
Polska wciąż z oceną A-, ale powodów do pełnego optymizmu nie ma. Fitch zwraca uwagę na coraz większy problem z finansami publicznymi, a wśród czynników ryzyka wymienia także konflikt na krajowej scenie politycznej. Na szczególną uwagę zasługuje jeden element, który może utrudniać rządowi naprawę budżetu.
Agencja Fitch utrzymała poziom ratingu dla Polski na poziomie "A-" z perspektywą negatywną. Na korzyść państwa przemawia duża, zróżnicowana i odporna gospodarka czerpiąca korzyści z członkostwa w UE. Fitch wymienia również wiarygodną politykę pieniężną i solidną pozycję na tle innych krajów w podobnej sytuacji.
Na niekorzyść Polski przemawia za to brak wiarygodnego planu konsolidacji fiskalnej, a także pewne krajowe wyzwania polityczne. Jak czytamy w komunikacie Ministerstwa Finansów, źródłem negatywnej perspektywy agencji jest ograniczona zdolność władz do wprowadzania dodatkowych środków fiskalnych i ograniczania wysokich deficytów fiskalnych.
Polska okiem agencji Fitch. Tusk i Domański pod lupą Amerykanów
Fitch prognozuje deficyt budżetowy w Polsce na 6,7 proc. w przyszłym roku i 6,1 proc. w 2028 roku. Jednocześnie agencja zwraca uwagę na to, że Polska jest od 2024 roku w unijnej procedurze nadmiernego deficytu.
Wątpliwości agencji budzi ryzyko przedwyborczego łagodzenia polityki fiskalnej. Pierwsze sygnały widać już teraz, m.in. pod postacią niedawnej rewolucji w podatkach, która ustanawia trzy zamiast dwóch progów dla podatku dochodowego i zwiększa wysokość pierwszego progu.
Ministerstwo Finansów sugeruje jednak, że korzystny dla "klasy średniej" pakiet podatkowy nie będzie znaczącym wydatkiem ze strony państwa z powodu równoległego zwiększenia stawki CIT dla największych podmiotów – z 19 proc. do 22 proc. Jednocześnie podniesiona ma zostać danina solidarnościowa, która będzie wynosić 5 proc. zamiast 4 proc.
Ratowanie budżetu odbywa się kosztem ulg podatkowych, w tym ulgi na internet. Rząd postanowił jednak o zwiększeniu wartości odpisów wynikających z krwiodawstwa, a także na przedłużenie ulgi robotyzacyjnej. Warto zaznaczyć, że zmiany te nie miały wpływu na rating agencji Fitch, w przeciwieństwie do prezydenckiego weta.
Nawrocki kontra Tusk – weta mają wpływ na finanse Polski
Ministerstwo Finansów oszacowało "koszt" wet prezydenta na ponad 8 miliardów złotych. Rząd zabiegał m.in. o wprowadzenie ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków z paliw, podniesienie akcyzy czy podwyżkę podatku dochodowego od wygranych. Karol Nawrocki zablokował wprowadzanie rozwiązań, które mogłyby doprowadzić do ograniczenia deficytu budżetowego.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Fitch wśród czynników ryzyka dla polskiej gospodarki wprost zwraca uwagę na "utrudnienia w konsolidacji polityki krajowej", której źródłem mają być "na ogół niechętne, a czasami antagonistyczne relacje między rządem a prezydentem".
Agencja Fitch bezpośrednio odnosi się do sporu pomiędzy rządem a Karolem Nawrockim w komentarzu do raportu. "Możliwości dodatkowych działań kompensacyjnych pozostają ograniczone ze względu na ryzyko weta prezydenckiego" – czytamy w komunikacie. Amerykańska agencja podkreśla, że wymiarem tych relacji jest m.in. rekordowa liczba wet, która "ogranicza zdolność Polski do skutecznego wdrażania polityki gospodarczej i reform".
Jednocześnie problemem jest polityczny kontekst roku wyborczego. W 2027 roku zainteresowanie konsolidacją fiskalną ma być ograniczone, gdyż "podwyżki podatków i cięcia wydatków socjalnych byłyby niepopularne społecznie i politycznie".






