Zamęt z Karpacką Ósemską. Magyar nie kryje, że trzyma się z dala od pomysłów Zełenskiego
Zamęt z Karpacką Ósemską. Magyar nie kryje, że trzyma się z dala od pomysłów Zełenskiego Fot. Shutterstock/montaż naTemat

Péter Magyar znów nadepnął Ukrainie na odcisk. Nowy premier Węgier, ku zaskoczeniu Kijowa, nie patyczkuje się z Wołodymirem Zełenskim. Owszem, w przeciwieństwie do Viktora Orbána uznaje Ukrainę za ofiarę rosyjskiej agresji, ale sprzeciwia się jej przyspieszonej ścieżce do UE, odrzuca dostawy broni dla niej i stawia granice. Teraz doszedł nowy element, który pokazuje, że z agendą Zełenskiego Magyarowi nie zawsze jest po drodze.

REKLAMA

Karpacka Ósemka lub inaczej C8. To międzynarodowa inicjatywa, którą 18 września zainaugurował prezydent Ukrainy. Miała obejmować 8 państw naszego regionu: Ukrainę, Polskę, Austrię, Czechy, Słowację, Węgry, Rumunię oraz Serbię.

Bardzo szybko okazało się jednak, że Węgry nie zamierzają brać w niej udziału.

Premier Péter Magyar nie pojawił się na piątkowym, inauguracyjnym, szczycie C8 w miejscowości Huta w obwodzie iwanofrankiwskim. A w kolejnych dniach pod adresem władz w Kijowie nie gryzł się język.

Nie pierwszy raz nowy premier Węgier pokazuje ostry kurs wobec Ukrainy. Dlatego ci, którzy po zmianie władzy w Budapeszcie w maju 2026 roku oczekiwali tu zmiany o 180 stopni, mogą być nieco zdumieni. "Wydaje się, że chociaż Viktor Orbán odszedł, jego polityka obstrukcjonizmu i izolacjonizmu nadal kwitnie" – uderzył w Magyara szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha.

Między obu politykami doszło do osobistego starcia w mediach społecznościowych. Ale wokół samego C8 też narosło niemałe zamieszanie. Sami Węgrzy zdążyli się nieco pogubić.

Péter Magyar przyznał, że Węgry otrzymały zaproszenie, ale go nie przyjęły

Zaczęło się od tego, że jeszcze 18 września węgierski portal HVG podał, że Węgry są częścią Karpackiej Ósemki. Gdy jednak dziennikarze nie znaleźli Magyara na oficjalnych zdjęciach z inauguracji, zwrócili się do MSZ z pytaniem, dlaczego. W odpowiedzi usłyszeli, że Węgry reprezentował tymczasowy szef węgierskiej ambasady w Kijowie.

Jednak 21 września – jak podaje HVG – Péter Magyar przyznał, że Węgry otrzymały zaproszenie, ale z ważnego powodu go nie przyjęły.

Portal ponownie zwrócił się do MSZ. Dziennikarze chcieli wiedzieć, dlaczego nie poinformowano ich o tym wcześniej i dlaczego Węgry "nie dołączają do koalicji, tak jak nasi partnerzy regionalni". Nie otrzymali jednak odpowiedzi na żadne swoje pytanie, jedynie potwierdzenie, że Węgry nie przystąpiły do ​​inicjatywy.

Zdumienie wyraził też ukraiński MSZ. Szef resortu Andrij Sybiha napisał wprost: "Jesteśmy zaskoczeni niepotrzebnie konfrontacyjnymi wypowiedziami premiera Węgier wobec Ukrainy". Jak stwierdził, "przyczyny tak kategorycznej odmowy ze strony Węgier pozostają nieznane".

Magyar nie zostawił tych słów bez odpowiedzi. Napisał, że mu pomoże. Po czym wyjaśnił:

"Twierdzenie, że suwerenny kraj jest członkiem międzynarodowej współpracy (Karpacka Ósemka) bez uprzednich konsultacji lub zgody zainteresowanego kraju, jest całkowicie nie do przyjęcia".

Podał też dosadny przykład: "Cześć, utworzyliśmy drużynę piłkarską w sąsiedniej wsi. Nie znamy się, ale jesteś w niej, i musisz przynieść piłkę".

Szefowa węgierskiego MSZ przypomniała z kolei, że od objęcia urzędu nowy, węgierski rząd, "zaoferował Ukrainie całkiem sporo gestów". "Dlatego nie ma analogii z obstrukcyjną polityką prowadzącą przez Viktora Orbána" – podkreśliła Anita Orban.

