
Krakowianie znają już pełne wyniki niedzielnego głosowania, ale wciąż nie wiedzą, kto zostanie ich nowym prezydentem. Państwowa Komisja Wyborcza podała dane ze wszystkich obwodów w nocy z niedzieli na poniedziałek. Kiedy II tura przedterminowych wyborów w Krakowie?
Przedterminowe wybory prezydenta Krakowa odbyły się w niedzielę, 27 września, w godzinach od 7 do 21. Do urn poszło ponad 257 tysięcy mieszkańców, co przy niespełna 591 tysiącach uprawnionych dało frekwencję na poziomie 43,5 proc. O fotel prezydenta ubiegało się siedmioro kandydatów, bo jeden z ósemki zarejestrowanych wycofał się tuż przed ciszą wyborczą.
Wybory prezydenta Krakowa. Jak wyglądały sondaże i przebieg głosowania?
Już pierwsze sondażowe wyniki exit poll pokazały, że nikt nie zdobędzie większości. Łukasz Gibała miał wtedy 36,6 proc. poparcia, Monika Piątkowska 24,4 proc., a Michał Drewnicki z PiS 19,6 proc. Kampania trwała od wiosny i była śledzona w całym kraju, bo dotyczyła niemal 800-tysięcznego miasta.
Kolejne godziny liczenia głosów pokazały co innego, niż sugerował pierwszy exit poll. Różnica między liderami okazała się mniejsza, a Piątkowska w ostatecznym rozliczeniu zbliżyła się do Gibały bardziej, niż wskazywały wstępne sondaże.
Zobacz także
Pełne wyniki wyborów w Krakowie według PKW
Państwowa Komisja Wyborcza policzyła głosy ze wszystkich obwodów w Krakowie. Ostateczny podział głosów z I tury wygląda tak:
Zerowy wynik Hoffmana bierze się z jego wycofania się z wyścigu tuż przed ciszą wyborczą. Karty do głosowania były już wydrukowane, więc jego nazwisko na nich zostało, ale postawienie znaku "X" przy nim oznaczało głos nieważny.

Druga tura wyborów w Krakowie. Kiedy się odbędzie?
Całe zamieszanie to efekt referendum. 24 maja mieszkańcy Krakowa odwołali dotychczasowego prezydenta Aleksandra Miszalskiego z Koalicji Obywatelskiej. Do czasu wyboru następcy miastem kieruje komisarz Stanisław Kracik, wyznaczony przez premiera po tym, jak ktoś musiał zastąpić Miszalskiego do wyborów w Krakowie.
Jedną z twarzy majowego referendum był właśnie Jan Hoffman, radca prawny, który pomógł obalić Miszalskiego. Sam też zgłosił się do wyścigu o fotel prezydenta, ale zrezygnował z walki o Kraków 23 września i poparł Gibałę.
Żeby wygrać już w pierwszej turze, trzeba przekroczyć połowę ważnych głosów. Gibała zatrzymał się na 36,38 proc., więc sporo mu zabrakło. 11 października Kraków czeka druga tura, w której zmierzą się on i Piątkowska.






