja Kawalskiego, który wchodzi do kin 30 września. Wersja z Marcinem Dorocińskim i Kamilą Urzędowską zapowiada się jako elegancka i wierna powieści produkcja, w której postawiono na rozmach.