Jak zmieniła się polityka Węgier wobec Ukrainy po zmianie władzy

Przypomnijmy krótko. Za rządów Viktora Orbána Węgry sprzeciwiały się sankcjom nakładanym na Rosję i torpedowały proces integracji Ukrainy z Unią Europejską i NATO. Sam Orbán słynął z prokremlowiej retoryki, uważany był za największego przyjaciela Putina w Europie, jeździł do Moskwy i sprzeciwiał się pożyczce UE dla Ukrainy.

W kwietniu 2026 roku, po 16 latach rządów, przegrał jednak wybory.

Od tego czasu Ukraina przestała być przeciwnikiem politycznym Budapesztu. Jednym z pierwszych sygnałów odwilży był rurociąg "Przyjaźń" naprawiony przez Ukrainę w porozumieniu z Budapesztem.

Péter Magyar oświadczył też, że to Ukraina jest ofiarą tej wojny i uznał jej prawo do zachowania integralności terytorialnej i suwerenności. Zapowiedział, że Węgry nie będą blokować unijnego kredytu dla Ukrainy wartego 90 miliardów euro. Rozpoczął też rozmowy z Kijowem dotyczące praw węgierskiej mniejszości na Zakarpaciu – w czerwcu 2026 roku ogłoszono porozumienie w tej sprawie.

Co spowodowało, że nowy premier Węgier odblokował negocjacje Ukrainy z UE. Ale zgodził się tylko na rozpoczęcie pierwszego klastra negocjacyjnego.

Dalsza część artykułu poniżej.

Magyar nie chce przyspieszonych negocjacji Ukrainy z UE

Jednocześnie Magyar sprzeciwia się przyspieszonej procedurze przystąpienia Ukrainy do UE

Jeszcze w kwietniu mówił, że Ukraina nie dołączy do UE w ciągu najbliższych dziesięciu lat i że to "absolutny absurd, że kraj, który jest w stanie wojny, ma zostać przyjęty do Unii Europejskiej". W czerwcu Europę obiegły zaś nagłówki, że Unia Europejska nie przyspieszy negocjacji z Ukrainą i Mołdawią, bo nie zgodził się na to nowy rząd Węgier.

A w lipcu – że rząd Magyara będzie kontynuował pomoc humanitarną dla Ukrainy, ale nie będzie przekazywał jej broni i nie będzie wysyłał węgierskich żołnierzy.

W tle cały czas są prawa mniejszości węgierskiej na Zakarpaciu – to od lat jeden z głównych punktów spornych na linii Budapeszt-Kijów. Magyar chce, żeby Ukraina wdrożyła w życie ustalenia, które zawarto w porozumieniu. Od tego uzależnia dalsze poparcie Węgier dla negocjacji akcesyjnych Ukrainy.

Ale ważne są też m.in. sprawy energetyczne. Węgry odchodzą od rosyjskiego gazu, ale na współpracę energetyczną z Kijowem patrzą nieufnie.

"Kolejnym zaskakującym wydarzeniem były wypowiedzi podważające bezpośrednią, pragmatyczną i wzajemnie korzystną współpracę między ukraińskimi a węgierskimi przedsiębiorstwami energetycznymi, uzgodnioną w dwustronnym memorandum" – wytknął teraz, przy okazji sporu o C8, szef MSZ Ukrainy.

Chodzi o memorandum podpisane przez ukraiński Naftogaz i węgierski MOL dotyczące stworzenia na Węgrzech – niedaleko granicy z Ukrainą – dodatkowych magazynów paliw dla potrzeb ukraińskiego rynku. Projekt jest na bardzo wczesnym etapie, ale – jak podaje ukraińska agencja informacyjna RBC – premier Węgier jest mu przeciwny.

Magyar miał powiedzieć, że z powodó bezpieczeństwa za rządów TISZA ukraińskie magazyny na Węgrzech nie powstaną.

Z Zełenskim spotkał się dwa razy – przy okazji szczytów UE i NATO. Oficjalnych wizyt i rozmów dwustronnych dotąd nie było. W maju, gdy dziennikrzae pytali o takie spotkanie kancelarię premiera, padła odpowiedź, że będzie ono możliwe, jeśli "strona ukraińska spełni żądania dotyczące uregulowania sytuacji Węgrów".