
Chadecja Friedricha Merza nie weszła do parlamentu Meklemburgii-Pomorza Przedniego. To historyczna porażka.
Mimo przegranej z AfD premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego Manuela Schwesig z socjaldemokratycznej SPD najprawdopodobniej będzie mogła utworzyć kolejny rząd w tym kraju związkowym.
Powodem jest druzgocąca porażka chadeckiej CDU – partii kierowanej przez kanclerza Friedricha Merza. Pierwszy raz w historii CDU nie przekroczyła pięcioprocentowego progu wyborczego i nie weszła do regionalnego parlamentu – landtagu.
Kilka godzin przed ogłoszeniem wstępnych wyników przez komisję wyborczą Merz określił wynik wyborów w Meklemburgii-Pomorzu Przednim jako "katastrofę". Według wstępnych wyników wyborów CDU zdobyła zaledwie 4,9 proc. głosów.
W landtagu cztery partie
AfD uzyskała 38,2 proc. głosów i jest najsilniejszą partią w landzie. Na SPD Manueli Schwesig głosowało 35,5 proc. wyborców, na Lewicę – 6,5 proc., a na Zielonych – 5,7 proc.
Do parlamentu nie udało się wejść także Sojuszowi Sahry Wagenknecht (BSW), który uzyskał 4,8 proc., i liberalnej FDP (1 proc.).

AfD chce rządzić
Dotychczasowa koalicja SPD i Lewicy utraciła potrzebną do rządzenia większość. W czteropartyjnym parlamencie będą ją miały przeciwko AfD – SPD, Lewica i Zieloni. AfD, choć wygrała wybory, nie ma obecnie partnerów koalicyjnych.
Kandydat AfD na stanowisko premiera landu Leif-Erik Holm zapowiedział rozpoczęcie rozmów ze wszystkimi partiami. – Otrzymaliśmy mandat do rządzenia w Meklemburgii-Pomorzu Przednim – powiedział. Podkreślił, że AfD zaprosi wszystkie ugrupowania do rozmów, ponieważ chodzi o "doprowadzenie kraju znowu do porządku".
Holm zaznaczył, że oczekuje gotowości do rozmów ze strony innych partii i że zadaniem AfD będzie teraz tworzenie większości parlamentarnych. Odrzucił zarzuty dotyczące skrajnie prawicowych tendencji w niektórych strukturach partii, argumentując, że AfD w Meklemburgii-Pomorzu Przednim nie jest obserwowana przez kontrwywiad.
Zobacz także
Ludzie "chcą demokratycznego rządu"
Manuela Schwesig zwróciła uwagę na badania opinii publicznej, zgodnie z którymi ponad 60 proc. mieszkańców landu chciało, aby pozostała na stanowisku premiera. AfD – jak przyznała Schwesig – osiągnęła mocny wynik, ale jednocześnie nie zrealizowała swojego celu, jakim było rządzenie w pojedynkę. – Mieszkańcy naszego kraju związkowego chcą demokratycznego rządu – powiedziała socjaldemokratka.
Mimo strat SPD w Meklemburgii-Pomorzu Przednim jej liderka pozytywnie oceniła wynik swojej partii. Jeszcze rok wcześniej socjaldemokraci notowali w sondażach zaledwie 19 proc. poparcia. – Co za nadrobienie strat! – mówiła w wieczór wyborczy.
Schwesig zadeklarowała także gotowość do stworzenia "stabilnego demokratycznego rządu". Odnosząc się do propozycji rozmów ze strony AfD, ironicznie zauważyła, że Holm sam przekona się, jak daleko zajdzie w poszukiwaniu partnerów. Wszystkie partie demokratyczne powinny zastanowić się nad przyczynami tak wysokiego poparcia dla AfD – apelowała Schwesig.
CDU mówi o "katastrofie"
Lider chadecji CDU w Meklemburgii-Pomorzu Przednim Daniel Peters stwierdził, że jego partia osiągnęła "katastrofalny wynik". Zaznaczył jednak, że wybory odbywały się w wyjątkowo trudnych warunkach oraz w atmosferze silnej polaryzacji. – Nie mieliśmy praktycznie szansy przebić się z własnymi tematami – stwierdził. Tematy regionalne zeszły na dalszy plan – tłumaczył.
Opracowanie: Katarzyna Domagała-Pereira






